statystyki

Powstaje nowy think tank rządu

autor: Marek Chądzyński24.07.2018, 07:26; Aktualizacja: 24.07.2018, 07:49
PIE to niejedyna instytucja analityczna, jaka ma działać w otoczeniu rządu.

PIE to niejedyna instytucja analityczna, jaka ma działać w otoczeniu rządu.źródło: ShutterStock

Polski Instytut Ekonomiczny powie i o pozytywnych, i o negatywnych aspektach zjawisk gospodarczych.

PIE ma zastąpić działający dziś Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur. By nadać nowej instytucji większą rangę, zdecydowano się powołać ją odrębną ustawą. W ostatni piątek uchwalił ją Sejm.

– Mamy dostarczać analiz i śledzić trendy w polityce gospodarczej w Polsce i na świecie, pokazując, co dzieje się w istotnych obszarach, jak inkluzywny wzrost gospodarczy, handel zagraniczny, nowe technologie czy nierówności dochodowe – wylicza Piotr Arak, zastępca dyrektora IBRKK. Prawdopodobnie będzie on też pełnił podobną funkcję w PIE.

Dla budżetu roczny koszt PIE to ok. 10 mln zł. Tyle dziś wynosi roczna dotacja do IBRKK. Ustawa nakłada limit wydatków z państwowej kasy na poziomie 15 mln zł. Przepisy wprost określają, kto będzie miał obowiązek dzielenia się z PIE danymi potrzebnymi mu do sporządzania analiz. To m.in. GUS, MF i inne organy władzy publicznej. Nie ma wśród nich NBP. W projekcie bank centralny miał również zostać objęty tym obowiązkiem. Zrezygnowano z tego po zastrzeżeniach Adama Glapińskiego, szefa NBP.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie