"Już od kilku lat prowadzone są działania związane z inwigilacją i kontrolą środowisk i ruchów o charakterze kibolskim, faszystowskim i neo-nazistowskim w Polsce. Posiadamy dokładne informacje na temat ich struktur i działaczy. Posiadamy swoich ludzi wewnątrz każdej liczącej się organizacji, ludzi którzy nam pozwolili zebrać i zweryfikować tak potężną bazę danych. Dzięki ich poświęceniu możemy dzisiaj opublikować cząstkę naszej wiedzy." - piszą hakerzy na stronie gnwp.eu, na której opublikowano materiały z for internetowych.

Na górze strony odlicza tajemniczy zegar. Hakerzy wpisy członków ONR opublikowali w formie wyszukiwarki - są to głownie rozmowy narodowców, ale także informacje o komentujących oraz dokumenty, które krążą wewnątrz organizacji. Cała baza dostępna jest TUTAJ.

Biała rasa

W tak zatytułowanym wątku dyskusji narodowcy dyskutują o tym, czy człowiek innego koloru skóry, pochodzący z innego kręgu kulturowego może stać się Polakiem. Większość podpowiedzi jest negatywna i jawnie rasistowska.

"Te wszystkie ciapaty, co zamiast pisma mają mrówczą pornografię, a skórę w kolorze odchodów, tak funkcjonują. Zapach nie jest przypadkowy. W związku z mądrzeniem się niektórych, że ciapat (murzyn, azjata, żyd, pies z kulawą nogą) może być tak samo dobrym polakiem jak Polak, należy zadać sobie jedno podstawowe pytanie: po co brudas tu przyjechał? Z miłości do Polski, cywilizacji łacińskiej, czy po to żeby żerować na nas?" - pyta ONR-owiec Wiosło.

Z kolei Fanatyk87 pisze: "Ja NIE WYOBRAŻAM sobie murzyna, araba czy innego chinola żeby był Polakiem. Ba, nawet nie obchodzi mnie że taki murzyn znajdzie łatwą polkę i już mieszaniec "hurr durr matka polka więc polak". Nawet murzyny w swoich wioskach gdzieś na końcu świata zabijają mulatów i białych tylko dlatego że są inni, to co - my mamy pokazywać "wyższość". I co nam daje ta "wyższość" i tolerancja - to że niedługo w pesymistycznym wariancie nie będzie rasy słowiańskiej i czystej krwi narodu polskiego."

Narodowcy nie odżegnują się także od przemocy wobec "obcych". "Agresja wobec obcych grup jest zdrowym objawem i takie tendencje w Europie powinny być porządane. Jeżeli ktoś się alienuje wsród swoich, tworzy zamkniete grupy to jest to niebezpieczne, i słusznie wzbudza agresje wsród miejscowych." - pisze Pucha.

Mokre sny o utworzeniu tajnych służb

Hakerzy publikują też pismo do kierownika głównego ONR "w sprawie konieczności powołania sekcji spraw wewnętrznych - SSW ONR", co ma według niech być dowodem na to, że narodowcy mają "mokre sny o utworzeniu tajnych służb".

W piśmie jest mowa o tym, że część narodowców - zaniepokojona napływem nowych członków i obawą przed inwigilacją ze strony różnych grup - wpadła na pomysł stworzenia służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych. I Departament Wywiadu miałby się zajmować miedzy innymi rozpracowywaniem lewicowych organizacji, ustalaniem "tożsamości osób zaangażowanych w działalność na szkodę ONR, wykazujących postawę antyoenerowską, antynarodową, antypolską" czy też prowadzeniem "czynności operacyjno rozpoznawczych wśród powyższych ugrupowań oraz neutralizowanie i zapobieganie niebezpieczeństwu płynącemu z ich strony dla ONR-u i ruchu narodowego w Polsce a także osłabianie ich potencjału poprzez tajne operacje". 

Z zapisu korespondencji wynika, że pomysł się spodobał.

Trzy miesiące temu do sieci trafiło już 700 stron zapisu facebookowych rozmów Przemysława Holochera, byłego szefa ONR i działacza Ruchu Narodowego. Wtedy "Antifa" napisała, że odpowiada za to Wikileaks. Kto zhakował narodowców tym razem?