Ustępujący szef Rady Europejskiej prowadził do wczoraj konsultacje z unijnymi stolicami. Ich wynik? "W tej chwili najbardziej prawdopodobny scenariusz to, że premier Tusk zostanie szefem Rady, bo sporo szefów państw i rządów go popiera. Szanse są bardzo wysokie" - powiedział Polskiemu Radiu Jurek Kuczkiewicz z dziennika Le Soir. 

Według relacji unijnych dyplomatów, jest zgoda na to, by polityk z Europy Środkowo-Wschodniej został przewodniczącym Rady Europejskiej. To eliminuje więc główną konkurentkę Donalda Tuska - premier Danii Helle Thorning-Schmidt. Na krótkiej liście znaleźli się jeszcze byli premierzy Łotwy i Estonii, ale to szef polskiego rządu spośród nich najbardziej wyrazisty. 

Eksperci zalecają jednak ostrożność. "Jeśli chodzi o tego typu decyzje, nie można być pewnym do końca, bo mogą pojawić się nowe okoliczności, mogą pojawić się nowe osoby i zmieni się cały układ" - powiedział Polskiemu Radiu ekspert brukselskiego Centrum Polityki Europejskiej Janis Emmanuilidis. Na korzyść polskiego premiera niewątpliwie przemawia teraz poparcie Niemiec i Wielkiej Brytanii. Francja wprawdzie wspiera Dunkę, ale jest gotowa zaakceptować Polaka jeśli taka będzie wola większości.