Pięciu zabitych i przeszło 50 rannych. To bilans huraganu Ksawery, który przeszedł nad Polską. Około 230 tysięcy gospodarstw domowych nie ma prądu. Powoli stabilizuje się sytuacja na drogach. Większość tras krajowych ma czarną i mokrą nawierzchnię - informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nadal jednak bardzo trudne warunki do jazdy panują w województwie kujawsko-pomorskim. Najgorzej jest na drodze krajowej numer 5 z Gniezna do Żnina i na drodze numer 15 z Gniezna do Inowrocławia. Drogi zasypuje śnieg nawiewany z pól, a co jakiś czas ciężarówka wpada w poślizg i blokuje drogę. Poważne utrudnienia są też na drogach numer 25 i 62. Wojewoda kujawsko-pomorska Ewa Mes wraz ze swoimi urzędnikami jedzie do Strzelna, aby monitorować sytuację. Jej samochód utknął w szczerym polu. W korkach stoi około tysiąca pojazdów, czekających na udrożnienie przez służby newralgicznych tras. Drogowcy zapewniają, że do wieczora drogi na Kujawach uda się odblokować. Szosy odśnieża 100 pługów i piaskarek. 

Problemy z przejazdem występują również na drodze krajowej numer 60 z Kutna do Płocka. Lokalnie ślisko jest też na niektórych trasach Polski północnej. W województwach podlaskim oraz warmińsko-mazurskim miejscami na jezdniach zalega błoto pośniegowe. W Wielkopolsce najtrudniej jest na drodze krajowej numer 11, koło Gościejewa w powiecie obornickim.Ciężki sprzęt próbuje odśnieżyć drogę, a strażacy pomagają ludziom, którzy utknęli w samochodach. Straż pożarna apeluje o wyrozumiałość i nieutrudnianie pracy służbom ratowniczym. Bardzo trudna sytuacja jest w powiecie wągrowieckim niedaleko Gołańczy, gdzie w nocy na drodze wojewódzkiej 241 utknęło ponad 30 samochodów. Dotarł tam cięzki sprzęt techniczny, ale jak długo potrwa wyciąganie aut, nie wiadomo. Trudna sytuacja jest też na drogach powiatu poznańskiego i pilskiego.

Wiatr uszkodził dach kościoła Miłosierdzia Bożego w Dębicy. Zerwana została część pokrycia na kościele głównym o powierzchni około 400 metrów kwadratowych. Część konstrukcji uderzyła w stojący w sąsiedztwie dom wybijając okna, niszcząc ogrodzenie i część elewacji. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Pojutrze firmy budowlane mają wykonać przy świątyni prace zabezpieczające. Do usuwania skutków wichur podkarpaccy strażacy wyjeżdżali dziś ponad 200 razy. Około 3 i pół tysiąca gospodarstw w regionie nadal nie ma prądu, najwięcej na obszarze Bieszczad i Beskidu Niskiego.

Na Warmii i Mazurach intensywnie pada śnieg. Najwięcej problemów mają służby energetyczne, które naprawiają zerwane sieci trakcyjne. Na głównych trasach regionu nie ma utrudnień. Wszystkie drogi są przejezdne, można jednak natrafić na błoto pośniegowe lub zajeżdżony śnieg. Najgorzej jest w okolicach Elbąga, gdzie miejscami można spotkać koleiny i zaspy śnieżne. Na drogach województwa pracuje 70 jednostek sprzętu odśnieżającego. Według najnowszych prognoz, śnieg będzie padał do późnego wieczora. Policjanci apelują, by kierowcy zachowali szczególną
ostrożność.

Stabilizuje się sytuacja powodziowa na Żuławach. Utrzymane jest pogotowie przeciwpowodzione w Gminie Elbląg, na razie nie ma potrzeby ogłaszania go w innych gminach. Gmina Gronowo Elbląskie ma natomiast utrzymany całodobowy dyżur służb kryzysowych. 

W Małopolsce strażacy musieli interweniować ponad 600 razy. Na szczęście obyło się bez osób rannych, poważnych wypadków czy uszkodzeń. „Najwięcej pracy strażacy mieli w powiatach krakowskim, wadowickim i tarnowskim, gdzie usuwane były powalone drzewa i zagrażające bezpieczeństwu konary” - mówi IAR kapitan Sebastian Woźniak z małopolskiej straży pożarnej. Mieliśmy około 50-ciu uszkodzonych dachów i około 40-stu przypadków zerwanych sieci energetycznych i telekomunikacyjnych - dodał kapitan Woźniak. Obecnie około tysiąca domów w całym województwie nie ma prądu. 

Maleje siła wiatru na Zachodnim Pomorzu. Nadal jednak około 94 tysięcy odbiorców nie ma prądu. Rzeczniczka prasowa wojewody zachodniopomorskiego Agnieszka Muchla powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że północno-zachodni wiatr wpycha wody Bałtyku w ujścia rzek. Stany alarmowe są przekroczone w Dziwnowie, Kołobrzegu i w Szczecinie przy Moście Długim. Wszystkie drogi w województwie są przejezdne, ale śliskie. Policja apeluje o ostrożność