Minister rodziny odniosła się do wypowiedzi prezesa ZNP Sławomira Broniarza dla internetowej telewizji wp.pl o świadczeniu "Dobry Start".

"Każdy, kto otrzyma dodatkowo 300 zł, jest z tego powodu zadowolony. Natomiast ja nie do końca jestem przekonany, że te pieniądze powinny trafić bezpośrednio do rodziców. Nadal, być może błędnie, wychodzę z założenia, że lepiej, żeby rodzice decydowali o ich wydaniu, ale na poziomie szkoły" - powiedział Broniarz.

Rafalska zaznaczyła, że "nie podziela poglądu prezesa ZNP". "Być może (Broniarz - PAP) jest mocno przywiązany do wcześniejszych rozwiązań, które bywały w czasach mocno już zamierzchłych, kiedy to szkoła za rodziców robiła zakupy, nie zawsze trafione. Jestem absolutnie przekonana, że rodzice zawsze wiedzą najlepiej, co należy kupić i dokonują najlepszych wyborów dla swoich dzieci" - podkreśliła.

Jak dodała minister, szkoła zawsze sugeruje rodzicom, co dziecko powinno posiadać, kiedy idzie do szkoły. "Nie mam wątpliwości, że wybór powinien pozostawać w gestii rodziców. Jestem za pełną autonomią rodzin" - powiedziała.

W ramach programu "Dobry start" 300 zł przysługuje na rozpoczynające rok szkolny w szkole dzieci do ukończenia 18. roku życia lub 20. roku życia w razie kontynuowania rozpoczętej przed ukończeniem 18 lat nauki w danej szkole. W przypadku dzieci niepełnosprawnych uczących się w szkole świadczenie przysługuje do ukończenia 24. roku życia (niezależnie od daty rozpoczęcia nauki w danej szkole). Świadczenie jest wypłacane niezależnie od dochodów rodziny.