"Wśród wniosków weryfikowanych powtórnie dużo jest takich, które nie podlegają ustawie. Część z nich złożyły osoby nadal pracujące w spółkach węglowych lub takie, które w ogóle nie pobierały deputatu. Stwierdzamy przypadki wniosków przekazanych przez osoby, które przeszły na emerytury po 1 stycznia 2015 r.; te grupy osób otrzymują listownie decyzje odmowne; niestety, wydłuża to proces sprawdzania pozostałych wniosków" - powiedział we wtorek prezes SRK Tomasz Cudny.

Od odmowy przyznania rekompensaty, która musi mieć formę pisemną, przysługuje odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych w terminie 14 dni od dnia otrzymania odmowy. Dotąd SRK wysłała wnioskodawcom 7140 decyzji odmownych.

"Proces weryfikacji jest pracochłonny, gdyż każdy z wniosków wymaga dokładnego sprawdzenia" – wyjaśnił prezes Cudny. Spółka zapewnia, że do weryfikacji wniosków skierowani zostali najlepsi specjaliści z doświadczeniem nabytym w referatach węglowych kopalń.

Według przedstawicieli SRK zdarzają się przypadki, kiedy wysłane przez spółkę rekompensaty wracają do nadawcy, bo nie zostały podjęte w terminie lub trafiły pod błędnie podany adres. O takich przypadkach, a także np. o brakujących dokumentach do złożonych wniosków, pracownicy SRK będą informować wnioskodawców telefonicznie. Czynne są również punkty obsługi klienta. Spółka zapewnia, że żaden wniosek o rekompensatę nie pozostanie bez odpowiedzi.

SRK, która dotąd wypłaciła prawie 155 tys. ustawowych rekompensat, codziennie powtórnie weryfikuje kilkaset wniosków dotyczących wypłaty tego świadczenia. Do osób, których wnioski zawierały wady formalne, przesyłane są prośby z informacjami, co w konkretnym wniosku należy uzupełnić.

Na Spółkę Restrukturyzacji Kopalń przypadła największa część rekompensat, wypłacanych na podstawie ubiegłorocznej ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla. W sumie, według niedawnych informacji przedstawicieli Ministerstwa Energii, wypłacono już ok. 190 tys. 10-tysięcznych rekompensat, a dalsze wnioski są w trakcie weryfikacji.

Przyjęta w październiku ub. roku Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla przyznała 10-tysięczne rekompensaty emerytom i rencistom górniczym, którym odebrano deputaty węglowe, a także wdowom i sierotom po nich. Nie objęła jednak tych wdów i sierot, które pobierają renty rodzinne nie po emerytach czy rencistach, ale po zmarłych pracownikach kopalń, w tym ofiarach wypadków górniczych. Rekompensat nie dostali także ci obecni emeryci i renciści, którzy utracili prawo do deputatu jeszcze jako czynni pracownicy.

Jak podało w styczniu biuro prasowe resortu energii, rząd dostrzega i analizuje problem osób, które utraciły prawo do bezpłatnego węgla, nabyte gdy byli pracownikami kopalń, a także wdów i sierot po górnikach, którzy zginęli w pracy. "Obecnie trwa szacowanie grupy potencjalnych uprawnionych oraz analiza możliwości rozwiązania tej kwestii" - poinformowało ministerstwo. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Anna Mackiewicz