"Przewodniczącym Rady Europejskiej zostanie Donald Tusk. Wiemy to z potwierdzonych źródeł dyplomatycznych” - twierdzi komentator dziennika "ABC". I przypomina, że jeśli tak się stanie, będzie to najwyższe stanowisko, jakie zajmie w Unii Europejskiej przedstawiciel Europy Wschodniej. 

Dziennikarz "La Vanguardii", gazety, który też stawia na Tuska - przypomina, że jeśli zostanie wybrany, to on pokieruje najbliższym szczytem Unii Europejskiej z Rosją. "Putin musiałby wtedy negocjować z politykiem reprezentującym kraj będący jeszcze niedawno w orbicie wpływów Rosji” - czytamy w "La Vanguardii". 

"Wybranie Tuska byłoby podniesieniem rangi Polski i potwierdzeniem, że jest ważnym aktorem w Unii” - to opinia opublikowana w dzienniku "Economista".

Komentatorzy utrzymują, że nominację Polaka popiera większość krajów, m.in. Wielka Brytania. Ich zdaniem, najmniej zainteresowany kierowaniem Radą Europejską jest sam premier Polski. Twierdzą, że od miesięcy do przyjęcia funkcji ma go przekonywać Angela Merkel. Jednak - jak zapewniają - Tusk woli dokończyć kadencję i przeprowadzić Platformę Obywatelską przez wybory parlamentarne.