statystyki

Ekspert: Orzeczenie TK nie będzie miało wpływu na rzeczywistość prawną

09.03.2016, 17:15; Aktualizacja: 09.03.2016, 17:35
Trybunał konstytucyjny

Trybunał konstytucyjny źródło: PAP

Orzeczenie TK ws. nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS nie będzie miało żadnego wpływu na rzeczywistość ustrojową - uważa politolog i redaktor miesięcznika "Nowa Konfederacja" Stefan Sękowski. W sensie politycznym będzie miała miejsce dalsza erozja pozycji TK - dodaje.

Reklama


Reklama


W środowym orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny zakwestionował kilkanaście przepisów grudniowej nowelizacji. Uznał też, że cała nowela jest sprzeczna m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji.

Odnosząc się w rozmowie z PAP do stanowiska przyjętego przez Trybunał Sękowski ocenił, że orzeczenie "prawdopodobnie nie będzie miało żadnego wpływu na rzeczywistość prawną". Zwrócił uwagę, że mamy do czynienia z dalszym ciągiem "klinczu, z którym tkwimy od kilku miesięcy". "Wskazuje na to fakt, iż już we wtorek pani premier zapowiedziała, że nie będzie w ogóle publikowała tego orzeczenia, a minister Ziobro stwierdził, że nie ma w ogóle orzeczenia, bo nie ma posiedzenia Trybunału" - powiedział.

Jak dodał, w sprawie uznania wyroku TK "wszystkie instrumenty są po stronie rządu". "Nikt nie zmusi rządu do tego, żeby jednak to orzeczenie opublikował, no chyba że jakimiś zakulisowymi ruchami Unia Europejska albo Stany Zjednoczone" - mówił.

Publicysta zastrzegł przy tym, że - według niego - zarówno instytucje europejskie, jak i USA będą skłonne pogodzić się z sytuacją w Polsce. "Jeśli PiS będzie im w stanie zaoferować coś w zamian, to okaże się, że należymy do rodziny państw demokratycznych. Jeżeli natomiast okaże się, że PiS nie ma im nic do zaproponowania, to okaże się, że mamy autokratyzm i dyktaturę" - dodał. Zdaniem eksperta na zmianę postawy UE mogłaby np. wpłynąć kompromisowa postawa polskiego rządu w sprawie uchodźców.

"Trybunał Konstytucyjny oczywiście jest dziś w Polsce sparaliżowany, ale myślę, że to nie jest najważniejsze dla instytucji europejskich" - zaznaczył.

Sękowski odniósł się też do sprawy domniemanego przecieku projektu orzeczenia TK do mediów. Jego zdaniem towarzyszące pracom TK kontrowersje doprowadzą do długofalowego osłabienia ustrojowej pozycji TK. Jak podkreślił, rzekomy projekt orzeczenia, który wyciekł do mediów we wtorek, okazał się zbieżny z orzeczeniem przedstawionym w piątek przez prezesa TK. "To bardzo osłabia autorytet sędziów, którzy w tej chwili zasiadają w Trybunale, ale również instytucji Trybunału w ogóle, ponieważ, tak jak istnieje pamięć instytucji, tak też istnieje pamięć ludzi o instytucjach. Niezależnie od tego, kto będzie zasiadał w tym Trybunale później, jeśli potwierdzi się, że przed posiedzeniem sędziowie wymieniali z politykami PO uwagi na temat jego rozstrzygnięcia, to ludzie będą o tym pamiętali" - ocenił.

W opinii eksperta trudno sobie wyobrazić w najbliższej przyszłości kompromis wokół TK. "Nie wydaje się, żeby którejkolwiek ze stron sporu zależało aktualnie na kompromisie" - uważa.

Jego zdaniem mało prawdopodobne jest też wprowadzenie przez PiS kolejnej "ustawy naprawczej". "Kolejnej noweli raczej nie będzie, dlatego że obecnie obowiązujące prawo - niezależnie od kwestii jego konstytucyjności - właściwie idealnie odpowiada na polityczne zapotrzebowanie obozu rządzącego" - ocenił.

"Trybunał nie za bardzo może funkcjonować. Z jednej strony - zgodnie z obowiązującą ustawą - powinien orzekać w minimum trzynastoosobowym składzie, a z drugiej strony, poprzednie wyroki TK powodują, że tak naprawdę jest tylko dwunastu pełnoprawnych sędziów" - dodał.

"Ja nie posądzam PiS-u, że będzie chciał teraz przeprowadzać jakieś miażdżąco niekonstytucyjne ustawy, ale w tej chwili można mówić o gwarancji, że działania legislacyjne większości sejmowej nie zostaną skutecznie zakwestionowane" - zaznaczył Sękowski.

Jak dodał, prawomocność ewentualnych przyszłych posiedzeń TK - podobnie jak tego środowego - będzie prawdopodobnie podważana przez rząd. "Pani premier znowu powie, że nie ma płaszcza pana prezesa Rzeplińskiego - i co on jej zrobi" - ocenił.

Zdaniem eksperta do wyjścia z klinczu dojdzie dopiero za kilka miesięcy, kiedy zmienią się kolejni sędziowie, a przede wszystkim prezes TK. "Wtedy będzie mógł się zebrać pełny skład i będą posiedzenia orzekające zgodnie z wprowadzonym przez rządzącą większość prawem" - wyjaśnił.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Inspektor rozsądku(2016-03-10 11:54) Odpowiedz 31

    Nie prezentuj po forach ciągle tego samego obłędu, tylko idz do roboty bo nawet minimalnej emerytury nie zobaczysz.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • zlot(2016-03-10 12:13) Odpowiedz 21

    Zakładając całkowicie hipotetycznie i abstrakcyjnie, że rząd uchwala ustawę, która zabrania orzekania przez TK. Ustawa ta w sposób ewidentny łamie Konstytucję RP. Ustawa ta jest zaskarżona np. przez RPO. Skarga trafia do TK, który po jej rozpatrzeniu stwierdza niezgodność ustawy z Konstytucją RP. Po wydaniu przez TK wyroku szef rządu oświadcza, że to nie była rozpraw tylko posiedzenie, i że TK orzekał na podstawie złej ustawy bo sejm uchwalił ustawę zakazująca orzekania przez TK i dlatego nie ogłosi tego orzeczenia. Dziękuję za uwagę.

  • Inspektor Pracy(2016-03-10 08:30) Odpowiedz 25

    Gdzie byli Trybunalscy jak PO okradało ludzi zatrudnionych od 15 r życia (umowy o prace dla małoletnich -nie mieli wakacji ani ferii -Ich całe wolne to urlop pracowniczy ) i wielu takich co mają dodatkowo oprócz długiego stażu pracy nadpracowane nawet 1000 (dni - nie godzin ) w czasie ponad ustawowym bez dni zamiennie wolnych ( na blokach energetycznych w święta ) - na wszystkich zmianach -7dni w tygodniu -gdyż tak się pracowało za komuny i postkomuny na potrzeby energetyczne kraju-aby spłacać długi Polski.)z wieku emerytalnego .Polska spłacała zadłużenie dzięki dewizom uzyskanym z eksportu węgla i miedzi a do tego była potrzebna energia. Energetycy pracowali po 42 święta w roku więcej. Do tego dodajmy, że do 1998r (do chwili wstecznej zmiany Ustawy o emeryturach pomostowych) mieli więcej niż 15 lat pracy liczone wg starej ustawy w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych (nie dostali jednak prawa do emerytury pomostowej -cofnięto już to na co zapracowali--gdyż na dzień wyznaczony w nowej ustawie nie posiadali często 25 lat pracy ogółem dlatego, że są młodsi od starszych którzy już są na tych emeryturach ,są młodsi ale bardziej spracowani. Złodzieje POlityczni ukradli takim ludziom wstecznie nawet 7 lat z wieku emerytalnego ,jakim prawem ? Nowa Ustawa stworzona przez Nich o emeryturach pomostowych to nie tylko katalog zamknięty rodzaju prac szkodliwych i niebezpiecznych ) jak by z góry zjedli wszystkie rozumy i nie podlega rozszerzeniu przez Sądy to jeszcze zawiera art 12 który nakazuje ze stażu pracy odliczać okres wszelkiej absencji w tym chorobowej czy wypadkowej także związanej z tymi warunkami pracy . Mało tego nie stosuje się zasady Konstytucyjnej równości stron wobec prawa czyli nie dolicza się (Ustawa tego nie przewiduje wprost – okresów pracy ponadnormatywnej a 1000 dni ponadnormatywnie przepracowane to praktycznie 5 lat pracy . Tak więc odlicza się dla przykładu 4 dni L-4 i 2 dni strajku a nie zalicza się 5lat czasu pracy ponadnormatywnej. Tacy Ignoranci tworzyli te przepisy. Pamiętacie że były już premier ogłosił :” Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących " a co zrobił z robotnikami zmuszając do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i pracy w szkodliwych.. Jak to jest że pierwszy Ćpun uciekł tam gdzie dają emerytury w 62r życia . Kim jest ta Kopacz który popierając to wszystko , tak wielu ludzi skazała na egzystencje lub nie dożycie emerytury gdyż każdego Kogo lekarz nie dopuści na zajmowanym stanowisku (np ze starości lub zdrowia ) do dalszej pracy można zwolnić bez wypowiedzenia z pracy (wyrok SN z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 )-- bez renty ani emerytury. Gdzie byliście Wykształciuchy?jak Oni rzekomo w majestacie prawa okradali tak POtwornie tych ludzi

  • KCH(2016-03-10 14:07) Odpowiedz 00

    Publicysta nie równa się ekspert. Mnogo ostatnio ekspertów lat 35, znanych z Frondy i innych prawicowych mediów.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama