
Tuż przed końcem roku resort finansów zajął się wyjaśnieniem tego, w jaki sposób stosować limit zwolnienia podmiotowego VAT. Na internetowe strony resortu trafił komunikat w formie porady, który kwestię tą ma wyjaśniać, a któremu warto jak myślę poświęcić chwilkę uwagi. Nim jednak przejdę do komentarza, pozwolę sobie zacytować ministerialną poradę w całości:
„Czy od 2008 r. zwolnienie od podatku od towarów i usług, o którym mowa w znowelizowanym art. 113 ust. 1 ustawy ma zastosowanie do podatników, u których wartość sprzedaży opodatkowanej nie przekroczyła w 2007 r. nowego limitu uprawniającego do tego zwolnienia, określonego w kwocie 50.000 zł pomimo przekroczenia kwoty 39.700 zł?
Zwolnienie nie ma zastosowania. Podatnicy, u których wartość sprzedaży opodatkowanej przekroczyła w 2007 r. kwotę 39.700 zł tracą prawo do zwolnienia od podatku od towarów i usług w momencie przekroczenia tej kwoty. Ze zwolnienia tego będą oni mogli ponownie skorzystać dopiero po upływie 3 lat, licząc od końca miesiąca, w którym utracili to prawo. Zatem sam fakt podwyższenia limitu uprawniającego do zwolnienia od podatku od 2008 r. do 50.000 zł nie oznacza, że podatnicy, którzy przekroczyli obowiązujący w 2007 r. limit 39.700 zł, mogą korzystać w 2008 r. ze zwolnienia od podatku od towarów i usług.”
W istocie sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, chociaż z praktycznego punktu widzenia przytoczona porada jest prawidłowa. Z punktu widzenia obowiązujących obecnie przepisów stanowi jednak daleko idące uproszczenia. Ale nic w tym dziwnego. Zrozumienie obowiązujących w tym zakresie zasad proste wcale nie jest. Z przepisów o VAT wynika jednak wyraźnie, że do tego samego roku maja w istocie zastosowanie dwa różne limity. W przypadku roku 2007 jest to 39 700 zł i 50 000 zł. Zastosowanie to jest jednak tylko teoretyczne. Dlaczego?
Otóż pierwszy limit dotyczy osób, u których w 2007 roku obrót przekroczył wspomnianą wielkość lub odpowiednią część tego limitu, gdy działalność prowadzona jest w krótszym okresie niż od 1 stycznia. Od momentu jej przekroczenia całkowicie i nieodwołalnie wpadamy w VAT po same uszy, i to bez prawa do ucieczki od konieczności jego rozliczania w kolejnych latach. I tak co najmniej przez trzy lata jak słusznie zauważa resort finansów.
Co w takim razie z drugim limitem? No cóż – chociaż może to wydawać się absurdalne – on też ma zastosowanie do 2007 roku. Z przepisów jasno wynika, że od 1 stycznia 2008 r. aktywnymi podatnikami VAT staja się osoby, u których obrót za cały poprzedni rok przekroczył 50 000 zł. Absurd polega na tym, że osoby u których obrót w 2007 r. nie przekroczył 50 tys. zł, ale był wyższy niż 39,7 tys. zł i tak już stały się watowcami, a zatem ze zwolnienia w 2008 r. korzystać nie mogą. Po co zatem taki głupi z pozoru przepis?
Cóż, reguła „podwójnego” stosowania limitów nie sprawdza się, wtedy gdy kolejny limit jest wyższy niż obowiązujący poprzednio. Inaczej byłoby, gdyby limit spadł. Wyobraźmy sobie taką hipotetyczną sytuację, że limit nowy limit to nie 50, ale 30 tys. zł. Co się wówczas dzieje? Podatnik ma za 2007 r. obrót 35 tys. zł. W trakcie roku, gdy obowiązuje limit 39,7 zł w VAT nie wpada. Obrót jest niższy niż limit. Od 1 stycznia stałby się jednak watowcem. Nowy limit to 30 tys., a zatem mniej niż obrót za 2007 rok wypracowany przez podatnika. I tak właśnie działają wspomniane limity. O przepraszam, działały. Teraz, reguły te tracą sens o tyle, że limit stale (w każdym kolejnym roku), będzie już dokładnie taki sam: 50 tys. zł. Paradoksalnie zatem do roku 2007 mają zastosowanie teoretycznie dwa limity: 39,7 i 50 tys. zł. W praktyce, jakbyśmy się nie starali tylko ten pierwszy. Jeśli „udało nam się” wskoczyć na VAT po przekroczeniu 39 700 zł, to watowcami i tak już jesteśmy, co w uproszczeniu starało nam się wyjaśnić Ministerstwo Finansów w przytoczonej na wstępie poradzie.
Nowy, wynoszący 50 tys. limit będzie miał oczywiście zastosowanie także wówczas, gdy w trakcie 2008 roku wielkość ta zostanie przekroczone. To też będzie oznaczało wpadnięcie w VAT. Ale to już nieco inna historia ![]()
