Nie jest prawdą, by Antoni Macierewicz zajmował gabinet szefa MON w siedzibie resortu przy ul. Klonowej w Warszawie; podkomisja smoleńska korzysta z pomieszczeń w innym budynku w tym kompleksie - powiedział w Sejmie wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz.

9 stycznia Mariusz Błaszczak objął stanowisko ministra obrony, zastępując Antoniego Macierewicza. Pod koniec stycznia Błaszczak poinformował, że w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, podjął decyzję o przeniesieniu swojego biura z ul. Klonowej do siedziby MON w al. Niepodległości w Warszawie.

Grzegorz Furgo z PO pytał Skurkiewicza w Sejmie o doniesienia, jakoby zmiana ta była spowodowana tym, że Macierewicz, mimo odwołania z funkcji szefa resortu obrony, dalej zajmował gabinet przy ul. Klonowej oraz "czy Macierewicz w dalszym ciągu ma dostęp do tajnych dokumentów państwowych".

- Siedziba MON przy ul. Klonowej oraz gabinet ministra obrony narodowej cały czas pozostają w dyspozycji ministra Błaszczaka i nie jest on zajmowany przez pana Antoniego Macierewicza. Nie jest prawdą, jakoby minister Macierewicz rezydował w gabinecie ministra obrony narodowej przy ul Klonowej 1 - zapewnił wiceszef resortu obrony.

Jak mówił, przeniesienie kierownictwa MON do siedziby przy al. Niepodległości było związane m.in. z lokalizacją ambasady Federacji Rosyjskiej, która znajduje się przy ul. Belwederskiej 49 w Warszawie (kilkaset metrów od ul. Klonowej). - Przyznacie panowie chyba rację, że kompleks budynków przy ul. Klonowej 1, w bezpośrednim sąsiedztwie ambasady rosyjskiej, nie jest fortunnym położeniem dla jednego z najważniejszych resortów w rządzie - zwrócił się do posłów PO Skurkiewicz.

Wiceminister przekazał też, że "budynek przy Klonowej 1 pozostanie tylko i wyłącznie obszarem reprezentacyjnym szefa MON". W dalszym ciągu mają być tam m.in. przyjmowane oficjalne zagraniczne delegacje. Skurkiewicz poinformował, że w al. Niepodległości zostało przeniesione również Centrum Operacyjne resortu obrony.

Jak mówił, w kompleksie MON przy ul. Klonowej ministerstwo udostępniło kilka pomieszczeń na potrzeby działalności podkomisji ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego pod Smoleńskiem, którą kieruje Macierewicz. Zaznaczył jednak, że nie znajdują się one w tym samym budynku, co dotychczasowy gabinet ministra obrony.

Według Skurkiewicza, b. szef MON posiada dostęp do informacji niejawnych jedynie w zakresie spraw związanych z działalnością podkomisji. - Pan Antoni Macierewicz, który dysponuje odpowiednim poświadczeniem bezpieczeństwa, może uzyskać dostęp wyłącznie do dokumentów, które są niezbędne do prawidłowego wykonywania przez niego funkcji przewodniczącego podkomisji - mówił.

Wiceszef MON zapewnił ponadto, że "w zakresie przechowywania i udostępnienia dokumentów zawierających informacje niejawne, MON przestrzega wszystkich przepisów i procedur określonych w ustawie o ochronie informacji niejawnych".