rssdodaj RSS
---Opłaty w II filarze będa niższe, ale... - Bartosz Marczuk
04 marca 2009

Opłaty w II filarze będa niższe, ale...

Rząd przyjął wczoraj projekt ustawy zakładający obniżenie prowizji i opłat za zarządzanie jakie pobierają od człnków II filara powszechne Towarzystwa Emerytalne, zarządzające OFE. Ostateczna wersja ustawy jest łagodniejsza (tym samym kosztowniejsza dla przyszłych emerytów) niż proponowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Prowizje nie spadną już w tym roku, a opłata za zarządzanie będzie limitowana dopiero od aktywów wynoszących ponad 45 mld zł.

Wygląda na to, że rząd uległ ostatecznie presji zarządzających OFE. Tymczasem okazauje się, że zarabiają oni wcale nieźle. Poniżej prezentuję zestwienie jakie przygotowałem na 10-lecie działalności II filara i tekst napisany wspólnie z moim kolegą redakcyjnym Marcinem jaworskim na ten temat.

latakwota składek przekazanych do OFE z ZUS (w mld zł)przychody Powszechnych Towarzystw Emerytalnych związane z zarządzeniaem OFE (suma opłat od składki i opłaty za zarządzanie)aktywa netto (w mld zł, na koniec okresu)Zysk wypracowany dla emerytów, w mld zł (jako rożnica między aktywami, a kwotą przekzanych składek
na koniec okresunarastającow mld zł proc. od wpływających składek
19992,29 2,29 0,219,22,350,06
20007,60 9,89 0,749,79,50-0,39
20018,71 18,60 0,819,319,500,90
20029,55 28,14 0,768,031,603,46
200310,27 38,42 0,868,444,806,38
200411,42 49,84 0,998,762,6012,76
200514,02 63,86 1,208,686,0822,22
200616,16 80,02 1,459,0116,5636,54
200717,72 97,74 1,649,3140,0342,29
200820,51 118,24 1,828,9138,2620,02
sty-091,66 119,90 0,15*9,0136,4216,52
SUMA/ŚREDNIO119,90 119,90 10,638,9136,4216,52
Źródło: opracowniae własne na podstawe danych KNF, ZUS, MPiPS *prognoza własna

Z przygotowanego przez nas zestawienia wynika, że od początku reformy emerytalnej do Powszechnych Towarzystw Emerytalnych (PTE), które zarządzają OFE trafiło już z tytułu prowizji od składek i tzw. opłaty za zarządzanie 10,6 mld zł. To prawie 9 proc. przelanych do funduszy składek przyszłych emerytów.

         - Chcemy zdecydowanie przyspieszyć proces obniżania prowizji jakie mogą pobierać PTE od swoich klientów – mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej.

         Dodaje, że projekt, którym ma się dzisiaj zająć rząd, przewiduje też obniżenie drugiej opłaty jaką pobierają PTE, tj. opłaty za zarządzanie. W efekcie na kontach członków OFE rocznie ma zostawać około 700 mln zł więcej niż obecnie. A to spowoduje, że ich emerytury będą wyższe.

         Z wyliczeń Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych wynika, że docelowo obniżenie opłat  przełoży się to na wzrost emerytury przeciętnie o 2,8 zł. Równocześnie Izba sygnalizuje, że lepiej skoncentrować się na zwiększeniu możliwości inwestycyjnych OFE, bo wzrost o pół procenta średniorocznej stopy zwrotu z inwestycji OFE może w porównywalnych warunkach zwiększyć emeryturę o ok. 70 zł. Zarządzający OFE deklarują, że w razie uchwalenia tej ustawy przez Sejm zaskarżą ją m.in. do Trybunału Konstytucyjnego i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Argumentują, że rząd nie powinien tak drastycznie zmieniać reguł funkcjonowania prywatnych podmiotów, które zaangażowały się w tworzenie OFE.

Co dziesiąta złotówka do PTE

         Od 10 lat funkcjonowania OFE, tj. od 1999 roku do stycznia 2009 roku do funduszy emerytalnych ZUS przekazał 119,9 mld zł. Do OFE za pośrednictwem zakładu trafia 7,3 proc. tzw. podstawy wymiaru składek. Dla pracowników jest to najczęściej pensja brutto, a dla osób prowadzących firmy 60 proc. średniej płacy. Pozostała część składki emerytalnej (12,22 proc. podstawy) pozostaje w ZUS.

         Jak wynika z naszego zestawienia, z kwoty przekazanej do OFE, PTE pobrały tytułem prowizji od składki oraz opłaty za zarządzanie 10,6 mld zł. Stanowi to 8,9 proc. wszystkich środków jakie trafiły na konta przyszłych emerytów oszczędzających w II filarze. Co ciekawe procentowo kwota ta nie ulega niemal żadnej zmianie od początku funkcjonowania funduszy. Mimo, że powinna maleć bo większość PTE obniżało prowizje od składki po pewnym czasie przynależności do nich klientów. Na przykład największy na rynku OFE Commercial Union obniżał prowizję po dwóch latach członkowstwa z 10 proc. do 4 proc.

         Przychody PTE nie maleją bo ich spadek z tytułu obniżki prowizji jest rekompensowany wzrostem opłaty od aktywów, którymi zarządzają. Ponieważ jest ona pobierana procentowo od zarządzanych środków, a te rosną, wzrastają też przychody z tego tytułu.

Koszty coraz mniej ważą

         Warto też zwrócić uwagę, że przychody PTE pozostają na takim samym poziomie niezależnie od tego jak radzą sobie one z pomnażaniem pieniędzy przyszłych emerytów. Jest to szczególnie istotne, dla ich klientów, w okresie kiedy OFE notują straty. W 2008 roku, biorąc pod uwagę przelewy z ZUS i wartość aktywów na koniec 2007 roku, wartość środków na kontach przyszłych emerytów zmalała o około 22 mld zł. W tym czasie PTE tytułem swojego wynagrodzenia pobrały rekordową kwotę ponad 1,8 mld zł

         - Od tej kwoty trzeba odjąć koszty ZUS, KNF i rzecznika ubezpieczonych, które mylnie przypisuje się jako zysk PTE – mówi Grzegorz Chłopek, wiceprezes zarządu ING PTE.

         Zwraca też uwagę, że jeśli liczyć koszty zarządzania w relacji do aktywów, to ich znaczenie wciąż maleje. Na przykład w 2004 r. opłaty od składek stanowiły 1,33 proc. aktywów, a za zarządzanie 0,54 proc., czyli łącznie 1,87 proc. Równocześnie wspomniane koszty to 0,20 proc. aktywów. Gdyby nie one, łączny koszt zarządzania wynosiłby 1,67 proc.

         - Za 2008 r. wskaźnik ten wynosił już 1,20 proc. – mówi Grzegorz Chłopek.    

         Wylicza, że opłaty od składek za ubiegły rok to 0,9 proc. aktywów, za zarządzanie 0,43 proc., czyli łącznie 1,33 proc. Jeśli nie uwzględniać kosztów ZUS, KNF i RZU, (0,13 proc.), dałoby to właśnie 1,2 proc.

         - W perspektywie kilku lat opłaty te zejdą efektywnie poniżej 0,5 proc. Dla porównania na świecie tylko fundusze typu ETF, zarządzanie pasywnie i bez żadnej gwarancji są tańsze, bo koszty wynoszą 0,3 proc. rocznie. Od nich nie oczekuje się jednak żadnej konkurencji stopami zwrotu, a tylko wiernego odwzorowania stopy zwrotu określonego indeksu – mówi Grzegorz Chłopek.     

Czas na zmiany

            Rząd, mimo tej argumentacji, chce zredukować opłaty od składek i wprowadzić limit opłat za zarządzanie. Zamiast obecnie pobieranej przeciętnie opłaty w wysokości 6,23 proc. ma być jeden limit wynoszący 3,5 proc. Takie zmniejszenie opłat było już przygotowywane, ale dopiero od 2014 r. W efekcie przychody funduszy mają spaść w latach 2010-2014 o 2,6-2,9 mld zł, w porównaniu do sytuacji w której limity byłyby stopniowo obniżane.

            Warto jednak zauważyć, że z roku na rok zyski netto PTE rosną. W 2007 r. zarobiły niecałe 700 mln zł, a po III kwartałach 2008 r. już niemal 620 mln zł, co oznacza, że na koniec 2008 r. na pewno pobiły kolejny rekord.

            - W dobie kryzysu i złej sytuacji na rynku kapitałowym musimy dbać o konta przyszłych emerytów. A im niższe są opłaty pobierane przez PTE tym więcej zostaje a ich kontach – podkreśla Marek Bucior.

            Także Paweł Pelc, były wiceprezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi jest zdania, że PTE kosztują zbyt wiele.

            - OFE praktycznie nie konkurują ze sobą pobieranymi opłatami i dlatego rząd chce je administracyjnie zmusić do obniżenia kosztów – mówi Paweł Pelc. ]

            Wskazuje, że jedyną istotną wadą rządowego projektu jest brak zachowania praw nabytych członków tych OFE, które pobierają opłaty za zarządzanie na niższym poziomie niż wynikające z projektu.

            - Mam nadzieję, że tę wadę uda się poprawić na dalszym etapie procesu legislacyjnego – mówi Paweł Pelc.

Podzielone fundusze

            Zmniejszanie opłat od składek nie podoba się wszystkim funduszom, ale już w kwestii wprowadzenia limitu opłat zdania są podzielone.

            - Niewątpliwie można się zastanawiać nad wprowadzeniem limitu opłaty za zarządzanie funduszem emerytalnym – mówi Adam Gola, prezes zarządu Pocztylion-Arka PTE.

            Jego funduszu wprowadzenia limitów nie odczuje, bo ma 2,76 mld zł aktywów, a rząd chce prowadzenia limitu po osiągnięciu przez fundusz 20 mld zł aktywów. Póki co dotyczy to więc tylko OFE Commercial Union i ING. 

            - Jeśli zostanie przyjęty zapis o kwotowym ograniczeniu miesięcznej opłaty za zarządzanie funduszem do 8,4 mln zł, największe OFE nie będą miały finansowej motywacji do pozyskiwania nowych klientów – mówi Michał Szymański, prezes towarzystwa emerytalnego Commercial Union.

            Każdy nowoprzyjęty klient będzie bowiem generował ryzyko dopłat w razie nie osiągnięcia przez fundusz minimalnej stopy zwrotu.

            - Dla każdego funduszu, którego aktywa przekroczą 20 mld zł, ważniejsza będzie kontrola ryzyka, niż konkurencja stopami zwrotu – mówi Grzegorz Chłopek.

            Michał Szymański, dodaje, że jeśli OFE nie będą aktywnie wychodzić do klientów, zdecydowana ich większość pozostanie pasywna i zostanie losowo przydzielona do średnich i mniejszych – a zarazem droższych – funduszy, gdyż największe fundusze są z mocy prawa wyłączone z losowania.

Dekoncentracja rynku

            Z symulacji przygotowanych przez Commercial Union, wynika, że wprowadzenie takiego systemu zmniejszy znaczenie dużych funduszy. Na przykład obecnie CU i ING mają odpowiednio 20,7 proc. i 20,2 proc. udziału w rynku pod względem liczby członków. Przy założeniu utrzymania losowania tylko do mniejszych funduszy i braku akwizycji, wskaźniki te mają spaść w 2030 r. do 9,6 i 9,5 proc. Ma wzrosnąć za to znaczenie mniejszych funduszy np. Pekao, Polsat czy Warta, które mają obecnie 2,3-2,4 proc. udziału w rynku. Ich udział ma wzrosnąć do 5,8-6 proc.

            - Będzie to efekt działania swoistego rynku maszyny losującej, prowadzący do wyrównania udziałów OFE bez względu na ich efektywność i atrakcyjność oferty – mówi Michał Szymański.

            Właśnie takie efekty chce osiągnąć rząd, ograniczając zjawisko koncentracji na naszym rynku. Obecnie ponad 55 proc. klientów OFE należy do trzech największych funduszy. Gdyby nie mechanizm losowania konsolidacja rynku by postępowała. W styczniu tego roku trzy największe OFE pozyskały 69,5 proc. klientów (105,8 tys.), jeśli nie uwzględniać 62,9 tys. osób rozlosowanych. Dla wszystkich nowych członków OFE, wskaźnik ten spada do 49 proc.

---