rssdodaj RSS
---Czy becikowe działa? - Bartosz Marczuk
15 stycznia 2007

Czy becikowe działa?

W 2006 roku urodzi się nieco więcej dzieci. Informacje, że to wpływ becikowego, to nieporozumienie.

W listopadzie posłowie LPR, uważający się za ojców chrzestnych becikowego (nomen omen) ogłosili, że zaczęło ono działać bo rodzi się więcej dzieci. Problem polega na tym, że tej informacji nie potwierdza ani podstawowa wiedza o procesach demograficznych, ani elementarna logika.

Zacznijmy od logiki. Becikowe jest wypłacane od lutego, a o jego wprowadzeniu zdecydowano na sam koniec grudnia 2005 roku. Jest wiec oczywiste, że jest za wcześnie, aby ocenić czy mogło ono mieć jakikolwiek wpływ na liczbę urodzeń w całym 2006 roku. Nawet gdyby przyszli rodzice rozpoczęli starania o dziecko w styczniu ubiegłego roku - czyli zaraz po tym jak było wiadomo, że becikowe wejdzie w życie - to poczęte w ten sposób dzieci urodziłyby się na przełomie października i listopada. Nie można więc ocenić na ile to becikowe ma wpływ na nieco wyższą liczbę urodzeń w 2006 roku.

Z najnowszych danych GUS dotyczących liczby urodzeń wynika, że w ciągu 10 miesięcy 2006 roku urodziło się 316,9 tys. dzieci. Rok wcześniej w tym samym okresie urodziło się 308,9 tys. dzieci. Różnica wynosi więc 8 tys., czyli około 800 dzieci miesięcznie. Nie ma jeszcze danych za cały ubiegły rok nie można więc przesądzić jak będzie wyglądać liczba urodzin w całym 2006 roku, ale nawet gdyby liczba ta wzrosła jeszcze bardziej to nie można stwierdzić, że to efekt działania becikowego. Po prostu – ze względów o których wyżej - jest na to za wcześnie. Ponadto mają tu znaczenie inne niż becikowe czynniki.

Każdy kto choć odrobinę orientuje się w procesach demograficznych wie, że nie można spodziewać się iż mają one dużą dynamikę. Podobnie jak sytuacja na rynku pracy cechują się dużą tzw. inercją. Zmiana trendów to wypadkowa wielu czynników i na pewno nie można stwierdzić, że becikowe w ciągu zaledwie jednego roku wywołało wzrost liczby urodzeń. Pomijając demografię takie twierdzenie jest też uwłaczające dla rodziców dzieci – starali się o dziecko wyłącznie po to by otrzymać 1000 zł?

W ciągu najbliższych lat możemy liczyć na nieznaczny wzrost liczby urodzeń w Polsce. Nie wynika to jednak z wprowadzenia becikowego, ale z procesów demograficznych. Po trwającym od 1984 roku spadku liczby urodzeń 2006 rok jest trzecim, w którym odnotowuje się zwiększenie ich liczby. Wynika to m.in. z tego, że przybywa kobiet w tzw. wieku rozrodczym, zwłaszcza w tych przedziałach (20-24 lata, 25-29 lat), które rodzą najwięcej dzieci. Nie bez znaczenia jest też poprawa sytuacji na rynku pracy. To demograficzny trend, który trwa już od trzech lat, a nie cudowne działanie becikowego.

Oczywiście państwo może próbować wpływać na zwiększenie liczby urodzeń, ale na pewno aby odniosło to skutek potrzeba kompleksowego programu obejmującego politykę rynku pracy, mieszkaniową, zdrowotną, edukacyjną, socjalną i podatkową, a nie jednorazowych upominków.

---