statystyki

Anda Rottenberg: Od jakiegoś czasu myślę, że jest tak ładnie i to się wszystko zmarnuje jeśli wybuchnie wojna

autor: Magdalena Rigamonti12.08.2016, 06:56; Aktualizacja: 13.08.2016, 22:11
Anda Rottenberg Fot. Maksymilian Rigamonti

Anda Rottenberg historyk sztuki, krytyk, publicystka. W latach 1993–2001 dyrektor Państwowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawieźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Maksymilian Rigamonti

Jeśli w Europie wybuchnie wojna, to nikt jej nie wygra. Od jakiegoś czasu mam takie myślenie, może to natręctwo, ale jadę na rowerze, widzę, jak jest ładnie, jak się fajnie zrobiło, jak dobrze wyglądają ulice, ile to wysiłku kosztowało przez te 70 lat od wojny i że to się wszystko zmarnuje. W jeden dzień się zmarnuje

Reklama


Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Będzie wojna?

Jest taka społecznie zakodowana zasada, że jak się zaczyna mówić o wojnie, to ona będzie. Jestem za stara na to, żeby gdzieś uciekać, szukać szczęścia w Nowej Zelandii czy Vancouver. Spędziłam ostatnie 10 miesięcy w Berlinie, w Instytucie Studiów Zaawansowanych, w międzynarodowym towarzystwie. Rozmawialiśmy, gdzie się schronimy, kiedy już ta wojna wybuchnie. Jedni mówili, że uciekną tam, inni że gdzie indziej, ktoś też powiedział, że był taki Brytyjczyk, który czuł nadciągającą wojnę i kupił sobie wyspę na Pacyfiku, żeby spokojnie przeczekać – była to jedna z wysp Midway, gdzie w 1942 r. rozegrała się legendarna bitwa.

Więc po co się wygłupiać? Zostaję, nigdzie nie uciekam. Ale sporo wiem, zajmuję się sztuką wobec wojny, siłą rzeczy czytam dużo książek, które analizują różne sprawy związane z tym, czym jest wojna. Na początku pobytu w Berlinie powiedziałam jednej profesorce prawa, że może należy spojrzeć wstecz, nie 20, nie 80, lecz 1500 lat, kiedy zaczęła się kształtować cywilizacja Europy. Szły ludy ze Wschodu, aż doszły i podbiły Rzym, bogaty, zepsuty, taki jak dzisiejsza Europa. Patrzyła na mnie, jakbym zwariowała. A ja wiem, że nie zatrzyma się ludzi chcących znaleźć sobie miejsce do życia.

Anda Rottenberg fot. Maksymilian Rigamonti

Anda Rottenberg fot. Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Teraz mówi pani o uchodźcach i imigrantach?

To jest konsekwencja. Jeśli w Europie wybuchnie wojna, to nikt jej nie wygra. Od jakiegoś czasu mam takie myślenie, może to natręctwo, ale jadę na rowerze, widzę, jak jest ładnie, jak się fajnie zrobiło, jak dobrze wyglądają ulice, ile to wysiłku kosztowało przez te 70 lat od wojny i że to się wszystko zmarnuje. W jeden dzień się zmarnuje. Tu za moim oknem rośnie klon, sięga II piętra, ja jestem na IV. I nie wiem, czy doczekam, aż urośnie. Pytała pani o wojnę. Na naszych obszarach wojny nie było przez ponad 80 lat. Otwieraliśmy się na innych, globalizowaliśmy, byliśmy jedną wielką, zhumanizowaną rodziną, teraz pochylamy się nad katowanymi zwierzętami i nawet karzemy ludzi za to, że biją psy. Staliśmy się wydelikaceni i wrażliwi... A tak naprawdę to taki cienki, kulturowy lukier. Już widać, że nie jesteśmy żadną rodziną i wszyscy nagle zaczęliśmy się czuć zagrożeni. Okazuje się, że trzecie pokolenie, a właściwie prawie czwarte, które II wojnę światową traktuje tak samo, jak np. wojnę napoleońską, nie wie, jak ma skanalizować swoją frustrację, więc gloryfikuje wojnę. I wcale nie mówię tylko o Polsce, bo radykalizują się narodowo wszystkie kraje. U nas to ćwierćwiecze demokracji pozbawiło ludzi wstydu. Już nikt się nie wstydzi, że ma ciasne myślenie, że jest niewyedukowany, że jest nacjonalistą, a wręcz przeciwnie, mówi o tym głośno. A mówi o tym głośno, bo jest na to przyzwolenie ze strony władzy. Oczywiście można przymknąć oczy i zachowywać się tak, jakby tego nie było. Jednak jak się troszeczkę zna historię, to widzi się analogie... Niemcy co prawda się zdenazyfikowali, każde kolejne pokolenie jest uczone tego, jak zły był nazizm, uczone jest życia w tolerancji, ale dotyczy to przede wszystkim zachodnich landów.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (5)

  • Te lamenty do lamusa(2016-08-12 09:35) Zgłoś naruszenie 206

    Wojen nie wymyślają zwykli ludzie, Wojny od zarania dziejów wprowadzają elity rządzące (NWO) przy znakomitym współudziale propagandy opiniotwórczej czyli opłacanej prasy i mediów, więc biadolenie imć autorki o skutkach takich to wojen, to zarzuty wobec samej siebie i koleżków po piórze , bez nich nic się nie dzieje ,a nad nimi czuwa opatrzność Sorosy, Rothschildów czy Rockefellerów tudzież innych możnowladców. Pieniądz i bogactwa oraz dażenie do wladzy i ochrony tego co już zagarnęli (a to nie mało bo 1% tych drani posiada już ponad połowę wszystkich dóbr i bogactw wiata) , a to ich mobilizuje do jeszcze większego bogacenia się i jeszcze większej władzy, a do tego wojna jest niezastąpiona w wielu wypadkach, bo jak podporządkować sobie kraje , ktore nie godzą się na ich niewolę oraz wizję świata i jedynego rządu światowego. Toż to czysty faszyzm w białych tym razem rekawiczkach. Ale udajmy, że tego nie zauwazamy i dalej piszmy androny jakie te wojny są wyniszczające, gorzej , że nie widzimy jak takie kontrolowane przez nich media wyniszczają nasze umysły bardziej od niejednej wojny.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bert(2016-08-12 22:41) Zgłoś naruszenie 88

    Cała ta paplanina pani Andzi służy w zasadzie jednemu celowi : wzbudzić uczucie niepewności w czytelniku. Jest to zgodne ze zleceniem wuja axela. Tylko Andziu , jak pleciesz o Midway, to powinnaś wiedzieć, że to była bitwa morska, a na samą wyspę to najwyżej mewy napaskudziły.

    Odpowiedz
  • As(2016-08-14 09:15) Zgłoś naruszenie 46

    Niech ta Andzia wroci do siebie, tam, jak wiado, w okolicach Wzgorz Golan, jeno pokoj, milosc blizniego. A jak Andzia potrzebuje byc szlachetna, to niech TAM walczy z murem w Betlejem izabijaniem dzieci. Niech se Andzia zabierze za darmo szechteromichnika. Szalom.

    Odpowiedz
  • x(2016-08-14 09:07) Zgłoś naruszenie 24

    Histeria wojenna została rozpętana m.in. przez politykow polskich którzy straszą że już już Rosja na nas napadnie i trzeba w związku z tym koniecznie pod dyktando USA wybudować tarczę, która w rezultacie bardziej nas naraża niż broni. Polska polityka zagraniczna też naprodukowała nam wrogów. Media dzielnie wtórują politykom i efekt jest taki ze ludzie pokroju Rotenberg spać nie mogą. Przy czym Rotenberg widzi bardziej zagrożenie w imigrantach, nacjonalizmach, nie lącząc przyczyn ze sktutkami.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama