statystyki

Minister Sawicki rządzi jak dawniej: wydaje 2,6 tys. zł na tabliczkę z nazwiskiem i zatrudnia znajomych

24.04.2014, 10:20; Aktualizacja: 24.04.2014, 10:21
Minister rolnictwa Marek Sawicki

Minister rolnictwa Marek Sawicki. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski źródło: PAP

Marek Sawicki dopiero od miesiąca ponownie jest ministrem rolnictwa, a już kolejny raz oskarżany jest o niegospodarność. Na grawerowaną tabliczkę z imieniem i nazwiskiem miał wydać 2,6 tys. zł, chociaż jej rynkowa cena jest 20-krotnie niższa - pisze "Rzeczpospolita".

Reklama


Reklama


Marek Sawicki ministrem rolnictwa w rządzie Donalda Tuska był już w latach 2007-2012. Złożył dymisję w lipcu 2012 po ujawnieniu słynnych "taśm Serafina", w których była mowa o nepotyzmie i niegospodarności działaczy PSL podległych Sawickiemu w spółkach Skarbu Państwa. Minister odpierał zarzuty, zażądał ich wyjaśnienia, jednocześnie składając na ręce premiera rezygnację.

Przeprowadzono kontrolę w spółkach powiązanych z resortem, która ujawniła, że nepotyzm i powiązania rodzinne rozwinęły się na ogromną skalę miedzy innymi w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Śledztwo w tej sprawie prowadzi już Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Tymczasem teraz w ministerstwie ma zostać zatrudniony ponownie były szef ARiMR Tomasz Kołodziej, który pracę stracił po kontroli Kancelarii Premiera w wyniku wykrytych w Agencji nieprawidłowości.

Tabliczka za 2,6 tys. zł

Jednocześnie kontrola wykazała "niecelowe" wydatki resortu rolnictwa - chodziło miedzy innymi o 1,8 mln zł wydane na 81 spotów telewizyjnych ministra Sawickiego, które pozornie reklamowały między innymi polską żywność, a w rzeczywistości były elementem kampanii wyborczej polityka. Ponadto Sawicki - także w okresie przedwyborczym - za 25 tys. zł wykupił za publiczne pieniądze w dwutygodniku „Gala" wywiad sponsorowany z samym sobą.

Wydaje się, że Sawicki wrócił do starych przyzwyczajeń. Już po miesiącu urzędowania nowego-starego ministra resort wydał 2 664,5 zł na grawerowaną tabliczkę z imieniem i nazwiskiem szefa, której cena rynkowa waha się od 100 do 200 złotych.

Reklama


Źródło:Media

Reklama

  • Marysia(2014-05-05 09:49) Odpowiedz 00

    Następny który myśli że robi łaskę że pracuje w "Bizancjum" gdzie szastanie pieniędzmi podatnika stało się normalne.

  • hahaha(2014-04-24 11:38) Odpowiedz 00

    a kto mu zabroni? Głupawe lemingi głosujące na PO i PSL?

  • Ocalały z watahy(2014-04-24 12:03) Odpowiedz 00

    Z PSL jest jeden podstawowy problem, w swych szeregach ma największą ilość członków w każdym tego słowa znaczeniu. Każdy członek ma rodzinę a w niej brata , siostrę, wujka itp. Każdy wujek ma kolegę lub kochankę i każdy z nich dostaje robotę po linii, więc głosują na siebie w imię dobrze pojętego wspólnego interesu. W sumie tych członków, wujków, kochanek i braci jest 5 % idących do głosowania i mamy to co mamy, czyli KRUS, i nieuków przy władzy.

  • bilbord 7 mln(2014-04-24 12:56) Odpowiedz 00

    Naiwne i otumanione polaki,a na co wy liczycie.Od 89 okradaja was,rozgrabiają Polske,wy pracujecie w obozach pracy za 1 euro/godz,corocznie okradani emeryci,700000 okradanych perfidnie frankowców,,gigantyczne zadłużenie itd. Dymali was 4 lata,dalej ich wybraliście,albo rosyjskie serwery pomogły.Tych przy korycie oszczędnosci nie dotyczą,a wy dalej plujcie i napadajcie na siebie,tok zawistnych i ogłupionych ludzi nie ma na swiecie

  • Czym....(2014-04-24 10:45) Odpowiedz 00

    ...skorupka...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama