W przeddzień spotkania wiceministrów Marka Ziółkowskiego i Władimira Titowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ zarzuciła polskim władzom kwestionowanie roli Armii Czerwonej w wyzwoleniu Polski spod hitlerowskiej okupacji. Ponadto, Marija Zacharowa wskazała Polskę jako jeden z tych krajów, który utrudnia pracę rosyjskim dziennikarzom. Jak przypomniała, polskie władze wydaliły reportera agencji Ria Novosti Leonida Swiridowa.

Pytana przez Polskie Radio o to czego oczekuje strona rosyjska po spotkaniu z wiceszefem polskiej dyplomacji, Zacharowa ograniczyła się do suchego komunikatu. "Potwierdziliśmy już, że takie konsultacje się odbędą, a o wynikach tego spotkania poinformujemy w specjalnym komunikacie” - oświadczyła rzeczniczka MSZ.
Nieco więcej do powiedzenia miał w tej sprawie wiceminister Władimir Titow. Dyplomata stwierdził, że jego kraj jest gotów do konsultacji na każdy temat, w tym dotyczący kwestii historycznych, wzmocnienia wschodniej flanki NATO i kryzysu ukraińskiego. Jednocześnie zarzucił on Polsce, że wcześniej "demonstrowała destrukcyjną aktywność". "Jeśli strona polska zamierza prowadzić konsultacje w poprzedniej tonacji, to wyciągniemy z tego odpowiednie wnioski" - oświadczył Titow.

Polski MSZ podaje w komunikacie, że planowane tematy rozmów, to: polsko- rosyjskie relacje polityczne, problematyka upamiętnień; współpraca gospodarcza, transgraniczna i regionalna oraz funkcjonowanie instytucji dialogu polsko-rosyjskiego. Jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe, w agendzie będą: stosunki UE-Rosja i NATO- Rosja, a także realizacja porozumień z Mińska w sprawie normalizacji sytuacji na wschodzie Ukrainy oraz wydarzenia na Bliskim Wschodzie, głównie w Syrii.
Strona polska wniosła też, by przedmiotem rozmów było śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku w 2010 roku.
Ostatnie konsultacje polsko-rosyjskie odbyły się 23 lutego 2015 roku w Warszawie.