W historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej doszło do przepychanek przeciwników rządu PiS i uczestników spotkania z premierem. Wznoszono też okrzyki: "kłamca", "Solidarność" i "Lech Wałęsa". Odpowiadając na te okrzyki, stronnicy szefa rządu zaczęli śpiewać "Sto lat" i krzyczeć "Bolek" oraz "Mateusz". Wtedy do sali weszli policjanci, a premier Mateusz Morawiecki opuścił pomieszczenie w asyście funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.