statystyki

Wojna handlowa z Europą. Trump znalazł sobie taki konflikt, w którym czuje się bezpiecznie

autor: Mariusz Janik09.03.2018, 07:08; Aktualizacja: 09.03.2018, 07:58
Na pomysłach Trumpa ucierpi europejska gospodarka.

Na pomysłach Trumpa ucierpi europejska gospodarka.źródło: ShutterStock

Kiedy kraj traci wiele miliardów dolarów z właściwie każdym państwem, z jakim robi interesy, wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania – tłumaczył narodowi swoją decyzję Donald Trump na Twitterze. – Przykładowo, kiedy jesteśmy o 100 mld do tyłu na handlu z jakimś krajem i przestajemy z nimi handlować – wysoko wygrywamy. To takie proste

Burzowe chmury zbierały się od dawna. – Gdzie są cła na stal? – miał regularnie dopytywać prezydent Donald Trump przez ostatnie osiem miesięcy. Dyskusje na ten temat stawały się coraz częstsze, a ich temperatura rosła. Przygrywką, która przeszła niemal niezauważenie w styczniu, było obłożenie dodatkowymi opłatami importowanych do USA pralek automatycznych i kolektorów słonecznych.

Ale przełom nastąpił 1 marca. 25-procentowe cło na importowaną stal oraz 10-procentowe na aluminium – choć trudno się spodziewać, żeby Bruksela nie zdawała sobie sprawy, że apokalipsa się zbliża – były dla świata potężnym szokiem: co innego groźne pomruki, a co innego decyzje. Tym bardziej że najważniejszy lokator Białego Domu uzasadnił swoją decyzję z właściwą sobie dezynwolturą. „Kiedy kraj traci wiele miliardów dolarów z właściwie każdym państwem, z jakim robi interesy, wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania – tłumaczył narodowi swoją decyzję Trump na Twitterze. – Przykładowo, kiedy jesteśmy o 100 mld do tyłu na handlu z jakimś krajem i przestajemy z nimi handlować – wysoko wygrywamy. To takie proste!”.

Na razie to Biały Dom stracił: na początek kluczowego ekonomicznego doradcę Gary’ego Cohna, który w połowie tego tygodnia trzasnął drzwiami. Niby nic, bo drzwi w Białym Domu od kilku miesięcy trzaskają z niespotykaną wcześniej intensywnością. Ale odejście Cohna wstrząsnęło amerykańską giełdą, a w ślad za nią – rynkami europejskimi. Szef Narodowej Rady Gospodarczej był ostatnią przeszkodą, jaką otaczający Trumpa zwolennicy gospodarczego izolacjonizmu musieli pokonać. Udało się. – Globalista – mówił Trump w ostatnich miesiącach o Cohnie.

O kulisach dymisji Cohna niewiele wiadomo, bo obie strony postanowiły rozstać się z klasą. Ale tuż przed odejściem czołowego doradcy Trump dobitnie opisał swoją strategię pracy z ludźmi. – Lubię konflikt – rzucił podczas konferencji zorganizowanej podczas wizyty premiera Szwecji w USA. – Lubię mieć przed sobą dwóch ludzi, którzy mają odmienne punkty widzenia. I z pewnością takich mam. A potem podejmuję decyzję. Ale najpierw lubię ich obserwować. Lubię to widzieć. I myślę, że to najlepszy sposób, żeby iść dalej – mówił.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie