statystyki

Ludzie raczej nie będą lepsi. Polityka gospodarcza wymaga refleksji na temat ideału

autor: Emilia Świętochowska26.12.2015, 16:00
Piketty snuje bardzo pesymistyczną opowieść: jeśli pozwolimy kapitalistycznym gospodarkom, aby dalej funkcjonowały przy minimum regulacji i ograniczeń, to będziemy musieli zapomnieć o sprawiedliwości i innych wartościach, na których po wojnie oparły się państwa demokratyczne.

Piketty snuje bardzo pesymistyczną opowieść: jeśli pozwolimy kapitalistycznym gospodarkom, aby dalej funkcjonowały przy minimum regulacji i ograniczeń, to będziemy musieli zapomnieć o sprawiedliwości i innych wartościach, na których po wojnie oparły się państwa demokratyczne.źródło: ShutterStock

O tym, że ekonomista musi mieć świadomość, że zalecenia dotyczące polityki gospodarczej wymagają refleksji na temat ideału społecznego, który chcielibyśmy osiągnąć

Ma pan wśród przyjaciół ekonomistów?

Tak się składa, że wielu.

Zastanawiam się, czy filozof, który pisze o tym, że sprawiedliwość nakłada na państwo moralny obowiązek zmniejszania nierówności, może dziś zgadzać się w czymś z ekonomistą wolnorynkowcem?

Z tym bywa różnie. Na pewno zgadzamy się, że aby dyskutować o tym, co jest sprawiedliwe, musimy najpierw zrozumieć, jak działa gospodarka rynkowa i jaki wpływ mają na nią regulacje. Ale już niekoniecznie zgadzamy się w kwestii tego, że ekonomia wymaga również myślenia o tym, które działania są nie tylko efektywne, lecz także społecznie sprawiedliwe.

Architekt naszej transformacji gospodarczej prof. Leszek Balcerowicz uważa, że sprawiedliwość społeczna to slogan przywoływany jedynie po to, aby uzasadniać stały rozrost państwa.

Nie ma racji. Każdy ekonomista ma pogląd na to, jaki jest sprawiedliwy podział dóbr i dochodów w państwie oraz jak powinny być rozłożone ciężary społeczne. Czy prof. Balcerowicz tego chce, czy nie, nawet po to, aby zagwarantować ochronę praw własności, przestrzeganie umów czy przeciwdziałać nadmiernej monopolizacji rynku – a to przecież fundamenty współczesnej gospodarki rynkowej – potrzebna jest jakaś forma redystrybucji bogactwa.

Balcerowicz pewnie by się pod tym nie podpisał.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie