statystyki

Budka: Apelujemy o rozporządzenia do ustawy metropolitalnej

19.03.2016, 12:35; Aktualizacja: 19.03.2016, 12:50
Borys Budka

Borys Budka źródło: Materiały Prasowe

O wydanie rozporządzeń do ustawy metropolitalnej zaapelował w sobotę do rządu wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Samorządność to siła Polski – podkreślił szef partii Grzegorz Schetyna.

Reklama


Reklama


Czołowi politycy największej opozycyjnej partii uczestniczyli w sobotę w Gliwicach w debacie Klubu Obywatelskiego pt. „Polski samorząd – wyzwania i zagrożenia”.

Podczas briefingu prasowego poprzedzającego spotkanie dziennikarze pytali m.in. o uchwaloną krótko przed wyborami ustawę metropolitalną. Na posiedzeniu sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w czwartek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński powiedział, że jest ona niedopracowana i dlatego wymaga nowelizacji. „Jest po prostu fatalna” – ocenił.

Budka przypomniał w sobotę, że właśnie na Śląsku – gdzie potrzeba takiego aktu jest szczególnie widoczna - powstawały zręby ustawy metropolitalnej. „Na przykładzie śląskiej aglomeracji można mówić o tym, jak współpracować. To po uwagach m.in. śląskich samorządowców, samorządowców ugrupowań obywatelskich, samorządowców pracujących w Górnośląskim Związku Metropolitalnym, wprowadzono wszystkie poprawki mające na celu zagwarantowanie, by powiat metropolitalny był elementem samorządności, a nie władzy polityków. Dlatego może ta ustawa nie podoba się politykom PiS, bo jest ona elementem samorządności, a nie partyjniactwa, które tak promowane jest przez PiS” – powiedział.

„Liczymy na to, że rząd wykona ustawę, doprowadzi do wydania rozporządzenia. Ta ustawa być może wymaga poprawek, ale przede wszystkim należy dać szansę tym wszystkim - tak jak tu na Śląsku - którzy chcą powiatu metropolitalnego, chcą współpracy i widzą, że są zadania ponadpowiatowe klasyczne, ponadmiejskie. Dlatego apelujemy o to, by zamiast krytykować, rząd wziął się do pracy i wydał odpowiednie rozporządzenia, bo bez tego nie będzie dobrze funkcjonujących powiatów metropolitalnych” – dodał.

Według Schetyny polityka metropolitalna to „antyteza tego, o czym mówi PiS i ministrowie rządu PiS”. „Oni chcą centralizować, oni nie chcą, żebyśmy mieli wybór, czy władzy będzie więcej w Katowicach czy w Gliwicach czy w woj. śląskim. Chcą tej władzy jak najwięcej w Warszawie, najlepiej na ulicy Nowogrodzkiej, tam gdzie jest siedziba partii PiS, ale to zupełnie inna filozofia funkcjonowania. My bardzo twardo będziemy o tym mówić - jak najwięcej samorządności, to jak najwięcej decyzji na dole, jak najwięcej kompetencji i pieniędzy tutaj, dobrze wydawanych. Jak najwięcej Polski obywatelskiej to jest to, o co nam chodzi i zawsze będziemy o to walczyć, bo Polska wykorzystuje swoją szansę właśnie dlatego, że potrafi tak dobrze współpracować między samorządem a administracją rządową, to jest polski fenomen i będziemy go chronić” – powiedział.

Obawy o losy ustawy wyrażał podczas debaty m.in. prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski. „Obawiam się, że obecny rząd nie wyda rozporządzeń wykonawczych do ustawy, pozbawi nas możliwości stworzenia związku. Uważam, że obecny rząd w taki sposób ją znowelizuje, że nie będzie nam się opłacało stworzyć związku. (…) Władzy nie jest na rękę, aby wzmocnić region śląski” – mówił.

Przyjęta jeszcze przez poprzedni parlament i podpisana przez prezydenta 28 października ub.r. ustawa metropolitalna umożliwia powoływanie przez Radę Ministrów (na wniosek zainteresowanych samorządów) związków metropolitalnych, czyli spójnych przestrzennie sfer oddziaływania miast, które są siedzibą wojewody lub sejmiku województwa. Związek metropolitalny ma wykonywać zadania publiczne w zakresie: kształtowania ładu przestrzennego, rozwoju obszaru związku, publicznego transportu zbiorowego na obszarze związku; współdziałania w ustalaniu przebiegu dróg krajowych i wojewódzkich na obszarze związku oraz promocji związku.

Podczas konferencji prasowej Schetyna odniósł się również do zarzutów PiS w związku z jego działaniami na rzecz rezolucji Parlamentu Europejskiego o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Politycy rządzącej partii uważają, że to działanie na szkodę Polski.

„Mamy tutaj bardzo poważną różnicę zdań z politykami PiS i Jarosławem Kaczyńskim, bo on uważa, że Bruksela i wspólnota europejska to jest coś obcego Polsce, a my inaczej. Uważamy, że jesteśmy także Europejczykami i chcemy mieć wpływ na politykę europejską, chcemy walczyć o polski interes w Brukseli i chcemy pokazywać, że Polska potrafi wykorzystywać w najlepszy z możliwych sposobów obecność w UE. Polska jest największym beneficjentem, Polska dostaje najwięcej pieniędzy od lat, Polska najbardziej intensywny sposób modernizuje się i trzeba z tego potrafić korzystać” – argumentował przewodniczący PO.

„Jeżeli Jarosław Kaczyński szuka wrogów w Europie, szuka konfliktu w Europie, to mówimy, żeby nie szedł tą drogą, bo to jest droga tylko w jedną stronę – w stronę konfliktu, sporu i marginalizacji. Zrobimy wszystko, żeby Polska – jeżeli nie robi tego rząd PiS-u, nie robią tego politycy PiS-u, nie robią tego prezydent Duda, czy premier Szydło, czy prezes Kaczyński, to będą to robić parlamentarzyści PO, eurodeputowani PO, ludzie z samorządów wojewódzkich i wszystkich szczebli, ludzie, którzy tworzą część publicznej władzy, i którzy tak naprawdę dostają mandat od wyborców co 4 lata na każdym poziomie. To są ludzie PO i nasz wpływ i wkład, żeby ta pozycja Polski była podmiotowa i najlepsza z możliwych” – dodał.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama