statystyki

Rewolucji w Lizbonie nie będzie

autor: Bartłomiej Niedziński01.10.2015, 07:29; Aktualizacja: 01.10.2015, 07:51
Pedro Passos Coelho

Koalicja Portugalia Naprzód – którą tworzą Partia Socjaldemokratyczna i Partia Ludowa – wyraźnie zyskuje przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymiźródło: PAP
autor zdjęcia: MIGUEL A. LOPES

Portugalski premier Pedro Passos Coelho ma powody do optymizmu. Prowadzona przez jego rząd polityka oszczędnościowa przynosi na tyle dobre efekty, że Portugalczycy – którzy przez ostatnie cztery lata nieraz domagali się jego odejścia – teraz chcą, by pozostał na drugą kadencję.

Kierowana przez niego centroprawicowa koalicja Portugalia Naprzód – którą tworzą Partia Socjaldemokratyczna i Partia Ludowa – wyraźnie zyskuje przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi. Według sondaży popiera ją 39–40 proc. Portugalczyków, 6–7 punktów proc. więcej niż opozycyjną Partię Socjalistyczną. Przy dobrym układzie ta przewaga może zapewnić koalicji bezwzględną większość w parlamencie, co byłoby niespodzianką, biorąc pod uwagę, że przez ostatnie trzy lata w sondażach prowadzili socjaliści. Utracili pozycję lidera zaledwie dwa tygodnie temu, na co wpłynęły m.in. kolejne problemy Grecji, będącej dla Portugalczyków przestrogą.

– Po czterech latach stabilizacji możemy wzmocnić nasze ożywienie gospodarcze i tworzyć jeszcze więcej miejsc pracy. Mamy przed sobą zupełnie inną przyszłość niż Grecja, którą czeka niestety kolejny program pomocowy i dalsze oszczędności – mówił kilka dni temu Passos Coelho. – My już powiedzieliśmy trojce „do widzenia”. W Grecji ona nadal jest – dodał wicepremier Paulo Portas.

Faktycznie ponad cztery lata, po tym jak musiała skorzystać z unijnej pomocy finansowej, Portugalia jest dziś niemal na przeciwnym biegunie niż Grecja. Portugalia już w maju zeszłego roku wyszła z programu pomocowego i coraz pewniej stoi na własnych nogach. W pierwszym półroczu jej PKB wzrósł o 1,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, szybko rośnie eksport (pomiędzy majem a czerwcem aż o 6 proc.), zaś agencja ratingowa Standard & Poor’s podniosła w zeszłym tygodniu ocenę wiarygodności kredytowej. Najważniejsze, zwłaszcza z punktu widzenia wyborców, jest jednak bezrobocie, które spada najszybciej w całej Unii Europejskiej. Według Eurostatu wynosi ono obecnie 12,4 proc., co nadal jest piątym najwyższym wskaźnikiem w UE, ale to już blisko unijnej średniej, poza tym w szczycie kryzysu dochodziło do 17,5 proc. Socjaliści wprawdzie przekonują, że poprawa sytuacji na rynku pracy jest spowodowana emigracją zarobkową, bo szacuje się, że w czasie kryzysu z Portugalii wyjechało 400–500 tysięcy osób, ale w rzeczywistości nie jest to jedyny powód.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie