W czwartek szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że Platforma złoży w piątek w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. PO zarzuca Zalewskiej m.in. że szkoła stała się domeną centralistycznej polityki PiS.

Wicemarszałek Sejmu i rzeczniczka PiS Beata Mazurek, odnosząc się do zapowiedzi Schetyny, oceniła, że obecne władze "zmieniają szkołę na lepsze". Wskazywała, że obietnica wyborcza dotycząca powrotu do ośmioletniej podstawówki została zrealizowana, ponadto, wprowadzone zostało 300 zł wyprawki szkolnej w ramach programu "Dobry start". "Szkoły są dobrze przygotowane do zmian. Mamy środki w budżecie" - dodała Mazurek.

"Nie spełnił się żaden czarny scenariusz pisany przez totalną opozycję. Nie ma masowych zwolnień nauczycieli" - podkreśliła rzeczniczka PiS, dodając, że też obiecane nauczycielom podwyżki.

"Opozycji nie pozostało nic innego jak złożyć wniosek o wotum i skompromitować się podczas debaty. Bardzo chętnie przypomnimy panu Schetynie np. przymusowe przyspieszanie edukacji i inne złe pomysły jakie po realizowała przez 8 lat" - dodała.

Zgodnie z konstytucją Sejm może wyrazić ministrowie wotum nieufności. Wniosek w takiej sprawie może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Wniosek taki może być poddany pod głosowanie nie wcześniej niż po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia. Sejm wyraża wotum nieufności ministrowi większością głosów ustawowej liczby posłów.