
Od 2 października można będzie potwierdzić prawa do spadku u notariusza. Dotychczas można było załatwić to tylko przez sąd. Nowe przepisy nie zmieniły jednaka nic w zasadach dotyczący zwolnienia z podatku od spadków dla tzw. zerowej grupy podatkowej. Każdy, kto odziedziczy coś po najbliższym członku rodzinny, i uzyska notarialne poświadczenie dziedziczenia, aby nie płacić podatku od spadków i darowizn będzie musiał zgłosić nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie miesiąca od dnia zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia.
Ustawa z 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 181, poz. 1287), która wejdzie w życie 2 października 2008 r., wprowadza możliwość pozasądowego stwierdzenia nabycia rzeczy i praw majątkowych w drodze spadku wskutek sporządzenia przez notariusza aktu poświadczenia dziedziczenia. Instytucja ta jest środkiem alternatywnym i równoległym w stosunku do tradycyjnej, sądowej drogi potwierdzania uprawnień spadkowych. Akt poświadczenia dziedziczenia wywołuje te same skutki prawne co prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku. Przepisy przewidują dodatkowo, że ilekroć w przepisach odrębnych (np. ustawie o podatku od spadków i darowizn) jest mowa o postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku, należy rozumieć przez to również zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia. Jeżeli ustawa wyznacza początek lub koniec biegu terminu na dzień uprawomocnienia się postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku, należy rozumieć przez to również dzień zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia.
Na podstawie ustawy o podatku od spadków i darowizn zwalnia się od podatku nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę, jeżeli zgłoszą nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku. Złożenie takiego zawiadomienia (druk SD-Z1 lub SD-Z2) jest warunkiem zwolnienia spadkobiercy z podatku. Jeśli nie zostanie ono złożone lub złożone zostanie po terminie, podatek trzeba płacić na zwykłych, obowiązujących pierwszą grupę podatkową zasadach. Przepis mówi też o tym, że oświadczenia takiego nie trzeba składać, gdy nabycie nastąpi na podstawie umowy zawartej w formie aktu notarialnego. Wydawać by się zatem mogło, że poświadczenie dziedziczenia przez notariusza zwolni nas z obowiązku wysyłania specjalnego zawiadomienia do urzędu skarbowego. Tak jednak nie jest. Po pierwsze przepis wspomina tylko o umowach w formie aktu notarialnego, a poświadczenie chociaż ma formę aktu notarialnego, to umową nie jest. Po drugie przepis mówi o nabycie, podczas gdy przy notarialnym poświadczeniu dziedziczenia, na podstawie tak rozumianego aktu notarialnego niczego się nie nabywa. Nabycie nasteruje nie na podstawie poświadczenia, ale na podstawie samego dziedziczenia. Akt notarialny potwierdza tylko nasze prawa do spadku.
Potwierdziła to zresztą wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch odpowiadając na interpelację poselską nr 2068 skierowaną do ministra finansów przez poseł Bożenę Bukiewicz (PO). - W przypadku zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia spadkobierca w celu skorzystania ze zwolnienia obowiązany będzie, stosownie do art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn w związku z art. 95p ustawy Prawo o notariacie, zgłosić nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie miesiąca od dnia zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia – tłumaczyła Pani wiceminister w odpowiedzi z 16 kwietnia 2008 r. Więcej na ten temat jutro w "papierowym" artykule mojej redakcyjnej koleżanki Magdaleny Majkowskiej.

Są jednak "minusy ujemne".Najważniejsze to to na co zwrócił
uwagę p.Marek-koniecznośc zgłaszania przez podatnika.
Nieco łagodzi to propozycja wydłużenia okresu zgłaszania w
noweli ustawy o podatku od spadków i darowizn.Kolejny to opłaty
notarialne,które nadal będą z pewnością sporo wyższe od sądowych co spowoduje,że z tej propozycji skorzysta tylko
częśc zgodnych spadkobierców.Wyłączyłbym też spod działania
ustawy dziedziczenie gospodarstw rolnych na szczególnych
zasadach(do 2001r.)Trudno mi sobie wyobrazic notariuszy
weryfikujących tzw.uprawnienia rolnicze.
Mojej mamie zmarł brat (kawler).
Jaka jest możliwość pozbycia lub ograniczenia spadku osobe (drugiego brata) która nigdy nie interesowała się zmarłym (żyła jak pies z kotem), a po śmierci zmarłego uważa że wszystko jej się należy. Chce rządzić. Zmarłym opiekowała się cały czas moja mama ? Sprawa spadkowa odbyła sie i sąd orzekł udział współwłasność po 50%. Teraz nie możemy dojść do porozumienia z drugim bratem o wyeliminowanie wspólwłasności. W jaki sposób ograniczyć jego prawa do spadku , czy jest to jeszcze możliwe ? Czy trzeba zakładac sprawe sądową o wyeliminowanie współudziału?
A jeżeli nie możecie dojść do porozumienia w sprawie podziału to pozostaje droga sądowa i sądowy podział majątku spadkowego.
co do opieki, tak to moze byc wziete pod uwage. sprawy spadkowe to jednak bardzo trudne sprawy i duzo zalezy od sedziego niestety. jak dobrze sie trafi i sedzia ma dwie pary oczu to bedzie ok, ale czasem bywa znacznie gorzej. nie sprzyja temu zacofane polskie prawo spadkowe.
zmarli powinni miec spokoj, ale niestety to czy spadkobiercy pozniej maja klopoty w duzje miezre to ich wina. nie moge pojac, dlaczego ludzie nie chc decydowac i rozporzadzac przeciez swoim majatkiem. jezeli sa podstawy to trzeba wydziedziczac, choc wedlug mnie to anachronizm. jezeli komus nie chce czegos dac to nie daje, a nie trzeba siegaca po tak ekstremalne instrumenty.
Dowiedziałem się,że na najbliższym posiedzeniu sejmu 25.06
będzie omawiany projekt zmiany ustawy u.p.s.d.
Chodzi o zniesienie obowiązku informowania US.
Nie chciałbym jednak tego komentowac-byc może będzie to
przedmiotem osobnego komentarza Pana Marka.
Myślę,że jest to dobra okazja by zwrócic uwagę posłów na nasz
problem.Możnaby zrobic małą akcję mailową-może to zainspiruje
jakiegoś posła przynajmniej do zadania pytania.
Samym narzekaniem nic nie zmienimy.Proszę o opinię i głosy
w dyskusji.Każdy odzew mile widziany-nawet naszego opozycjonisty Smutnego.
Jeżeli ten wpis przeczyta red.Kutarba to proszę o odpowiedź
na pytania:
1.Czy podczas pierwszego czytania odbywa się dyskusja i
zadawane są pytania?
2.Czy na sali są wszyscy posłowie,czy też pracują już w komisjach?
3.Do jakiej komisji może trafic ten projekt?