Dziś w rosyjskim Rostowie nad Donem ma odbyć się kolejne posiedzenie sądu nad ukraińską pilotką, którą Rosjanie obwiniają o udział w ataku na ekipę rosyjskich dziennikarzy. Obrońcy i siostra Nadii Sawczenko wskazują na absurdalność zarzutów.

Siostra więzionej przez Rosjan pilotki Wiera podkreśla, że wyrok zapadł i to zapadł na Kremlu, bo Rosjanie już mówią o winie jeszcze przed oficjalnym werdyktem sądu. Wiera Sawczenko ma zeznawać w procesie siostry jako świadek. Jest przekonana o niewinności Nadii. Rosjanie oskarżają pilotkę, że brała udział w ostrzelaniu rosyjskich dziennikarzy a przecież jak podkreśla jej siostra - w momencie kiedy ostrzelano Rosjan Nadia już od niemal godziny znajdowała się w niewoli u separatystów. Wiera Sawczenko zadaje retoryczne pytanie: "A z drugiej strony co robili rosyjscy dziennikarze na terytorium Ukrainy razem z separatystami?".

Ukraińska ochotniczka Nadia Sawczenko w czerwcu zeszłego roku została uwięziona przez prorosyjskich separatystów i nielegalnie uprowadzona do Rosji. Tam pod koniec lipca tego roku rozpoczął się jej proces. Rosyjscy oskarżyciele żądają dla Sawczenko 25 lat łagru.