Informację o tym, że wniosek jest już w Sądzie Najwyższym przekazał PAP Krzysztof Michałowski z biura prasowego Sądu Najwyższego. "W związku z wnioskiem Sąd Najwyższy wystąpił już do Sądu Okręgowego we Wrocławiu z prośbą o nadesłanie akt sprawy. Dalsze czynności w tej sprawie podejmowane będą po wpłynięciu akt z sądu wrocławskiego" - przekazał Michałowski.

Jak zaznaczył, wniosek o wznowienie postępowania wystosował dolnośląski zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej. "Dokument jest bardzo obszerny. Łącznie z wykazem załączników liczy 100 stron. Prokuratura wystąpiła w nim także o uchylenie wyroków obu instancji z 2003 r. i 2004 r. wobec Tomasza K. i jego uniewinnienie" - powiedział PAP Michałowski.

Z kolei w czwartek sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu ma rozpatrzyć inny wniosek Prokuratury Krajowej - o zawieszenie kary dla K. Jeżeli zostanie on pozytywnie rozpatrzony to skazany prawomocnie w 2004 r. mężczyzna będzie na wolności czekał na rozpatrzenie wniosku przez Sąd Najwyższy o wznowienie postępowanie w jego sprawie.

15-letnia Małgorzata K. została brutalnie zgwałcona w noc sylwestrową na przełomie 1996/97 r. Dziewczyna bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Wrocławiem. W trakcie zabawy wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później została znaleziona martwa na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.

Tomasz K. został skazany w pierwszej instancji w 2003 r. na karę 15 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się do gwałtu. Później jednak odwołał zeznania i konsekwentnie milczał. Wówczas śledczy podkreślali, że K. jest jednym ze współsprawców tej zbrodni. Innych osób nie udało się wówczas ująć. Rok później Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał prawomocnie K. na 25 lat więzienia. Uzasadniając wówczas wyrok sąd podkreślił, że "dowody obciążają bezspornie Tomasza K.", a to, że był współsprawcą i nie musiał dokonać "wszystkiego sam", nie jest okolicznością łagodzącą, gdyż "wystarczy, że godził się na to przestępstwo".

Mężczyzna od 2000 r. jest pozbawiony wolności - najpierw przebywał w areszcie, a następnie w więzieniu.

Prok. Robert Tomankiewicz, szef Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu powiedział w ubiegłym tygodniu PAP, że prokuratura zgromadziła dowody świadczące o tym, że Tomasz K. jest niewinny. "Dowody, które zgromadziliśmy i argumenty, które zawarliśmy w przygotowywanym wniosku o wznowienie postępowania, przedstawimy sądowi. We wniosku będą zawarte zarówno oceny co do zgromadzonych nowych dowodów w tej sprawie, jak i oceny dowodów, które było podstawą skazania Tomasza K." - powiedział prok. Tomankiewicz.

Dolnośląski wydział zamiejscowy PK przejął śledztwo w sprawie zabójstwa w Miłoszycach od Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Zostało on wznowione w 2017 r.

"Celem naszego śledztwa nie było szukanie dowodów na niewinność K.; naszym celem nie była ocena dowodów na podstawie, których został on skazany. Celem było ustalenie osoby lub osób, które razem z nim mogły dokonać tej zbrodni" - powiedział prok. Tomankiewicz.

W czerwcu ubiegłego roku prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni w Miłoszycach zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K. Od tego czas M. przebywa w areszcie. To jedyna osoba podejrzana w tej sprawie.

"Zgromadzaliśmy materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutów M." - powiedział prok. Tomankiewicz. Dodał, że podczas pracy nad tą sprawą prokuratorzy doszli do wniosku, że Tomasz K. nie pasuje do obrazu tej zbrodni. "Ostatecznie po zgromadzeniu dowodów nabraliśmy pewności, że nie jest on sprawcą" - mówił.

Sąd Najwyższy może odrzucić wniosek prokuratury o wznowienie postępowania w sprawie Tomasza K. Może też wniosek uwzględnić i skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia lub może uwzględnić wniosek i uniewinnić K.(PAP)

autor: Piotr Doczekalski, Marcin Jabłoński, Mateusz Mikowski