rssdodaj RSS
---Cudowne odkrycie powrotu sprawdzonego podatnika - Marek Kutarba
05 lutego 2007

Cudowne odkrycie powrotu sprawdzonego podatnika

Rzeczpospolita dotarła do pisma, które wraz z wytycznymi rozesłał do wszystkich dyrektorów izb i urzędów skarbowych w kraju wiceminister finansów Marian Banaś” – pisze dziś Grażyna J. Leśniak. Do czego ciekawego „dotarła” Rzeczpospolita ? Do informacji, że urzędy skarbowe będą uprzedzać o planowanych kontrolach. Wygląda na to, że Rzeczpospolita musiała uruchomić co najmniej połowę dawnego WSI ;), żeby o tej akcji się dowiedzieć ;-)

A teraz cofnijmy się do poniedziałku 22 stycznia, czyli o „tradycyjne dwa tygodnie”. Dlaczego tradycyjne, o tym za chwilę. Zmieniamy też tytuł – Gazeta Prawna pisała tego dnia: „W 2007 roku przedsiębiorca, który prowadzi firmę od co najmniej 24 miesięcy, będzie informowany o planowanej kontroli fiskusa z wyprzedzeniem od 14 do 30 dni. Ministerstwo Finansów od początku 2007 roku rozszerza akcję dotyczącą informowania przedsiębiorców o planowanej kontroli podatkowej. Tego typu program pilotażowy był już prowadzony od kwietnia 2006 roku w trzech województwach: dolnośląskim, pomorskim i lubelskim. Pilotaż był podyktowany pierwotnymi zmianami w Ordynacji podatkowej, które miały wejść w życie 1 stycznia i które zakładały wprowadzenie instytucji sprawdzonego podatnika. Jednym z uprawnień sprawdzonego podatnika miało być właśnie informowanie o kontroli podatkowej. (...).”. To tylko krótki fragment początku artykułu na ten sam co w Rzeczpospolitej temat. Pełny tekst artykułu, w którym wyjaśnione zostały m.in. zasady na jakich podatnicy będą informowani o kontrolach, a także kto na teki przywilej nie ma co liczyć, dostępny jest tutaj :-)

Po co o tym piszę ? Z prostego powodu. Pisanie po tym, gdy jakaś informacja została już upubliczniona w kategoriach wielkiego odkrycia („X dotarła do...”) jest moim zdaniem nieuczciwe wobec czytelników. Jest także nieuczciwością dziennikarza wobec własnego wydawcy, no chyba że odbywa się za wiedzą i przyzwoleniem redakcji. Tymczasem ze zjawiskiem ponownego odkrywania opisanych już wiadomości po odczekaniu mniej więcej dwóch tygodni, po to by news zatarł się już w pamięci czytelników, mamy ostatnio do czynienia coraz częściej. Cel jest prosty. Przekonać czytelnika, że dostarcza mu się informacji jako pierwszy tytuł w historii. Nawet, gdy informacja ta jest mu już znana. Może się mylę, ale uważam takie działania za nieuczciwe.

Nie znaczy to, że jest dla mnie czymś złym, że poszczególne tytuły prasowe „inspirują się” nawzajem. Trudno, żeby było inaczej. Ale uczciwie byłoby w takim przypadku nie pisać o czymś w kategoriach „dotarcia” do – w domyśle – ukrytych przed światem faktów. W atmosferze sensacji i newsa.

I jeszcze gwoli ścisłości. Sprawdzony podatnik, o którym wspominają obydwa artykuły, miał być wprowadzony do Ordynacji podatkowej – tak jak pisze o tym GP, a nie do ustawy o VAT, jak zdaje się sugerować drugi akapit artykułu w Rzeczpospolitej. Wbrew temu co pisze Rzeczpospolita, uprzedzanie o kontrolach sprawdzonego podatnika wcale nie miało też ograniczać się tylko do podatników VAT. Zainteresowanym i niedowiarkom ;-) polecam lekturę odpowiedniego druku sejmowego (druk nr 731).

---