rssdodaj RSS
---Sekrety pewnego zapomnianego rozporządzenia - Andrzej Jankowski
20 sierpnia 2007

Sekrety pewnego zapomnianego rozporządzenia

Istnieje w Polsce takie rozporządzenie, które łamane jest po kilka razy na dzień. Nikt oczywiście takich statystyk nie prowadzi ale po wypowiedziach urzędników widać, że resortowe służby legislacyjne najchętniej zapomniałyby, że takie rozporządzenie w ogóle istnieje. Rozporządzenie nie jest oczywiście nie z tego świata, nie jest ani hermetyczne ani bełkotliwe. Wydano je dokładnie 20 czerwca 2002 r. i opublikowano w Dzienniku Ustaw nr. 100 pod pozycją 908 . Sekret tego rozporządzenia tkwi w tym, że dotyczy ono zasad techniki prawodawczej. Pierwsza z brzegu zasada zamieszczona w tym rozporządzeniu stanowi, że ”Jeżeli zmiany wprowadzane w ustawie miałyby być liczne albo miałyby naruszać konstrukcję lub spójność ustawy albo gdy ustawa była już poprzednio wielokrotnie nowelizowana, opracowuje się projekt nowej ustawy”. Inny paragraf głosi że: ”Ustawa powinna być tak skonstruowana , aby od przyjętych w niej zasad nie trzeba było wprowadzać licznych wyjątków”. W cytowanym rozporządzeniu znalazł się i taki zapis: ”Jednocześnie z projektem ustawy przygotowuje się projekty rozporządzeń o znaczeniu podstawowym dla jej funkcjonowania”. Już te pierwsze z brzegu wybrane przepisy , że nasze prawo tworzone jest niestety pod prąd tym racjonalnym zasadom. Odwieczna zasada racjonalnego ustawodawcy, która niezliczoną ilość razy wybawiała z kłopotów interpretacyjnych stosujący prawo, stanęła dziś pod dużym znakiem zapytania. Ten znak zapytania jest tym większy, że stawiamy go w przededniu głosowań nad samorozwiązaniem Sejmu. Los tych głosowań nie jest wcale taki pewny. Pewne jest za to, że słabość dzisiejszego prawa odzwierciedla wszystkie słabości naszego państwa. Nim żeśmy się obejrzeli zamiast państwem prawa, staliśmy się państwem przepisów, złych przepisów.

---