statystyki

Ziobro wstrzymał wykonanie kary za naruszenie nietykalności policjanta w 2014 r.

21.03.2016, 21:27; Aktualizacja: 21.03.2016, 21:45

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro wstrzymał wykonanie kary pół roku więzienia mężczyźnie skazanemu za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta w czasie protestów w 2014 r.

Reklama


Reklama


"W związku z licznymi pytaniami oraz protestami obywateli dotyczącymi Marcina F. - skazanego w związku ze swoim udziałem w proteście przeciwko rządowi w kontekście tzw. afery taśmowej, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zdecydował z urzędu wstrzymać wykonanie kary pozbawienia wolności do czasu zbadania zasadności złożenia wniosku o ułaskawienie. W tym celu wystąpił do właściwego sądu o przekazanie akt sprawy" - poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości w przesłanym PAP w poniedziałek komunikacie.

Chodzi o Marcina Falkowskiego, który został skazany we wrześniu 2015 roku przez sąd pierwszej instancji na pół roku pozbawienia wolności za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta podczas protestu w Warszawie w czerwcu 2014 r. Potem Falkowski zwrócił się o ułaskawienie do prezydenta Andrzeja Dudy.

W obronę Falkowskiego zaangażowało się środowisko związane z Ruchem Narodowym, którego niektórzy członkowie brali udział w tamtej uznanej przez policję za nielegalną manifestacji i zostali zatrzymani, również za naruszenie nietykalności policjanta.

Poseł Kukiz'15 Robert Winnicki, który także był wśród nich, mówił w czwartek w Polskim Radiu, że jeśli Falkowski "nie zostanie ułaskawiony przez prezydenta, to 23 marca zacznie odsiadywać wyrok za polityczną manifestację".

Zadowolenie z decyzji Ziobry wyraził Marcin Bosak z Ruchu Narodowego. "On brał udział w manifestacji, w pewnym momencie postanowili zatrzymać ją policjanci; zaczęli spychać uczestników, w pewnym momencie bić pałkami. Marcin nawet się specjalnie nie bronił, a ponoć kopał w brzuch, za co został oskarżony o naruszenie nietykalności" - mówił Bosak. Według niego, prowadzący sprawę sędzia był nieobiektywny, jak mówił, "uprzedzony" był też sąd drugiej instancji, który miał wskazywać na to, że mężczyzna był już skazany za znieważenie funkcjonariuszy w 2002 i 2008 r. Zdaniem Bosaka kara dla Falkowskiego była zbyt surowa w stosunku do zarzucanego mu czynu, a "okoliczności zdarzenia, agresywna postawa policji wobec demonstrantów i brak konfliktu z prawem od wielu lat" powinny przemawiać na jego korzyść i "skłonić sąd do zastosowania mniej uciążliwej kary". (PAP)

wni/ jra/ malk/

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Tom(2016-03-21 23:06) Odpowiedz 913

    A czy ktoś z KOD podczas demonstracji wyrwał kostkę brukowa i rzucał w policję albo podpalal samochody ?

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • obywatel(2016-03-22 19:53) Odpowiedz 80

    Policjanci na drugi raz zastanowią się, czy warto się angażować w ochronę rządu i budynków rządowych!

  • ????(2016-03-21 22:25) Odpowiedz 75

    Jaka była demokracja za PO-PSL . KODziarze mają szczęście , bo za tamtych czasów to oni by byli pałowani i skazywani jak 2x2 jest 4.

  • gacek(2016-03-22 01:03) Odpowiedz 63

    Czy ktoś z KODu kopał policjanta w brzuch czy w cokolwiek? A po za tym policja nie spycha i nie rozgania KODu przecież nikt nie pali samochodów nie rwie bruku czy nie wyrywa drzew z korzeniami. W pochodach KODu nikt nie boi sie przyjść z dziećmi.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama