statystyki

Hiszpańskie wojny domowe. Kraj zawróci z liberalno-lewicowej drogi?

autor: Bartłomiej Niedziński26.07.2018, 07:14; Aktualizacja: 26.07.2018, 07:18
Były premier Hiszpanii Mariano Rajoy

Były premier Hiszpanii Mariano Rajoyźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Jock Fistick

Zastąpienie Mariano Rajoya przez Pabla Casadę oznacza, że Partia Ludowa chce aktywniej podejmować sprawy światopoglądowe

Pablo Casado, nowy szef opozycyjnej od niedawna Partii Ludowej, chce zawrócić Hiszpanię z liberalno-lewicowej drogi, na którą weszła kilkanaście lat temu. Czy mu się to uda, nie wiadomo, ale pewne jest, że w najbliższych miesiącach Hiszpanię czekają poważne bitwy światopoglądowe – od prawa do aborcji do ekshumacji gen. Francisca Franco.

Wybory w Partii Ludowej były konieczne, gdyż jej dotychczasowy przewodniczący Mariano Rajoy złożył rezygnację po tym, jak na początku czerwca parlament przegłosował wotum nieufności dla jego rządu i w efekcie ludowcy musieli oddać władzę socjalistom z PSOE. W decydującej turze w miniony weekend Casado, dotychczasowy partyjny wicesekretarz ds. komunikacji, dość niespodziewanie pokonał wicepremier w rządzie Rajoya – Sorayę Saenz de Santamarię.

Ten rezultat oznacza dla Partii Ludowej duży skok pokoleniowy, ale też ideologiczny. Casado ma 37 lat, więc należy do tego mniej więcej samego pokolenia co pozostali liderzy głównych partii politycznych (socjalistyczny premier Pedro Sanchez ma 46 lat, Pablo Iglesias z lewicowego Podemos – 39, a Albert Rivera z centrowego Ciudadanos – 38). To z pewnością pomoże wizerunkowo ludowcom, bo przy wszystkich zasługach Rajoya dla przezwyciężenia kryzysu gospodarczego jego wieloletnia obecność na scenie politycznej stawała się coraz większym obciążeniem dla partii. Choć jeszcze większym – afery korupcyjne w jego otoczeniu, które zresztą stały się powodem wotum nieufności.

Bardziej dyskusyjny z punktu widzenia politycznych szans jest skok ideologiczny – Rajoy był politykiem pragmatycznym i trochę technokratycznym, a w ciągu 6,5 roku skupiał się przede wszystkim na gospodarce. Casado tymczasem zapowiada wyraźny zwrot w prawo w sprawach światopoglądowych. – To jest partia życia i rodziny – zadeklarował, wzywając do zmiany przyjętej kilka lat temu, podczas poprzednich rządów PSOE, ustawy bardzo liberalizującej prawo do aborcji (której Rajoy nie próbował cofnąć). Zapowiedział też, że nie ma mowy o rozmowach z władzami katalońskimi i będzie dążyć do delegalizacji wszystkich regionalnych partii separatystycznych. A nawet zrobił gest w kierunku tej części elektoratu, która z nostalgią wspomina czasy gen. Franco.


Pozostało jeszcze 38% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie