rssdodaj RSS
---Bartosz Marczuk - Wpisy z Maj 2008
29 maja 2008

Firmy, boją się o pracowników i przekształcają czasowe umowy w bezterminowe kontrakty

Z najnowszych danych GUS wynika, że po raz pierwszy od 1998 roku dynamicznie maleje liczba osób pracujących na podstawie umów na czas określony. A ich liczba rosła bardzo szybko od 1997 roku. Wtedy pracowało na ich podstawie tylko 6 proc. osób, w 2002 roku już 16,8 proc., a w III kwartale ubiegłego roku aż 28,7 proc.

Tendencja ta odwróciła się w IV kwartale ubiegłego roku. Na 12 mln osób zatrudnionych na etatach 3,4 mln pracowało wtedy na podstawie czasowych kontraktów. Stanowiło to 28,3 proc. pracowników. Jeszcze bardziej sytuacja ta poprawiła się w I kwartale tego roku. Jak podaje GUS na podstawie umów na czas określony pracuje obecnie 3,16 mln osób na 11,94 mln zatrudnionych. Stanowi to 26,5 proc. pracowników i oznacza spadek o prawie 2 pkt proc. Reszta, tj. 8,8 mln osób, pracuje na podstawie umów na czas nieokreślony. To o 587 tys. więcej niż rok wcześniej i o 889 tys. więcej niż dwa lata wcześniej.

Zmiany te świadczą o zdecydowanej poprawie sytuacji pracowników na rynku pracy. Mają oni większą możliwość egzekwowania w firmach bezterminowych kontraktów. Firmy przekształcają też umowy obawiając się odejść pracowników.

GUS, który prowadzi Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wskazuje też, że w Polsce pracuje obecnie (I kwartał 2008 roku) 15,52 mln osób To o ponad 2 mln więcej niż w I kwartale 2004 roku.

Niestety wciąż wiele osób pozostaje bierna zawodowo. Ich liczba prawie się nie zmniejsza mimo zdecydowanego wzrostu liczby pracujących. W I kwartale 2004 roku było ich 14,08 mln, a obecnie 14,55 mln. Najgorsze jest to, że połowa z nich (7,25 mln) to osoby w tzw. wieku produkcyjnym. Część z nich kształci się lub jest niezdolnych do pracy ze względu na stan zdrowia, ale wiele korzysta ze świadczeń społecznych i w związku z tym nie pracuje.

12 maja 2008

Bezrobocie w Polsce jest najniższe od 10 lat

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że w kwietniu tego roku bez pracy pozostawało 1,6 mln osób. To o prawie 100 tys. osób mniej niż miesiąc wcześniej i o prawie 500 tys. mniej niż rok wcześniej. Dzięki temu wskaźnik bezrobocia obniżył się do poziomu 10,5 proc. Ostatnio, wskaźnik ten na tak niskim poziomie był notowany w grudniu 1998 roku. Wyniósł wtedy 10,4 proc. Następnie bardzo szybko rósł, aby w lutym 2003 roku osiągnąć rekordowy poziom 20,7 proc. Tegoroczny, kwietniowy wynik oznacza, że poziom bezrobocia w Polsce jest najniższy od prawie 10 lat.

 

Jak wskazuje resort pracy do bezrobocia maleje głównie dlatego, że bezrobotni znajdują zatrudnienie dzięki rozpoczęciu prac sezonowych w budownictwie, rolnictwie, ogrodnictwie, transporcie, turystyce i leśnictwie. Resort pracy podaje też, że w okresie styczeń-kwiecień tego roku do urzędów pracy firmy zgłosiły zapotrzebowanie na 422,7 tys. osób. Na spadek wpłynęła też realizacja programów aktywizacji bezrobotnych z Funduszu Pracy i środków unijnych. Ponadto wzrasta też liczba osób, które nie potwierdziły gotowości do podjęcia pracy lub dobrowolnie zrezygnowały ze statusu bezrobotnego. Dotyczy to głównie osób wyjeżdżających za granicę i tych, którzy po otrzymaniu propozycji pracy rezygnują ze statusu bezrobotnego.

 

Dynamiczną poprawę na polskim rynku pracy odnotowuje też unijny urząd statystyczny Eurostat. Z najnowszych jego danych (nieco inaczej wylicza wskaźnik bezrobocia) wynika, że Polska jest krajem, w którym bezrobocie malej najszybciej ze wszystkich krajów UE. Co więcej Polska nie jest już też na szarym końcu jeśli chodzi o wskaźnik bezrobocia. W marcu wyniósł on 7,7 proc. i wyprzedziliśmy pod tym względem cztery kraje UE – Słowację, Hiszpanię, Grecję i Francję. Tam wskaźnik ten wahał się od 9,8 proc. do 7,8 proc.

07 maja 2008

Wszyscy chcą aktywizować – może coś z tego wyjdzie

Zarówno rząd jak i opozycja przedstawiły własne programy aktywizacji osób po 50 roku życia.

 

Rządowy, na razie mniej konkretny i raczej wizjonerski niż praktyczny, wsakzuje raczej diagnozę sytuacji oraz metody sfinansowania pomysłów na aktywizację. Ważne, że zawiera jednak jednoznaczną deklarację wygaszania wcześniejszych emerytur jako instytucjonalnych zachęt do wczesnego opuszczania rynku pracy.

 

Opozycyjny (przygotowany przez klub PIS) zawiera kilkadziesiąt bardzo konkretnych propozycji dotyczących zachęt dla pracodawców, aby zatrudniali osoby po 50. roku życia oraz dla tych osób, aby dłużej pozostawały na rynku pracy. Zawarate są tez w nim propozycje zmian legislacyjnych mających ułatwić funkcjonowanie takich osób na rynku pracy.

 

Pozostaje mieć nadzieję, że oba pomysły już niedługo przyjmą postać konkretnych projektów ustaw i trafią do Sejmu. Oba uzupełniają i może z nich powstać spójny i konkretny program, który przyczyni się do dłuższego pozostawania na rynku pracy osób po 50. roku życia.

A co Państwo sądzą na ich temat?

---