statystyki

Francuski minister stosuje szantaż wobec Camerona: W razie Brexitu będziemy przepuszczać migrantów

03.03.2016, 11:23

Jeśli Brytyjczycy poprą wyjście z UE, Francja umożliwi migrantom przedostawanie się na Wyspy i "rozwinie czerwony dywan" przed finansistami opuszczającymi londyńskie City - ostrzegł minister gospodarki Francji Emmanuel Macron w wywiadzie dla "Financial Times".

Reklama


Reklama


W przypadku Brexitu, czyli wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE, raptownie mogą ulec zmianie wzajemne stosunki z Francją, a więc mogą wystąpić przeszkody w handlu między obu krajami - powiedział francuski minister w wywiadzie, którego omówienie zamieścił brytyjski dziennik w czwartek, przed francusko-brytyjskim szczytem na temat bezpieczeństwa organizowanym tego dnia w Amiens, na północy Francji.

Macron zaznaczył, że może także zostać rozwiązane porozumienie, które pozwala Brytyjczykom na przeprowadzanie kontroli granicznych w celu powstrzymania niechcianych migrantów po francuskiej stronie kanału La Manche.

Nawiązując do zaproszenie przez premiera W. Brytanii Davida Camerona francuskich firm, aby przenosiły swą produkcję na Wyspy, gdy we Francji podniesiono podatki w 2012 roku, Macron powiedział: "Gdybym rozumował jak ci, którzy rozpościerają czerwone dywany, powiedziałbym, że mogą nastąpić pewne powroty do kraju z londyńskiego City".

Dodał, że oczekuje, iż pracownicy zajmujący się usługami finansowymi w Londynie powrócą do Francji, gdy ich instytucje utracą możliwość swobodnego działania na terenie całej Unii Europejskiej.

"Dzień, w którym ten związek (W. Brytanii z UE) się rozpadnie, migranci nie będą już dłużej w Calais, a finansowy paszport będzie działał gorzej" - powiedział.

Macron ostrzegł, że jeśli Wielka Brytania wyjdzie z UE, utraci wówczas pełen dostęp do jednolitego rynku. "Ludzie decydujący się na opuszczenie jednolitego rynku (europejskiego), nie będą w stanie zabezpieczyć sobie tych samych warunków" - dodał.

Podsumował, że jeśli brytyjscy wyborcy odrzuciliby członkostwo, "wspólna energia UE zostałaby przeznaczona na rozluźnienie istniejących już powiązań, a nie na tworzenie nowych".

Doroczny szczyt francusko-brytyjski w Amiens odbędzie się z udziałem prezydenta Francois Hollande'a i premiera Davida Camerona; będą rozmawiać m.in. o sytuacji migrantów w obozowisku w Calais.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama