- Jedyne co możemy zrobić to pokazać, że jesteśmy siłą. 100 czy 200 osób nic nie zrobi, ale 100 tys. albo milion już może – powiedziała protestująca w Warszawie.

- To zmierza do tego, żeby PiS zdobył władzę absolutną na wiele lat – stwierdziła demonstrantka z Krakowa. 

- Bez sądu nie możemy być pewni rzetelności wyborów – uważa protestujący z Gdańska.