
Resort pracy ma jutro przyjąć projekt ustawy o wypłacie emerytur z OFE. Będzie można wybrać rodzaj świadczenia i instytucję, która je wypłaci.
Po burzliwej dyskusji na temat tego kto ma wypłacać emerytury za pieniądze gromadzone w OFE, którą realcjonowałem (patrz wpisy z okresu grudzień-marzec na przykład tu) udało się znaleźć rozwiązanie kompromisowe i racjonalne. Ubezpieczeni wykupią za pieniędzy gromadzone w OFE emeryturę w prywatnych zakładach ubezpieczeń emerytalnych (ZUE), tworzonych przez towarzystwa ubezpieczeń na życie albo w państwowym zakładzie ubezpieczeń emerytalnych, zarządzanym przez ZUS. Przyszły emeryt będzie więc przenosił pieniądze z OFE do jednej z prywatnych instytucji albo do publicznego zakładu.
Wybiorą też oni czy za pieniądze z OFE kupić emeryturę indywidualną, małżeńską albo świadczenie z gwarantowanym okres płatności (na 5 lat). Emerytura indywidualna będzie dożywotnim świadczeniem kalkulowanym na podstawie zgromadzonego kapitału z OFE i dalszego oczekiwanego trwania życia dla osoby w danym wieku. Emerytura małżeńska będzie wypłacana do momentu śmierci obojga małżonków z tym, że po śmierci jednego z nich będzie niższa (nie mniej niż 60 proc. emerytury wypłacanej przed śmiercią). Z kolei emerytura z gwarantowanym okresem wypłaty będzie wypłacana bez względna na to czy ubezpieczony będzie żył czy nie przez 5 lat od momentu skorzystania z niego ze świadczenia. Po tym okresie będzie wypłacana do śmierci ubezpieczonego. Pozwoli to minimalizować zjawisko tzw. szoku przejścia, który polega na tym, że dzień przed emeryturą kapitał w razie śmierci ubezpieczonego zostaje w rękach jego bliskich, a dzień po przejściu już nie.
ZUE będą inwestować pieniądze przyszłych emerytów (ustawa określi limity inwestycyjne), które nie będą na bieżąco wykorzystane na wypłatę świadczeń. 90 proc. zysków ma być przeznaczane na podniesienie wysokości emerytur. Zakłady będą pobierać 2 rodzaje opłat. Pierwsza to opłata od kapitału przekazanego mu z OFE. Nie będzie ona wyższa niż 2 proc. przekazanych środków. Druga opłata za zarządzenie aktywami zostanie potrącana przez ZUE bezpośrednio z aktywów i nie będzie wyższa niż 0,25 proc. ich wartości w skali roku. ZUE będzie też mógł z aktywów pokrywać własne koszty związane z realizacją transakcji nabywania i zbywania aktywów (np. opłaty dla biur maklerskich).
Działające ZUE podadzą ofertę, czyli jakie świadczenie oferują za określoną wartość kapitału (np. ile dożywotniej emerytury miesięcznej za 1000 zł) Komisji Nadzoru Finansowego. Ta będzie co kwartał ogłaszała publicznie zestawienie ich ofert. ZUE nie będą mogły prowadzić akwizycji i reklamy oferowanych przez siebie emerytur. Ubezpieczony, który będzie składał do ZUS wniosek o emeryturę z I filara otrzyma też w ZUS informację o sposobie wyboru ZUE i ofertach emerytalnych oraz formularz umowy emerytalnej, w której wskaże zakład, z którym chce zawrzeć umowę emerytalną.
