Właśnie ceny dotyczyły główne zarzuty podniesione w odwołaniach konkurentów. Ich zdaniem jest ona rażąco niska i najtańsza oferta powinna zostać odrzucona. BGK początkowo też miał wątpliwości, czy nie została ona zaniżona, i prosił Sygnity o wyjaśnienia. Według Asseco już samo to, że czynił to trzykrotnie, wskazuje, że wyjaśnienia te nie mogły być satysfakcjonujące. KIO nie zgodziła się z tym argumentem.

– Były trzy wezwania, ale każde z nich dotyczyło innych zagadnień. Wyjaśnienia Sygnity były zaś obszerne i wskazywały wiele elementów, które mogły wpłynąć na obniżenie ceny – uzasadniała wyrok Justyna Tomkowska, przewodnicząca poszerzonego ze względu na wagę problemu składu orzekającego. Jej zdaniem zwycięski wykonawca udowodnił, że mógł zejść z kosztów, m.in. przez odmienny sposób licencjonowania oprogramowania, a także skorzystanie z własnych rozwiązań informatycznych. Sytuacji tej, zdaniem KIO, nie zmienia to, że ponad dwukrotnie droższa oferta konsorcjum, na czele którego stoi Cube.ITG, korzysta z tego samego oprogramowania bazowego. Robi to bowiem w zupełnie inny sposób.

Kolejny zarzut, który powtarzał się w obydwu odwołaniach, dotyczył bezpodstawnego utajnienia zwycięskiej oferty. KIO podkreśliła, że wszystkie trzy firmy startujące w przetargu zastrzegły poufność podobnych informacji. – W takiej sytuacji nie można czynić wyłomu i jednym wykonawcom przyznać prawo do utajnienia informacji, a innym tego prawa odmówić – podkreśliła przewodnicząca.

Rozstrzygnięcie przybliża BGK do zawarcia umowy na stworzenie opóźnionego już systemu. To drugie podejście do zamówienia. Pierwszy przetarg został unieważniony przed dwoma laty. Jedyną ofertę złożyło wówczas konsorcjum złożone z Sygnity i HP Polska. Cena 204 mln zł przekraczała możliwości finansowe BGK, który na realizację tego zamówienia miał ok. 78 mln zł. Przetarg anulowano.