statystyki

Rok Trumpa: Ani sukces, ani katastrofa

autor: Bartłomiej Niedziński22.01.2018, 07:21; Aktualizacja: 22.01.2018, 07:37
Donalda Trumpa popiera dziś 39 proc. ankietowanych, co wciąż daje mu szansę w walce o reelekcję

Donalda Trumpa popiera dziś 39 proc. ankietowanych, co wciąż daje mu szansę w walce o reelekcjęźródło: ShutterStock

Prezydent przekonuje, że od dawna gospodarka nie rosła tak szybko, a liczba nowo przyjętych ustaw nie była tak duża. Ale nie wszystko jest prawdą i jego zasługą.

Przypadająca w sobotę rocznica zaprzysiężenia nie była szczególnie celebrowana, bo zbiegiem okoliczności akurat tego dnia zaczęło się zamknięcie rządu (government shutdown). Kongres nie zdołał się bowiem porozumieć w sprawie przyjęcia budżetu lub chociażby przedłużenia prowizorium budżetowego na kilka kolejnych tygodni. Zamknięcie rządu oznacza, że wszystkie federalne służby poza tymi kluczowymi dla funkcjonowania państwa przestają działać, a ich pracownicy zostają wysłani na przymusowe bezpłatne urlopy. Takie sytuacje zdarzały się już w przeszłości – po raz ostatni w 2013 r. – ale to pierwszy przypadek, by doszło do niej w czasie, gdy władzę w Białym Domu i większość w Kongresie miała ta sama partia. Dziś rano Kongres ma ponownie spróbować osiągnąć porozumienie, bo o ile w weekend zamknięcie rządu sprowadza się głównie do nieczynnych atrakcji turystycznych i parków narodowych, o tyle w tygodniu skutki będą już naprawdę uciążliwe.

Trump obarczył winą demokratów. Ankietowani w sondażach wskazują jednak bardziej na republikanów (w równym stopniu republikańską większość w Kongresie i prezydenta). Tak czy inaczej ta sytuacja osłabia twierdzenia Trumpa, iż jest on przywódcą zdolnym do wypracowywania wielkich kompromisów. Zapewne obniży też poziom aprobaty dla jego działań. A na tle poprzedników i tak jest on niewysoki. Według cotygodniowych badań Gallupa działania obecnego prezydenta popiera 39 proc. ankietowanych. Barack Obama po roku urzędowania miał 50 proc. pozytywnych ocen, Bill Clinton – 54 proc., a George W. Bush – 83 proc. (to jednak efekt rozpoczętej wtedy wojny z terroryzmem po zamachach z września 2001 r.).

– Jak na pierwszy rok w Białym Domu, Trump ma niskie poparcie. Choć było kilku prezydentów, którzy mieli gorsze. Ale trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Od lat 6o. Stany Zjednoczone nie były tak mocno podzielone politycznie, co powoduje, że polityków, zwłaszcza tak wyrazistych jak Trump, albo się kocha, albo nienawidzi. Po drugie, to poparcie jest dość stabilne, niemal od początku kadencji oscyluje wokół 40 proc. A ponieważ Trump jest bardzo dobrym strategiem kampanijnym, co udowodnił, wygrywając wybory, jest ono nadal wystarczająco duże, by nawet powalczyć o reelekcję – mówi DGP Michał Kuź, ekspert z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie