statystyki

Polska i Węgry jednym głosem: Zniesienie sankcji wobec Rosji po realizacji porozumień mińskich

18.03.2016, 15:47; Aktualizacja: 18.03.2016, 15:47
Andrzej Duda zaznaczył, że "sankcje nie są instrumentem zabawy, tylko są instrumentem prawnym, który stanowi odpowiedź, i to w dodatku w miarę łagodną i pokojową, na łamanie prawa międzynarodowego"

Andrzej Duda zaznaczył, że "sankcje nie są instrumentem zabawy, tylko są instrumentem prawnym, który stanowi odpowiedź, i to w dodatku w miarę łagodną i pokojową, na łamanie prawa międzynarodowego"źródło: Agencja Gazeta

Zniesienie sankcji UE wobec Rosji powinno być rozważane z punktu widzenia stanu realizacji porozumień z Mińska, a nie z pozycji "business as usual" - mówił Budapeszcie prezydent Andrzej Duda. Realizacja porozumień mińskich to warunek wstępny innych kroków - zaznaczył prezydent Węgier Janos Ader.

Reklama


Reklama


Prezydent Andrzej Duda od czwartku przebywa z wizytą na Węgrzech. W piątek spotkał się z prezydentem Węgier Janosem Aderem. Na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu prezydenci byli pytani m.in. o stanowisko wobec ewentualnego zniesienia unijnych sankcji wobec Rosji w kontekście wypowiedzi ministra gospodarki Niemiec Sigmara Gabriela, który zadeklarował w czwartek, że jego celem jest ich zniesienie w lecie. Gabriel przytoczył opinię ministra gospodarki Francji Emmanuela Macrona, według którego "celem podzielanym przez wszystkich jest zniesienie w lecie sankcji, jeżeli proces miński (uzgodnienia dotyczące procesu pokojowego na Ukrainie) będzie przestrzegany".

Janos Ader podkreślił, że przede wszystkim konieczne jest przestrzeganie porozumień mińskich. "To jest warunek wstępny wszelkich innych kroków" - podkreślił. Zaznaczył, że także w kwestii konfliktu rosyjsko-ukraińskiego należy zachować jedność Unii Europejskiej. "Dobrze by było, gdyby przewidywania ministra gospodarki Niemiec się urzeczywistniły, bo wtedy można by było jak najszybciej znieść te sankcje, które szkodzą zarówno Polsce jak i Węgrom" - powiedział Ader.

Andrzej Duda zaznaczył, że "sankcje nie są instrumentem zabawy, tylko są instrumentem prawnym, który stanowi odpowiedź, i to w dodatku w miarę łagodną i pokojową, na łamanie prawa międzynarodowego".

Podkreślił, że rozważając, czy sankcje są nadal zasadne, czy nie, przede wszystkim trzeba spojrzeć na to, czy podstawa ich ustanowienia zmieniła się, czy nie. "To jest to, o czym mówił prezydent Ader, a więc kwestia tego m.in., czy porozumienia mińskie są przestrzegane także przez stronę rosyjską" - podkreślił polski prezydent.

Zaznaczył, że "z takiego punktu widzenia powinna być rozważana, jeżeli w ogóle, kwestia zniesienia sankcji, a nie z pozycji +business as usual+".

Niemiecki biznes od dawna domaga się zniesienia sankcji. Obroty handlowe między Niemcami a Rosją spadły w zeszłym roku o jedną czwartą. Straty niemieckich eksporterów szacuje się na 7,5 mld euro. W porównaniu z rekordowym rokiem 2012 niemiecki eksport zmniejszył się o połowę.

Węgierski prezydent był też w piątek pytany o stanowisko jego kraju w sprawie projektu Nord Stream 2 i powrotu do ewentualnej koncepcji South Stream. "W ostatnich latach hasło +dywersyfikacja+ było powtarzane przez pewne środowiska polityczne jak mantra" - mówił. "Jeżeli jest to prawidłowe wytyczanie celów - a myślę, że jest - to niezrozumiałe jest, dlaczego utrudnia się wytyczanie nowych dróg zaopatrzenia różnymi wymyślonymi powodami. Przecież bez nowych dróg - czy to przez gazociągi z Azerbejdżanu, czy poprzez terminal skroplonego gazu - ten cel nie może być realizowany" - podkreślił.

Według Adera decyzje UE (dotyczące bezpieczeństwa energetycznego) powinny być przestrzegane przez wszystkich. "Jeżeli my podejmujemy decyzje, wyznaczamy nawet terminy dotyczące połączeń dwustronnych, takich jak pomiędzy Węgrami a Rumunią i Chorwacją, to tak nie może być, że Węgry wywiązują się ze swoich zobowiązań i realizują swoje inwestycje w terminie, dzięki czemu mogą dostarczać gaz do swoich sąsiadów, ale w przypadku tych dwóch państw tak się nie dzieje" - mówił.

Rosja wycofała się z budowy gazociągu South Stream (Gazociąg Południowy) w grudniu 2014 r. po zakwestionowaniu kontraktów przez Komisję Europejską. Gazociąg ten dostarczałby gaz do UE z pominięciem Ukrainy. Obecnie zamrożone są oba południowe projekty rosyjskiego koncernu Gazpromu, obok South Stream, także zaplanowany po rezygnacji z tego projektu - Turkish Stream (Turecki Potok).

Pod koniec lutego Gazprom podpisał z firmami z Grecji i Włoch list intencyjny dotyczący dostaw surowca dla planowanego gazociągu ITGI. Jak pisał rosyjski dziennik "Kommiersant", podpisanie listu intencyjnego oznacza, iż Gazprom "faktycznie oficjalnie powrócił do projektu czarnomorskiego gazociągu South Stream".

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów, w których uczestniczą Niemcy i Rosja, jest Nord Stream 2 - projekt nowej dwunitkowej magistrali gazowej o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Na początku września 2015 roku przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) i austriackiego OMV podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy gazociągu.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Dwa bratanki ! ! !(2016-03-18 16:08) Odpowiedz 51

    – Europa nie jest wolna, wolność zaczyna się od mówienia prawdy. Dziś w Europie jest to zakazane. Kaganiec jest kagańcem, nawet jeżeli jest z jedwabiu. Nie wolno powiedzieć, że dziś do Europy nie przybywają uchodźcy, lecz zagraża jej wędrówka ludów. Nie wolno powiedzieć, że dziesięciomilionowe tłumy czekają w gotowości, żeby ruszyć w naszym kierunku. Nie wolno powiedzieć, że migracja przynosi do naszych krajów przestępstwo i terror. – mówił Orban. – Nie wolno powiedzieć, że tłumy z innej cywilizacji są zagrożeniem dla naszego stylu życia, kultury, zwyczajów, tradycji chrześcijańskich. Nie wolno powiedzieć, że w Brukseli pracują dziś nad tym, by jak najszybciej sprowadzić i zasiedlić u nas obcych. Nie wolno powiedzieć, że celem zasiedlenia jest przemiana wzorów religijnych i kulturalnych Europy oraz przebudowa etnicznych podstaw, w celu usunięcia państw narodowych, które są ostatnimi barierami internacjonalizmu. Nie wolno powiedzieć, że Bruksela zabiera kawałki naszej narodowej suwerenności, że w Brukseli pracują nad planem Stanów Zjednoczonych Europy

  • ????(2016-03-18 17:48) Odpowiedz 31

    Nie wolna nazywać zdrajców zdrajcami, nie wolno nazywać donosicieli donosicielami, Wolno łamać Konstytucję RP Rzeplińskiemu (VI-2015) oraz łamać konstytucyjne Domniemanie Konstytucyjności wobec Ustaw Prawomocnych, by rozstrzygać we własnej sprawie. Dosyć tej błazenady.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama