statystyki

Zadania Tuska w Europie: Za co będzie odpowiedzialny premier

31.08.2014, 09:44; Aktualizacja: 31.08.2014, 09:45

Donald Tusk jako szef Rady Europejskiej i Włoszka Federica Mogherini jako szefowa unijnej dyplomacji będą musieli zgodnie współpracować. To dominujący ton komentarzy ekspertów po szczycie Unii Europejskiej, na którym wybrano najważniejszych oficjeli UE.

reklama


reklama


"Stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej to urząd wymagający otwartości na pomysły innych osób" - mówi dyrektor Europejskiej Akademii Dyplomacji, Katarzyna Pisarska. Dlatego premier Donald Tusk, dla którego ważny jest wschodni kierunek polityki europejskiej, nie powinien mieć problemu we współpracy z nową szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini, kojarzoną z prorosyjskimi poglądami. Jak mówi ekspert, możemy mieć sytuację, w której ci politycy bardzo szybko nie tylko znajdą kompromis, ale nawet wspólne stanowisko w obszarze wschodniej polityki Unii. atarzyna Pisarska wylicza niektóre ważne punkty w polityce europejskiej, takie jak rozwój gospodarczy czy kwestia bezrobocia i dodaje, że Donald Tusk będzie miał za zadanie pogodzić rozbieżne interesy różnych państw. Innym zadaniem nowego przewodniczącego będzie wskazywanie nowych kierunków w polityce zagranicznej. 

"Taki wybór oznacza, że kompetencje polityczne Donalda Tuska są doceniane w Europie"- mówi politolog i publicysta Kazimierz Wóycicki z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem wybór Tuska oznacza, że Polska uzyskała wielki wpływ na politykę europejską. Politolog uważa, że choć będzie trzeba negocjować stanowiska z wieloma stronami, polskie idee będą promowane w Unii. "Ten wybór oznacza większy prestiż dla Polski" - mówi dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcin Zaboro wski. Dla Unii Europejskiej natomiast oznacza to przywództwo osoby o innej wrażliwości geopolitycznej. Jak tłumaczy dyrektor PISM, tę sytuację można porównać do tego, co opisał Jan Paweł II mówiąc, że Europa oddycha dwoma płucami. Europa właśnie zyskała drugie płuco - mówi Marcin Zaborowski. Jak podkreśla ekspert, w Europie doceniono to, że jesteśmy jedynym krajem, który nie został dotknięty przez recesję, a nasze społeczeństwo to euroentuzjaści. My z naszego podwórka tego nie widzimy, natomiast z zewnątrz, kiedy patrzy się na Polskę z Czech, ze Słowacji czy Ukrainy, wyglądamy na kraj sukcesu - wyjaśnia Zaborowski.

Europeista Jerzy Andrzej Wojciechowski uważa, że wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej to nie tylko prestiż, lecz także realne możliwości oddziaływania na politykę europejską. Nie jest to jednak "prezydent" UE, lecz osoba, która realizuje politykę Rady - mówi Wojciechowski. Zdaniem eksperta, z którym rozmawiała Informacyjna Agencja Radiowa, przyszła wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i obecny polski premier będą musieli ściśle współpracować, bo oboje są reprezentantami UE na zewnątrz. W opinii Jerzego Andrzeja Wojciechowskiego, stanowisko dla premiera Donalda Tuska nie oznacza bezpośrednich korzyści dla Polski, ale przewodniczący Rady Europejskiej może pośrednio wpływać na zagadnienia, którymi zajmują się przywódcy europejscy. Donald Tusk zastąpi na stanowisku szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya.

reklama


Źródło:IAR

reklama

  • Zestrzelenie TU145M , Boeinga przaspieszylo decyzj(2014-08-31 10:20) Odpowiedz 00

    Za co bedzie odpowiadac ? ? ?
    ODPOWIADAM !
    http://www.pigipedia.blogspot.de/

  • Leo(2014-08-31 10:27) Odpowiedz 00

    Gdzieś przeczytałem europejskie expose Tuska, które zawierało aż dwa słowa: "spasiba, danke!".

  • antidotum(2014-08-31 10:33) Odpowiedz 00

    No i stało się Lemingi - wasz Pan was opuścił. Nie pomogło przebieranie łapkami, godziny wiernego służenia na forum, komplementy i zachwyty, służenie na dwóch łapkach i wchodzenie bez mydła w... sami wiecie w co. Okazało się, to co dla wszystkich było jasne od początku: większe koryto jest lepsze od małego... Sorry, taki jest wasz Guru. :}

  • Henryk(2014-08-31 10:38) Odpowiedz 00

    Nowa szefowa unijnej dyplomacji prorosyjska.Tusk znany z poparcia dla Kijowa.Wspólny język na pewno znajdą bo za te pieniądze Tusk zmieni poglądy.Natomiast opinia Dyrektor Europejskiej Akademii Dyplomacji upewnia mnie w przekonaniu ,że ta szkoła kształci dyplomatołków.

  • soohy(2014-08-31 10:49) Odpowiedz 00

    "Prawdziwym polakom" już piana się toczy, no bo jak tak można wyróżnić bez wiedzy episkopatu, taty Rydzyka, i ksiądz na ambonie nie zapowiedział, Jarosław z Antkiem nie wyrazili zgody, hańba, hańba, i jeszcze raz hańba!

  • KALIF(2014-08-31 11:01) Odpowiedz 00

    Po wyborze Tuska euforia zapanowała w Berlinie„Deutsche Welle”. Niemcy przyznają, że Tusk swój wybór zawdzięcza właśnie Berlinowi i osobiście kanclerz Merkel.
    Donald Tusk jest idealnym, spełniającym surowe „europejskie” wymagania kandydatem do unijnego, urzędniczego stanowiska. Jest przede wszystkim kandydatem odpowiednio, gruntownie wykorzenionym z polskiego nacjonalizmu. Już dawno, w 1987 w piśmie Znak publicznie oświadczył, że polskość to dla niego nienormalność; że polskość wywołuje u niego niezmiennie odruch buntu: historia, geografia i pech dziejowy Polski, to dla kandydata D. Tuska, polskiego premiera, niechciane brzemię, którego nie ma on specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafi.Unijni decydenci z Niemiec, Francji czy Wlk. Brytanii z pewnością wzięli pod uwagę też inne oświadczenia kandydata i postanowili mu w cierpieniu pomóc, oferując intratne stanowisko poza Polską. Zwłaszcza, iż kandydat użalał się, że „piękniejsza od Polski jest [dla kandydata] ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej, i która nas tak często [ta Polska] ogłupia, zaślepia i prowadzi w krainy mitu, bo sama jest mitem”. Polskość kojarzy się kandydatowi Tuskowi, było nie było polskiemu premierowi, z przegraną i pechem. Kandydat D.Tusk nigdy swego zdania o Polsce i polskości nie zmienił ani nie odwołał, przeciwnie, robił wszystko, też jako premier, by zaprowadzić w rządzonym przez siebie państwie swoją „normalność”, a wyrwać tę znienawidzoną polską „nienormalność”, te „zbiorowe kompleksy”, „etosy przegranych nie pogodzonych ze swą przegraną”.I tak, młodzieńcze marzenia kandydata D.Tuska o ucieczce z Polski i od polskości spełniają się. Ucieka od Polski, od jej nienormalnej polskości do unijnej „normalności”, gdzie ślimak jest rybą, marchewka owocem, prosta drabina ma długą instrukcję obsługi, gdzie świnie muszą w chlewni słuchać muzyki a kurom maluje się pazurki. Gdzie z rana można sobie określić dogodną na dany dzień płeć, jedną z 57 do „dyspozycji”, z możliwością wielokrotnej zmiany w międzyczasie.
    Trudno uwierzyć, że Donald może się przydać UE. Łatwiej, że stanowisko w UE przyda się jemu. W Polsce ukradli już wszystko co się dało ukraść, zmarnowali wszystko co się dało zmarnować, nawet ośmiorniczki łykowate się zrobiły. Nie ma tu po co tu siedzieć. W Brukseli ośmiorniczki z całą pewnością są lepiej przyrządzane.

  • GRAN.(2014-08-31 11:05) Odpowiedz 00

    Do antidotium. No i stało się PIS-dzielce Wasz mały Pan jest naprawdę mały. Najpotężniejsi ludzie na świecie to Prezydent Stanów Zjednoczonych, Prezydent Federacji Rosyjskiej i Prezydent Unii Europejskiej. Brzmi naprawdę dumnie.PRAWDA.

  • KALIF(2014-08-31 11:06) Odpowiedz 00

    „Deutsche Welle”. Niemcy przyznają, że Tusk swój wybór zawdzięcza właśnie Berlinowi i osobiście kanclerz Merkel.TUSK ZAWSZE POZOSTANIE WROGIEM POLSKI TAKA JEGO NATURA
    Donald Tusk jest idealnym, spełniającym surowe „europejskie” wymagania kandydatem do unijnego, urzędniczego stanowiska. Jest przede wszystkim kandydatem odpowiednio, gruntownie wykorzenionym z polskiego nacjonalizmu. Już dawno, w 1987 w piśmie Znak publicznie oświadczył, że polskość to dla niego nienormalność; że polskość wywołuje u niego niezmiennie odruch buntu: historia, geografia i pech dziejowy Polski, to dla kandydata D. Tuska, polskiego premiera, niechciane brzemię, którego nie ma on specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafi.decydenci z Niemiec, Francji czy Wlk. Brytanii z pewnością wzięli pod uwagę też inne oświadczenia kandydata i postanowili mu w cierpieniu pomóc, oferując intratne stanowisko poza Polską. Zwłaszcza, iż kandydat użalał się, że „piękniejsza od Polski jest [dla kandydata] ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej, i która nas tak często [ta Polska] ogłupia, zaślepia i prowadzi w krainy mitu, bo sama jest mitem”. Polskość kojarzy się kandydatowi Tuskowi, było nie było polskiemu premierowi, z przegraną i pechem. Kandydat D.Tusk nigdy swego zdania o Polsce i polskości nie zmienił ani nie odwołał, przeciwnie, robił wszystko, też jako premier, by zaprowadzić w rządzonym przez siebie państwie swoją „normalność”, a wyrwać tę znienawidzoną polską „nienormalność”, te „zbiorowe kompleksy”, „etosy przegranych nie pogodzonych ze swą przegraną”.

  • KALIF(2014-08-31 11:11) Odpowiedz 00

    Były premier Polski – o moralności Pinokia, ani razu podczas swych rządów w Polsce nie sprzeciwił się woli Berlina. W 2011 r. przyjął nagrodę im. Waltera Rathenaua, antypolskiego ministra spraw zagranicznych Republiki Weimarskiej, męża opatrznościowego i autora porozumienia niemiecko-sowieckiego w Rapallo, porozumienia wymierzonego ostrzem w traktat wersalski, a tym samym w interesy Rzeczypospolitej. Symbole w polityce mają znaczenie; przyjęcie tej nagrody było symbolem braku poczucia przyzwoitości i godności.W bieżącej polityce Tusk szedł na rękę Berlinowi we wszystkich aspektach gospodarczych tak daleko, jak tylko pozwalały mu na to warunki wewnętrzne, np. w relacjach z ludowcami. Za jego rządów doszło w zasadzie do zbudowania oligopolu niemieckich mediów w całej Polsce.Za Tuska Polska stała się rynkiem zbytu dla niemieckiej produkcji i rezerwuarem taniej, ale z reguły bardzo wykształconej siły roboczej. W polityce zagranicznej interesy Rzeczypospolitej w regionie podporządkowane zostały prorosyjskiej wizji Berlina.
    Niemców bardzo martwiły ostatnie kłopoty ich warszawskiego faworyta. Pewnie doszli do wniosku, że czas zadziałać, aby przedłużyć Tuskowi możliwość dalszego funkcjonowania na rzecz „partnerskich relacji”. Dziś nie kryją zadowolenia z pomyślnego dla nich obrotu spraw.

  • Smoleńsk(2014-08-31 12:04) Odpowiedz 00

    Tusk został unijną kukłą pociąganą za sznurki przez Merkel

  • z prognoz FSB(2014-09-01 13:13) Odpowiedz 00

    Z doniesień prasowych: „Donald Tusk wróci do Polski jako MILIONER!” – A gó...zik prawda, bo NIE WRÓCI! Nie po to szefowa załatwiła mu euroimmunitet chroniący go przed Trybunałem Stanu. Tyle, że ta POsłuszna POstać będzie tam wstawiona dla firmowania jałtopodobnego rozegrania sprawy ukraińskiej. Będzie po prostu dużym pionkiem na szachownicy eurocwaniaków. W konsekwencji za ok. 5-10 lat Ukraińcy Polaków znienawidzą, a o to właśnie chodzi Putinowi i Niemcom. Żle to wygląda ... JKM jest w błędzie, - Tusk będzie miał co spieprzyć. Samą swoją obecnością. A potem gdzieś poleci ...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama