O projekt zmian Kodeksu karnego w tej sprawie minister był pytany we wtorek w radiowej Jedynce.

"Naszym zadaniem jest przekonać do niego rząd, premiera i ewentualnie większość parlamentarną" - powiedział Ziobro. Ocenił, że zaproponowane rozwiązania są fundamentalne i rewolucyjne.

"Mogłoby się zdarzyć, że sprawca zostałby skazany np. za kilka przestępstw zagrożonych karą 25 lat ograniczenia wolności i mogłoby to być ponad 100 lat pozbawienia wolności. Uważamy, że sprawiedliwość i zasada równości wobec prawa wymaga, by sprawca, który popełnił zło i za które wymierzono mu daną karą, tę karę odbył - podkreślił minister.

Jego zdaniem w obecnym stanie prawnym "sprawca, który popełnia bardzo wiele przestępstw dostaje nagrodę, poprzez zastosowanie tzw. kary łącznej". "Ta kara jest z zasady mocno redukowana. Można nawet rzec, że opłaca się sprawcy popełnić bardzo wiele przestępstw niż popełnić jedno, czy dwa przestępstwa, bo może wyjść na tym lepiej" - stwierdził szef MS.

Wspomniał o wyroku, który zapadł w Lublinie. "Sprawca został skazany za popełnienie dwudziestu przestępstw m.in. zgwałcenia, rozboju z użyciem broni, oszustw, pasterstwa, pobicia. Gdyby zsumować te kary, to on otrzymałby 61 lat, ale poprzez zastosowanie (...) kary łącznej on dostał zaledwie karę 15 lat pozbawienia wolności. Krótko mówiąc rozwiązanie, które być może groźnie brzmi - kara łączna, w rzeczywistości jest bonusem dla przestępcy, który popełnia bardzo wiele przestępstw" - mówił Ziobro.

"Uważamy, że sprawcy, którzy popełnili bardzo wiele przestępstw, przestępstw zgwałcenie, rozboju (...) są dużo groźniejsi niż sprawcy jednorazowi i oni powinni być surowiej karani niż jednorazowi. Mamy pewien paradoks, że ten, który jednorazowo popełni przestępstwo może (...) otrzymać surowszą karę niż ten, który wielokrotnie dane przestępstwo popełni. Chcemy z tym skończyć" - oświadczył minister.

Zwrócił uwagę, że według projektu zmian osoba, której zsumowano by wyroki, mogłaby się starać o przedterminowe zwolnienie, dopiero po odbyciu połowy kary.