Brytyjski dziennik przestrzega przed pochopnym przypisywaniem "Rosji, a tym bardziej Kremlowi", winy za próbę otrucia Skripala. Wskazuje przy tym na brak jednoznacznych dowodów oraz fakt, że inne kraje również posiadają substancję użytą w ataku. Podkreśla też, że nawet jeśli za atak odpowiadają np. osoby z rosyjskich tajnych służb, to mogły go przeprowadzić bez wiedzy prezydenta Władimira Putina, np. po to, by mu się przypodobać.

Jeśli wina Rosji zostanie udowodniona, Wielka Brytania powinna zareagować stanowczo zgodnie z obietnicą rządu - podkreśla "FT". Jak dodaje, "mało zdecydowana reakcja" Londynu na otrucie w 2006 roku Aleksandra Litwinienki "najwyraźniej ośmieliła rosyjskich agentów", za co w części odpowiada obecna premier, a wówczas szefowa MSW Theresa May, "przez lata opóźniając śledztwo w sprawie tego zabójstwa".

Zdecydowana reakcja jest zdaniem "FT" konieczna niezależnie od tego, czy udowodnione zostanie sprawstwo samego Kremla. Jako jedną z opcji gazeta wskazuje "wydalenie dyplomatów, ale na skalę większą niż po śmierci Litwinienki", ale też "skończenie z (...) ochroną brytyjsko-rosyjskich powiązań biznesowych przed pogarszaniem się relacji politycznych".

"Władze (brytyjskie) powinny wprowadzić surowsze kontrole w przypadku rosyjskich pieniędzy wykorzystywanych do zakupu nieruchomości lub aktywów w Wielkiej Brytanii oraz rosyjskich papierów wartościowych dopuszczonych do obrotu na londyńskiej giełdzie. Wysocy rangą rosyjscy urzędnicy (...) i powiązani z Kremlem biznesmeni posiadający nieruchomości w Wielkiej Brytanii powinni zostać poddani ściślejszym kontrolom. W niektórych przypadkach mogłoby nawet dojść do konfiskaty nieruchomości" na podstawie przyjętej w 2017 roku ustawy pozwalającej brytyjskim organom ścigania na przejmowanie dochodów z korupcji - proponuje "FT".

Wskazuje też, że rząd mógłby na mocy poprawki do tej ustawy zamrażać aktywa rosyjskich urzędników oskarżonych o łamanie praw człowieka.

"Po aneksji Krymu, wywołaniu konfliktu na wschodzie Ukrainy i niemal na pewno dostarczeniu pocisku, którym w 2014 roku zestrzelono (nad wschodnią Ukrainą) samolot Malaysia Airlines, udowodnienie (Rosji) usiłowania zabójstwa (Skripala) sugerowałoby, że Rosja coraz bardziej zachowuje się jak państwo bandyckie. Jest to zagrożenie dla całej społeczności euroatlantyckiej, która w jego obliczu musi się zjednoczyć" - konkluduje "Financial Times". (PAP)