Młodzi zwolennicy bractwa, wpisanego przez egipski rząd na listę organizacji terrorystycznych, podpalili dwa piętra budynku należącego do uniwersytetu Al-Azhar. Strażakom udało się ugasić płomienie. 

Sobota jest kolejnym dniem niepokojów w Kairze. Wczoraj policja użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić protestujących w egipskiej stolicy i Ismailii. Zginęły trzy osoby, kilka zostało rannych. Policja aresztowała 265 demonstrantów. Do starć doszło też w pobliżu budynków uniwersytetu.

W ciągu ostatnich miesięcy przez Egipt przetoczyła się fala ataków terrorystycznych, za które władze obwiniają bojowników islamskich. Nasiliły się one po obaleniu przez armię prezydenta Mohammeda Mursiego, który był kandydatem Bractwa Muzułmańskiego.