Merkel przyznała, że rozdział uchodźców pomiędzy kraje członkowskie praktycznie nie działa. Ze 160 tysięcy, o których była mowa w ubiegłym roku, rozlokowano jak dotąd zaledwie tysiąc osób. Jak stwierdziła, Unia wystawiłaby się na pośmiewisko, gdyby podjęła teraz decyzję o kolejnych kontyngentach. Zamiast tego Merkel będzie starała się zbudować koalicję chętnych krajów, które dobrowolnie przyjmą do siebie syryjskich uchodźców przebywających w Turcji. To część umowy jaką Unia zawarła z Ankarą.

Merkel przedstawi dziś w Bundestagu informację rządu przed unijnym szczytem. Przed każdym wyjazdem do Brukseli Angela Merkel informuje parlament o tym, jakie jest stanowisko jej gabinetu.