
Zgodnie z tym co wczęsniej przewidywałem, NSA w całości podzielił pogląd wyrażony wcześniej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
I to czterokrotnie. Tyle spraw spadkowych dzisiaj bowiem rozstrzygnął. Tym samym uznał, że "stare spadki" nie korzystają ze zwolnienia dla najbliższej rodzinny. Zwolnione z podatku są tylko te spadki, które zostały otwarte po 1 stycznia 2007 roku (dotyczy to zatem tylko tych przypadków, w których spadkodawca zmarł po 1 stycznia 2007 roku). No i nadzieje prysły
chociaż uchwała w tej sprawie nadal nie jest wykluczona. Nadziej na to, że cokolwiek ona w tym względzie zmieni są jednak raczej marne ![]()

Ciekawe co w tej sytuacji co zrobią w tej sytuacji te WSA,które
zawiesiły sprawy,czekając na ten wyrok a wcześniej orzekały
na korzyśc podatników.np. WSA w Poznaniu?
poza tym, jezeli x razy wiecej osob nie moze przez x razy wiecej czasu dojsc do konsensusu to jakim cudem maja to zrobic zalediwe 3 osoby w sprinterskim tempie?
a co do tego piekielka, radze sobie przesledzic orzeczenia TK dotyczace spraw podatkowych zarowno osob fizycznych jak i prawnych. pierwsze linijki w prawie kazdym takim orzeczeniu to niekonstytucyjnosc. no, ale mamy wszechwiedzacy NSA. tylko komu on potrzebny.
Zastanawiałem się dlaczego jedni niezawiśli są bardziej podatni na
sugestie płynące z zewnątrz np.z MF. od innych i doszedłem do wniosku,że przyczyną może byc brak lustracji w sądownictwie.
Nazwisko Grzegorz Borkowski 2-krotnie występuje na liście
Wildsteina ale nie wiem czy wśród nich "nasz" sędzia.Nie potrafię
tego zweryfikowac.Gdyby lustracja się odbyła nie musiałbym
spekulowac.
mam nadzieje, ze Pan Marek bedzie mail nadal reke na pulsie i pomoze nam pchnac te sprawe dalej do RPO.
ps. ten wyrok wiele zlego zrobi, bo to jasny sygnal dla podatnikow, gdzie ich miejsce, a potrafia sie uczyc na wlasnych bledach
wcześniejsze pytanie:co teraz zrobią WSA,które zawiesiły sprawy w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie NSA(np.w Poznaniu,które wcześniej
orzekał na korzyśc podatników?
Jestem w szoku.
II FSK 550/07 w sprawie I SA/Gl 678/06-werdykt niekorzystny(nie ma uzasadnienia).Może chociaż w piłkę dzisiaj wygramy choc chyba
i tak to nam nic nie da.
sprawę gliwicką z 11.06 załatwił inny.Tak czy owak jak powiedział
Leo "Jesteśmy poza turniejem".Trudno oczekiwac ,że w NSA
nasza sytuacja ulegnie zmianie.Te WSA,które zawiesiły postępowanie będą moim zdaniem zmuszne do weryfikacji orzecznictwa-przynajmniej w sprawach,które zawiesiły.
Choc nadal uważam ,że skoro te wyroki nie są dla nich wiążące
to trudno się doszukac podstaw do zawieszenia.Może oczekiwały
uchwały NSA?
No ale nic to . Innych przeciez państwo polskie wykorzystało bardziej niż nas , że wspomnę tylko o emerytach na początku lat dziewięćdziesiątych czy posiadaczach książeczek oszczędnościowych .
ministrowi prawo wydania rozporządzenia w sprawie zaniechania
poboru podatku.Tymczasem w sprawie nas interesującej w
czasie obrad Komisji Przyjazne Państwo pojawiły się głosy,że nie można rozwiązac tego z korzyścią dla podatników.Żeby nie byc
gołosłownym cytat z posiedzenia:
"Przedstawiciel OIRP Gerard Dźwigała:
Po raz kolejny wracamy do kwestii zwolnienia w zakresie podatku od spadków i darowizn najbliższych osób spadkodawcy.
Ta propozycja sprowadza się do tego, jak rozumiem, aby objąć tym zwolnieniem także spadki po osobach, które zmarły przed 2007 r., ponieważ postępowania spadkowe nie zostały jeszcze przeprowadzone. Zwracam uwagę, że kwestia ta jest dla mnie problematyczna. Oczywiście taki zapis można wprowadzić, aby zwolnić od podatku kolejne grupy osób. Natomiast część spadkobierców przeprowadziła takie postępowania przed 2007 r. i może się okazać, że te osoby zrobiły to niepotrzebnie. Zapłacili podatek, aby właśnie uregulować swój stan prawny, co powinno być, co do zasady, zachowaniem preferowanym.
Przewodniczący poseł Janusz Palikot (PO):
My nie możemy w ogóle wstecz regulować?
Przedstawiciel OIRP Gerard Dźwigała:
Inna byłaby sytuacja osoby, która przeprowadziła postępowanie przed 2007 r., zapłaciła podatek, a inna sytuacja dotyczy osoby, która tego nie robiła i dzięki takiej propozycji nie zapłaciła podatku. Ta pierwsza osoba byłaby w gorszej sytuacji, mimo że zachowała się, obiektywnie, zgodnie z oczekiwaniami.
Przewodniczący poseł Janusz Palikot (PO):
Przepisy muszą jednak generalnie dotyczyć sytuacji, które mają wystąpić w przyszłości.
Uważam więc, że nie możemy się tym zajmować, ponieważ prawo nie działa wstecz"
A przy abolicji mogą się zajmowac?Gdzie zasada równości wobec
prawa?Chodzi raczej o głosy wyborców a my stanowimy zbyt
małą grupę.
ta sprawa z abolicja podatkowa rowniez dziala na nasza korzysc, jezeli sprawa ma trafic do TK, poniewaz tam nie bylo watpliwosci co do wymiaru podatku. ustawa wymagala zmian, ale poniewaz nie mozna bylo ich wprowadzic z moca wsteczna to podlizali sie i wprowadzili abolicje. w naszym wypadku po pierwsze przepisy sa wybitnie niejasne, po drugie choc jakie przepisy obowiazuja sa zalezne od momentu powstania zobowiazania i powstaje nierowne traktowanie tej samej grupy, a mimo to wybiera sie rozwiazanie silowe, aby wymusic zaplate. nikt nie mialby watplwiwosci, gdyby NSA faktycznie zajal sie sprawa, ale mozna odniesc wrazenie, ze wszystko bylo przyklepane. obudzmy sie w koncu i przestancmy wierzyc w profesjonalizm naszych sadow i oddzielenie filaru sprawiedliwosci od panstwa. byl PRL i jest nadal, tylko wiecej wiezowcow mamy.
A jak zwalniać to dlaczego tych co mają otwarte spdaki od maja 2006? To może od początku 2006? A dla okrągłej liczby to może od 2000?
Powinno być albo dotychczasowa opodatkowanie nieodpłatnego nabycia, albo wogóle tego zaniechać. Przy obecnym zwolnieniu koszty obsługi tego podatku przez aparat skarbowy są niewspółmierne do osiąganych przychodów. Zupełnie bez sensu...
sprawa jest jasna, obowiazuja Cie przepisy z dnia powstania zobowiazania podatkowego, potwierdzaja to nawet niektore orzeczenia WSA tej sprawie, ale niekorzystne i komus to umknelo. czyli rozliczasz sie w 2007 to obowiazuja Cie juz nowe przepisy, fakt ten potwierdzalo wielu ekspertow. sporo ludzi odczekalo te kilka miesiecy i okazalo sie, ze zrobiono im szwindel podatkowy. naraz okazalo sie, ze robi sie im wycene w roku 2007, przepisy tez juz bierze nowe, ale odmawia zwolnienia. cos tu nie gra.
tez uwazam, ze powinni byc zwolnieni wszyscy, ktorzy przynajmniej zaczeli sie rozliczac w roku 2007, ale skoro to niemozliwe to przynajmniej powinno sie uwzglednic to co MF zapisalo w ustawie czyli date graniczna wziac 12 maj 2006. a dlaczego nie wszyscy? zapytaj o to MF. choc data otwarcia spadku tak naprawde nie ma tutaj znaczenia to od lat ida w zaparte.
01.01.2007r można jeszcze tłumaczyć wejściem w życie znowelizowanych przepisów ale 12.05.2006r? Takiej nierówności nie da się uzasadnić w żaden sposób (nie licząc oczywiście bubli legislacyjnych
zwolnieniem mogliby byc objeci rowniez ci sprzed 12 maja 2006 i w sumie powinni byc, jezeli by sie rozliczali juz w 2007, gdybys wzial pod uwage to to Jeżeli nabycie niezgłoszone do opodatkowania stwierdzono następnie pismem, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą sporządzenia pisma; jeżeli pismem takim jest orzeczenie sądu, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia." niby niewiele to mowi, ale dalej "stosuje sie przepisy podatkowe z dnia powstania obowiązku podatkowego". ma to dzwierciedlenie w opiniach, orzeczeniach. problem polega na tym, ze MF stosuje przepisy tak, jak mu wygodnie. zauwaz, ze rozlicza cie wedlug nowych przepisow, ale zwolnienia juz nie dostaniesz. powroca do daty otwarcia spadku, ktora w prawie podatkowym tak naprawde nei ma znaczenia, co ma nawet przelozenie w samej USPD. zebym nie wiem jak bardzo usprawiedliwiac MF to tym razem naginaja prawo po calosci.
no nie kumam - albo stare albo nowe. Jeżeli ktos zmarł przed 01.01.2007 to wogóle nie stosuje sie znowelizowanych przepisów. Bo niby na jakiej podstawie?
No chyba, że chodzi ci o ocene stanu nabytego majątku na dzień jego nabycia a jego wartość na chwile powstania obowiązku podatkowego (czyli najczęściej uprawomocnienia sie orzeczenia o nabyciu). Ale to jest zupełnie inna kwestia i przepis, który długo nie był zmieniany. Swoją drogą też komplikujący życie bo np. jak liczyć stan a jak wartość wkładu mieszkaniowego - przecież to jest to samo!
nasze oczekiwania nie mają nic wspólnego z tęsknotą do PRL.
Drogi Smutasie,PRL bezumownie użytkował ziemię mojego dziadka
od 1963 roku,PRL-bis reprezentowany przez Agencję Nieruchomości Rolnych użytkuje ją do dziś.Czerpie z tego zyski.Kiedy uprawomocni się postanowienie sądu o stwierdzenie nabycia spadku będę musiał zapłacic podatek.Nie będę wówczas nawet dysponował majątkiem spadkowym(od czego więc jest ten
podatek?).Więc nie wyjeżdzaj mi z PRL-em.Jak chcesz dyskutowac
to proszę o argumenty.
Kwestionowany przepis to oczywisty bubel - chyba nikt nie ma watpliwości od jakiej daty ustawodawca chciał wprowadzić nowe przepisy? I tylko skopanym przepisom można byłoby zawdzięczać że nagle zwolnieni zostaliby nabywcy po 12.05.
Argumenty?
Te 50% składów wsa i 100% nsa które wydało wyroki przeciw zwolnieniom starych spadków to tacy sami sędziowie jak ci co głosowali za. I dyskredytowanie ich profiskalnością, prl-em, spiskami, skandalikami, śmierdzeniem nie jest w stanie tego zmienić. Takie prostackie dzielenie grupy ludzi według kryterium: "z nami lub przeciwko nam" to wypisz wymaluj chwyty propagandowe niedawnego premiera.
A co o samej ustawie myślę to masz kilka postów wyżej.
Dlatego ja bym celu ustawodawcy w tej kwestii nie pomijał z taką łatwością.
zadam Ci jeszcze raz pytanie, skoro to wszystko jest takie prost i nie mam racji, to skad tyle orzeczen TK w sprawch podatkowych na niekorzysc panstwa? zdarzylo mi sie przez dluzszy czas mieszkac w krajach, w ktorych porzadek i lad jest na pierwszym miejscu i mam porownanie. takiego szamba prawnego jak w Polsce ze swieca szukac. to bylo sie jeszcze dalo zreszta przebolec, ale jezeli ostatni szaniec w sumie bezbronnych obywateli czyli sady dokladaja jeszcze swoja cegielke do tego szamba to ja dziekuje za takie panstwo prawa. po co nam sady, skoro i tak pozniej trzeba po nich sprzatac
w naszym dyskusjach podawalismy kilka argumentow, dlaczego MF nie ma racji. co zrobilo MF? podalo kontrargumenty? nie. dalej miacha warzecha w kotle pelnym tych samych bredni, zaslaniajac sie niejasna ustawa, ktora i tak sami nie znaja.
iluzoryczne szanse na zwolnienie z płacenia podatku(nie zabiorę ziemi -jeśli uda się ją odzyskac i nie ucieknę do Angli przed fiskusem)ale kibicuje ludziom,którzy próbują walczyc o swoje prawa.Słyszałeś o Uchwale III AZP 36/92,którą stworzył NSA i której nikt nie uchylił mówiącej,że obowiązują przepisy z daty wymiaru podatku?Jeżeli będę musiał zapłacic podatek to Państwo zapłaci mi wysokie odszkodowanie za bezumowne użytkowanie ziemi i ty się do tego dołożysz.Co do śmierdzenia
to mój profesor od fizyki,oryginał mawiał"Jeden lubi czekoladę a
drugi jak mu giry śmierdzą"Jedni myślą samodzielnie a inni muszą
miec wykładnię Ministerstwa Finansów.
A co mi z uchwały jeżeli ustawodawca w przepisach zawarł odmienne rozstrzygnięcie? Uchwała może się przydać jak kwestia nie jest wogóle poruszana w przepisach ustawy. a tak...
Biedni ci sędziowie. Co by oni mieli gdyby nie kilku magistrów z MF...
Swoją drogą nic nie stoi na przeszkodzie - nie musisz tylko kibicować. Odpowiednia ustawa, 100000 podpisów i jedziesz z koksem. Wielu będzie ci bardzo wdzięcznych.
biedni sedziowie? nie wydaje mi sie. jezeli sedzia wlasnie w tej sprawie orzeka, ze nie mozna przyznac zwolnienia danej osobie rozliczajacej sie juz w roku 2007, bo jest to niesprawiedliwe wobec tych, ktorzy rozliczyli sie juz w roku 2006, to albo jest glupi, albo nie ma pojecia o sprawie, albo faktycznie wie jak to powinno wygladac tylko MF probuje oszukac wszelkimi sposobami podatnikow.
sedzia ma wlasny rozum i wiedze. tylko od niego zalezy jak to wykorzysta. chyba, ze az tak bardzo boi sie kasac reke, ktora go karmi.
prawni przy takim bałaganie prawnym mają żniwa.
Piszesz"Kwestionowany przepis to oczywisty bubel - chyba nikt nie ma watpliwości od jakiej daty ustawodawca chciał wprowadzić nowe przepisy?"Nieważne co ustawodawca chciał powiedziec ale
co powiedział.Może GP pokusi się kiedyś o artykuł jak to jest
uregulowane w innych krajach europejskich.Jeśli się okaże,że
Mieszko I też mi coś zostawił to US może z datą nabycia spadku
miec duży kłopot.Może poczytasz,pomyślisz i zmienisz zdanie tak
jak zmieniasz ksywki Smutny-Urzędasie.
data otwarcia nie ma znaczenia, a MF zaprzecza sobie. poniewaz jest to im na reke to pazurami i zebami staraja sie wywlekac na wierz chdate otwarcia.
Wicie,rozumicie zróbcie cos z tymi spadkami.Zrobiliśmy ustawę dla
Heńka Stokłosy bo chciał chłop zrobic darowiznę a tu inni też chcą
zwolnień.Wprowadziliśmy miesiąc na zgłoszenie spadku tak żeby nie zdążyli odebrac postanowień z sądu-kilku mmo tego zdążyło.Zabroniliśmy wydawac urzędnikom druków SD-Z1,pościągali
sobie z internetu.W was cała nadzieja.
Lublina(dotyczą jednej osoby)II FSK 593,594/07.
pojawil sie komenatrz video pani z Inforu na GP. po obejrzeniu momentami odnosze wrazenie, ze niektorzy nie do konca wiedza o co w tym wszystkim chodzi, bo to nie tylko chodzi o te date graniczna.
Teraz pojadę populistycznie - w k.p.k. niedające się usunąć wątpliwości zawsze tłumaczy się na korzyść oskarżonego , także te dotyczące kwestii prawnych . Jak widać III RP to państwo , w którym podatnik jest w zecydowanie gorszej sytuacji prawnej , niż oskarżony ! ;P (taki mały lepperyzm na koniec
prawie podatkowym.Obejrzałem wideo i choc nie do końca się
zgadzam(w przypadku orzeczeń sądu nie mamy do czynienia z
korzystaniem z dobrodziejstw ustawy z mocą wsteczną)to przynajmniej redaktor Tarka wyglądała na zmartwioną.
nie rozumiem calej stytuacji, skoro i tak grupa zerowa jest zwolniona teraz z tego podatku, po co tak staja okoniem? przeciez to tylko o te grupe chodzi. nawet nie staraja sie robic pozorow przyjaznosci panstwa. to nie polityka podatkowa, to bandyctwo podatkowe. to tylko sprzyja i bedzie sprzyjalo ukrywaniu majatkow.
O ile pamiętam sądy odnosiły się do tzw.intencji ustawodawcy.
Wypowiadał się na ten temat nejaki Smutas-podpora tego bloga.
Choc nadal twierdzę za prof.Mastalskim,że liczy się to co ustawodawca powiedział a nie co chciał powiedziec to postanowiłem to sprawdzic.Poniżej link do uzasadnienia ustawy http://www.senat.gov.pl/k6/dok/sejm/021/512.pdf
Konia z rzędem temu,kto znajdzie w uzasadnieniu chęc wyłączenia
starych spadków spod działania ustawy.
Ale jeżeli przy interptretacji przepisu wykładnia gramatyczna jest bezużyteczna (czyt.: każdy czytając ten sam przepis rozumie go zupełnie inaczej) to trzeba siegnąć po inne rodzaje wykładni: celowościową, systemową czy odnoszącą się do prawa unijnego.
jezeli kazdy rozumie inaczej przepis czyli jest on niejasny i wadliwy i sad powinien orzekac na korzysc. jezeli robi inaczej daje sygnal ustawodoawcy, ze kazdy bubel i smiec przejdzie, bo zawsze sie jakas wykladnia znajdzie.
Nie obraź się ale wymyślasz nowe koncepcje prawa podatkowego i jego interpretacji próbując podważyć wieloletni dorobek doktryny. Ale pewnie to ty masz racje...
@dziedzic:
też jestem prosty.
nie obraz sie smutny, ale to tylko w Polsce zatyka sie ludziom buzie, kneblem szumnie nazywanym prawem co rusz wyciagajac z kapelusza kolejna wykladnie, a ze mieszkalem dluzej w krajach, gdzie porzadek jest na pierwszym miejscu to mam porownanie.
jak widac dla Ciebie jest ok stan niejasnosci prawnej, gdzie dopasowuje sie tylko do woli kolejne wykladnie. w koncu ktoras podpasuje. mozesz dalej zaslaniac sie doktrynami.
"Wykładnia prawa podatkowego, jak w ogóle wykładnia prawa, wymaga niejednokrotnie równoczesnego stosowania wykładni językowej, systemowej i celowościowej. Rezultaty wykładni językowej są nie tyle poddawane weryfikacji, co dalszemu uściśleniu i rozwinięciu poprzez stosowanie wykładni systemowej i celowościowej. Poszczególnych rodzajów wykładni nie można, zatem traktować jako luźno ze sobą powiązanych etapów procesu interpretacji prawa, lecz jako części składowe tego procesu, tworzące razem pewną całość. Wykładnia prawa podatkowego powinna mieć kompleksowy charakter. Kompleksowość tę można sprowadzić, w najogólniejszym ujęciu, do pewnego logicznego, ściśle ze sobą powiązanego ciągu działań podmiotów dokonujących wykładni, których celem jest ustalenie normy prawnej na podstawie przepisów obowiązujących aktów prawnych"
I SA/Łd 400/08 - Nsa w Łodzi
"Tym samym również wykładnia celowościowa, która w prawie podatkowym powinna być stosowana w ścisłym powiązaniu z wykładnią językową i systemową, zdaje się potwierdzać ustalenia dokonane w dwóch poprzednich punktach niniejszych rozważań."
a to ukochany TK - uchwała z dnia 26 marca 1996 r. Sygn. akt W. 13/95
Ja jestem za głupi na samodzielne myślenie więc wole podeprzeć się autorytetem innych.
mam kolege adwokata, ile to ja juz razy slyszalem od niego, ze ma tego i tego dnia sprawe i na 100% ja przegra jak dowiedzial sie kto bedzie ja prowadzil, a Ty mi z wykladniami wyskakujesz. ochlon. polski wymiar spraiwedliwosci, duma naszego kraju.
mi kolega Smutny wyjaśni do jakich smutnych wniosków doszedł
po zastosowaniu wykładni celowościowej?
się do konkretów.Ale nie poddawaj się Smutny tak łatwo.Rusz
głową,to nie powinno ci zaszkodzic.No jaki był cel nowelizacji
ustawy?
moze gdybys kiedys widzial jak kleci sie te "ustawy" to zmienilbys zdanie tylko, ze poza mury sejmowe malo sie wydostaje.
Druk sejmowy 736 z 26.06.2006r, strona nr 28, 4 akapit uzasadnienia:
"Projekt zawiera także przepisy przejściowe, których konsekwencją jest stosowanie nowych regulacji do nabycia rzeczy i praw majątkowych, które nastąpiło po dniu wejścia w życie ustawy".
Przypomnę, że ustawa weszła w życie 01.01.2007r, a nabycie chwile nabycia spadku regulują przepisy 925 i 924 kc.
Do usłyszenia w lepszej RP!
postępowania.Swego czasu dzieliłem się z Wami wątpliwościami
na temat tego czy wsa np. w Poznaniu miał prawo zawiesic postępowanie w oczekiwaniu na wyrok NSA.Wyrok NSA w
konkretnej sprawie skargi kasacyjnej nie jest bowiem dla WSA wiążący.Znalazłem pismo RPO do NSA w tej sprawie datowane na
16 kwietnia. http://www.rpo.gov.pl/pliki/12087576430.pdf
Oto konkluzja tego pisma:
Zawieszenie postępowania w sytuacji procesowej, gdy jego wynik nie zależy od innego
toczącego się postępowania sądowoadministracyjnego może zaś być uznane za
równoznaczne z naruszeniem prawa do rozpoznania sprawy przez sąd bez nieuzasadnionej
zwłoki (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Dlatego też z uwagi na potrzebę respektowania
konstytucyjnego prawa wynikającego z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, Rzecznik Praw
Obywatelskich uznał za konieczne przedstawienie wskazanych na wstępie rozbieżności w
orzecznictwie sądów administracyjnych do rozstrzygnięcia przez poszerzony skład Naczelnego Sądu Administracyjnego."
Tak więc byliśmy trochę niesprawiedliwi twierdząc ,że RPO w tej sprawie nic nie robi.
uchwały to jej wynik nietrudno przewidziec.Ja akurat jestem spadkobiercą sprzed 12 maja(1982r.)Nie mam jeszcze orzeczenia
sądu(apelacja-obecnie sąd I instancji jest na etapie gubienia dokumentów).Informacje o skardze konstytucyjnej znajdziesz na
stronie TK.Chyba nie może miec charakteru zbiorowego.Musi
byc sporządzona przez adwokata.Trzeba wystąpic do sądu rejonowego do ustanowienia adwokata do sporządzenia skargi(jeżeli jest trudna sytuacja).Opłat sądowych nie ma.Innym
sposobem może byc założenie tematu na forum internetowym i
może zgłosi się jakiś młody gniewny prawnik,który dla rozgłosu
zrobi to nieodpłatnie(np.na Forum Prawników w dziale prawo
spadkowe)Blogowicze na pewno pomogą w zbieraniu argumentów. Niezależnie od tego trzeba pisac wnioski do RPO.
Na jego stronie jest formularz elektroniczny do wniosku.Trzeba
też inspirowac artykuły prasowe.Może ktoś ma inne pomysły?
Przyznam, że mój zapał trochę ostygł - zwątpiłam...
Nie wiem czy chę tracić oprócz kilkunastu tysięcy podatku jeszcze koszty sądowe...
Trzeba poddać się wyliczeniu podatku spadkowego wg. Sd-3?
Dziękuję za odpowiedź.
Gdyby w tym kraju ktoś nagle doznał olśnienia i cos się zmieni
n/t interpretacji podatku od starych spadków to może się okazac,
że wypełnienie na innym druku pozbawi cię prawa do zwolnienia.
Proszę o podpowiedź gdzie znaleźć przykładowo wypełnione formularze SD-3, tak dla wzoru aby być pewnym, że wszystko dobrze wypełniłem. Dziękuję.
W razie wątpliwości przy wypełnianiu zadzwonic 0801055055-
Krajowa Informacja Podatkowa.
Można się juz zapoznać z uzasadnieniem wyroku NSA. W mojej ocenie odesłanie w tak istotnej a przy tym kontrowersyjnej sprawie do uzasadnienia wyroku sadu pierwszej instancji jest co najmniej niestosowne.
"O odstąpieniu od zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego (art.207 §2 p.p.s.a.) przesądziła mogąca wprowadzać w błąd niejasność znowelizowanego prawa".Skoro są niejasności to należy
je interpretowac na korzyśc podatnika.Czy ktoś wie o co chodziło
w sprawie I SA/Ol 588/06?Pytam w związku z wyrokiem II FSK 694/07.
po co tak daleko biegac.
Zwracam się z prośba o pomoc, moja mama miała dwóch braci. Jednym z nich miała działke 69 arów na współwłasność. Na działce tej postawiliśmy budynek mieszkalny, garaż. Na części brata stoją budynki gospodarcze zapisane sądownie na niego, ale cała działka jest na współwłasność.
Po śmierci brata udziały w działce wypadły moja mama 75% drugi brat 25% w wyniku sprawy spadkowej. Tak się złożyło że drugi brat szybko zmarł i nie doczekał sprawy spadkowej więc te 25% zostało podzielone na bratową i jej syna (po 12,5%).
Moja mama i cała nasza rodzina opiekowaliśmy się całą działką i pierwszym zmarłym bratem, pomagaliśmy mu w remoncie domu. Pomogliśmy mu rozebrać zawaloną stodołę, natomiast druga strona wcale mu nie pomagała żyli jak pies z kotem.
Moje pytanie jest czy moja mama ze względu że jest to jej ojcowizna, na której całe życie pracowała, pomagała bratu ,jest w pierwszej lini pokrewieństwa, ma 75% udziałów w działce ma prawo pierwokupu do całości działki ? Jeżeli tak to na co się powoływać ?
Sprawa pilna, za pomoc dziękuję