rssdodaj RSS
---PIT: sukces elektronicznych rozliczeń - Marek Kutarba
06 maja 2009

PIT: sukces elektronicznych rozliczeń

Jak poinformowało dziś na swoich stronach internetowych Ministerstwo Finansów, elektroniczne zeznanie PIT-37 złożyło w tym roku 89 tys. podatników. W sumie takich deklaracji wpłynęło prawie 77 tys. (niemal 27 proc. z nich to zeznania mieszkańców Mazowsza), w tym zdecydowana większość to zeznania złożone bez kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Zeznań z takim podpisem było zaledwie około 1,5 tys., czyli niespełna 2 proc. wszystkich złożonych deklaracji. Z pewnością zeznań elektronicznych byłoby jeszcze więcej, gdyby nie mitręga z pełnomocnictwem, które trzeba było wysłać tradycyjną już drogą w przypadku składania zeznania z małżonkiem. Sam zresztą z tego właśnie powodu zrezygnowałem w tym roku z tego udogodnienia. Cóż, zwyciężyło lenistwo. Łatwiej było mi wypełnić pita tradycyjnie i podsunąć żonie do podpisu ;-)

Nie w tym jednak rzecz…

Resort finansów bezsprzecznie chce pochwalić się sukcesem. I w pewnej mierze to co stało się w tym roku z elektronicznymi rozliczeniami zwykłych podatników sukcesem jest. W ubiegłym roku drogą elektroniczną złożono zaledwie 419 zeznań. Pomogło zniesienie obowiązku podpisywania zeznań kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wcześniej przekonywano nas, że takie rozwiązania nie są możliwe. Okazało się, że są i żadna tragedia z tego powodu się nie dzieje. Sukces jest jednak znacznie mniejszy niż mógłby być, gdyby nie ślimaczące się prace nad nowymi rozwiązaniami. Wspomniane 89 tys. podatników zyskało możliwość składania PIT-37 przez internet dopiero w kwietniu, chociaż zeznania składa się przecież od stycznia, a w przypadku podatników będących pracownikami najemnymi, realnie na rzecz patrząc możliwe staje się to z początkiem marca (dlatego, że do końca lutego płatnicy mają czas na przesłanie potrzebnych do jego wypełnienia informacji). Pytanie o to dlaczego nie można było takich zmian wprowadzić wcześniej, pozostanie zapewne otwarte.

Na sukcesie skarbówki cieniem kładzie się także to, że taka możliwość dotyczyła w tym roku wyłącznie zeznania PIT-37. To oczywiście najpopularniejsze ze wszystkich składanych zeznań, jednak nie jedyne które można było szybko i bez zbędnych komplikacji objąć tym rozwiązaniem. Dla mnie osobiście nie jest zrozumiały fakt, dlaczego w ten sposób nie mogli złożyć swojego zeznania inwestorzy (PIT-38) lub osoby, które poza dochodami z pracy dorabiały sobie najmem. Cóż, hydrozagadka ;-)

Również statystycznie rzecz cała nie zawsze wygląda tak imponująco jak się początkowo wydaje. To prawda, że rok do roku wzrost jest imponujący. Z 419 do 77 tys. zeznań, czyli o grubo ponad 18 000 proc. (hm, gdybyż pensje mogły rosnąć w tym tempie - pomarzyć). Ale to tylko jedna strona medalu. Wszystkich podatników składających PIT-37 jest według danych dotyczących rozliczenia za 2007 rok (danych na temat rozliczenia za rok 2008 z oczywistych powodów jeszcze nie ma) jest nieco ponad 16 mln (o ile mnie pamięć nie myli, ale raczej nie, bo od kilku lat wielkość ta pozostaje na w miarę zbliżonym poziomie). To oznacza, że elektroniczne zeznania złożyło niecałe pół procenta spośród nich. To przerażająco mało. Statystyka zaczyna też od razu wyglądać zupełnie inaczej. Ale i tych danych nie ma co wyolbrzymiać. Prawdziwy test czeka nas dopiero za rok. Teraz było zbyt mało czasu na składanie takich deklaracji, by można było uczciwie ocenić czy nowe rozwiązanie spotka się z szerszym zainteresowaniem, czy też nie. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że pomysł by takie ułatwienia wprowadzić, i to że udało się go zrealizować, to niewątpliwe sukcesy resortu finansów. Może to jeszcze nie obiecywane nam kiedyś rozliczenie przez sms, ale dobre i to :-)

---