statystyki

Imigranci przerzucili się na hiszpański szlak

autor: Magdalena Cedro06.08.2018, 07:24; Aktualizacja: 06.08.2018, 07:47
Coraz mniej nielegalnych przybyszów przekracza granice UE.

Coraz mniej nielegalnych przybyszów przekracza granice UE.źródło: ShutterStock

Napływ przybyszów z Afryki podsycający polityczne nastroje jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla premiera Pedro Sáncheza.

Chociaż Hiszpania od lat jest celem dla migrantów próbujących nielegalnie przedostać się do Europy z kontynentu afrykańskiego, to rosnąca w ostatnim czasie liczba przybyszów powoduje polityczne wrzenie na Półwyspie Iberyjskim. To pierwsze poważniejsze kłopoty lidera hiszpańskich socjalistów, który rządzi krajem niespełna dwa miesiące.

Objęcie przez Sáncheza fotela premiera zbiegło się w czasie z powrotem tematu migracji na europejską agendę. Gdy na początku czerwca nowy antymigracyjny rząd we Włoszech odmówił przyjęcia statku z uratowanymi na morzu migrantami, gabinet nowego premiera zdecydował, że Aquarius z ponad 600 osobami na pokładzie zawinie do portu w Walencji. Mimo że decyzja w przeważającej mierze spotkała się w Europie i w samej Hiszpanii z dużą przychylnością, to pojawiły się głosy, że przyjęcie statku było swoistym zaproszeniem dla migrantów. Do takiego rozwiązania nie jest też przekonany unijny komisarz do spraw migracji Dimitris Awramopulos, który w piątek złożył wizytę w Madrycie. – Hiszpania zareagowała bardzo pozytywnie, ale nie może iść tą drogą – przyznał w wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika „El País”.

Hiszpania od czerwca jest najczęściej obieranym celem podróży przez migrantów. To oczywiście efekt gestu wykonanego przez hiszpański rząd w stronę migrantów. Ale jeszcze bardziej – uszczelnienia pozostałych dwóch najczęściej uczęszczanych do tej pory szlaków przez Morze Śródziemne: do Włoch i na greckie wyspy. W efekcie w czerwcu hiszpańską granicę przekroczyło 6,4 tys. osób – o 166 proc. więcej niż w czerwcu przed rokiem. Opinię publiczną szokowały zdjęcia setek afrykańskich migrantów szturmujących granicę wokół Ceuty. To miasto stanowi jedną z dwóch hiszpańskich enklaw w Afryce, co sprawia, że Hiszpania jako jedyny kraj europejski ma granicę lądową na kontynencie afrykańskim. Do tej pory była ona postrzegana jako najlepiej strzeżona na świecie. Ale wrażenie mogło być inne, gdy na okalający Ceutę ponad sześciometrowy płot szturm przypuściło niemal 800 osób. Hiszpańskie służby nie były w stanie poradzić sobie z nacierającymi na ogrodzenie mężczyznami, w wyniku ataku rannych zostało 15 policjantów. Granicę Europy przekroczyło 600 przybyszów.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie