statystyki

Turcja nie może się odwracać od Zachodu

autor: Bartłomiej Niedziński06.08.2018, 07:24; Aktualizacja: 06.08.2018, 07:57
Recep Tayyip Erdoğan, Turcja

W minioną środę administracja Donalda Trumpa objęła sankcjami dwóch członków gabinetu Recepa Tayyipa Erdoğana.źródło: ShutterStock

Wbrew temu, co mówią władze w Ankarze, poza USA i NATO nie mają one alternatywy w dziedzinie bezpieczeństwa

Ani sankcje nałożone na dwóch tureckich ministrów, ani pogarszające się od kilku lat relacje Turcji ze Stanami Zjednoczonymi nie powinny doprowadzić do tego, że odwróci się ona od NATO. Wbrew temu, co mówią władze w Ankarze, nie mają one zbyt wielu opcji w dziedzinie bezpieczeństwa. Chyba że popełnią strategiczny błąd w kalkulacjach politycznych, co w niedalekiej przeszłości zdarzało im się dość często.

W minioną środę administracja Donalda Trumpa objęła sankcjami dwóch członków gabinetu Recepa Tayyipa Erdoğana – ministra sprawiedliwości Abdulhamita Güla oraz spraw wewnętrznych Süleymana Soylu, zakazując im wjazdu do kraju, zamrażając posiadane w USA fundusze i zabraniając im prowadzenia transakcji finansowych z obywatelami USA. Powodem tego jest to, że Turcja odmawia uwolnienia przetrzymywanego od dwóch lat amerykańskiego pastora Andrew Brunsona, któremu zarzuca wspieranie nieudanego puczu przeciwko Erdoğanowi w lipcu 2016 r. Takie sankcje Waszyngton zwykle stosuje wobec przedstawicieli państw wrogich, jak Rosja, Iran czy Korea Północna. To, że objęto nimi ministrów z kraju sojuszniczego – bo Turcja od 66 lat jest przecież członkiem NATO – wywołało w Ankarze oburzenie. Erdoğan mówił o tym, że Turcja ma alternatywę wobec sojuszu z USA i podejmie adekwatne działania odwetowe, a niektórzy politycy wzywali nawet do zajęcia amerykańskich nieruchomości ze stambulskimi wieżowcami Trump Towers na czele. Tymi działaniami odwetowymi okazało się ogłoszenie w sobotę nałożenia analogicznych sankcji na prokuratora generalnego USA, który jest jednocześnie sekretarzem sprawiedliwości, oraz sekretarza ds. wewnętrznych.

Napięte stosunki ze Stanami Zjednoczonymi przyczyniły się do tego, że turecka lira w piątek po raz kolejny w tym roku osłabła do rekordowego poziomu w stosunku do dolara. W pewnym momencie trzeba było zapłacić na niego 5,1125 liry, a jeszcze na początku tego roku kurs nie przekraczał 3,80.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie