statystyki

Szczyt klimatyczny w Paryżu: Zatrzymać globalne ocieplenie

autor: Bartłomiej Niedziński, Jakub Kapiszewski30.11.2015, 07:00; Aktualizacja: 30.11.2015, 09:54
Globalne wysiłki na rzecz zatrzymania zmian klimatycznych rozpoczęły się w 1992 r. na szczycie klimatycznym w Rio de Janeiro

Globalne wysiłki na rzecz zatrzymania zmian klimatycznych rozpoczęły się w 1992 r. na szczycie klimatycznym w Rio de Janeiroźródło: ShutterStock

Po raz pierwszy w sprawie walki ze zmianami klimatu mają się porozumieć wszystkie kraje na świecie

reklama


reklama


Czemu służy paryski szczyt klimatyczny i dlaczego jest on ważny?

Celem szczytu jest wypracowanie – po raz pierwszy w historii – prawnie zobowiązującego i obejmującego wszystkie kraje świata porozumienia w sprawie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, tak aby wzrost średniej temperatury na Ziemi nie był wyższy niż 2 stopnie Celsjusza powyżej czasów sprzed rewolucji przemysłowej. Porozumienie miałoby zastąpić protokół z Kioto z 1997 r., który jednak obejmował tylko kraje uprzemysłowione, a i tak część z nich – przede wszystkim USA go nie ratyfikowały. Na dodatek porozumienie z Kioto miało wygasnąć w 2012 r., ale wobec tego, że nie udało się uzgodnić nowego układu, przedłużono jego obowiązywanie do 2020 r. Według naukowców paryski szczyt jest ostatnim dzwonkiem na zawarcie porozumienia, bo bez radykalnego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do końca wieku średnia temperatura wzrośnie o 5 stopni, co będzie miało katastrofalne skutki dla świata (5 stopni to różnica między średnią temperaturą na Ziemi podczas ostatniej epoki lodowcowej a obecnie).

Kto bierze udział w szczycie?

Z powodu szczytu, który oficjalnie rozpoczyna się dziś i ma potrwać do piątku 11 grudnia, do Paryża przyjedzie ok. 40 tys. osób z praktycznie wszystkich państw świata, z czego 25 tys. to delegaci uczestniczący w obradach, 3 tys. to dziennikarze je obsługujący, a reszta – osoby biorące udział w różnego rodzaju imprezach towarzyszących. Na szczyt przyjedzie 147 szefów państw i rządów, w tym m.in. prezydenci USA, Rosji, Chin.


Pozostało jeszcze 81% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama