statystyki

Rekonstrukcja, jakiej jeszcze nie było. Jaki plan dla PiS-u ma Kaczyński?

autor: Grzegorz Osiecki13.01.2018, 15:00
Jeszcze w poprzednie wakacje Jarosław Kaczyński straszył przedterminowymi wyborami

Jeszcze w poprzednie wakacje Jarosław Kaczyński straszył przedterminowymi wyboramiźródło: PAP
autor zdjęcia: Marcin Obara

Po wymianie ministrów Jarosław Kaczyński ma większą swobodę politycznych działań. Może spróbować zwiększyć sukces PiS, już teraz decydując się na przedterminowe wybory.

Wśród tych, którzy na zmianach w rządzie zyskali najwięcej, politycy i media wymieniają Andrzeja Dudę, Mateusza Morawieckiego i Jarosława Gowina. Ale najbardziej zyskał lider PiS. Opozycja może zgrzytać zębami z bezsilnej złości, lecz jeśli Jarosław Kaczyński zdecyduje się teraz na przedterminowe wybory, to nie będzie go w stanie zablokować.

Niemożliwe? A jednak – wystarczy, że PiS będzie trzymał się konstytucyjnych przepisów, by taka możliwość pojawiła się w ciągu trzech tygodni. Zgodnie z ustawą zasadniczą budżet powinien opuścić parlament po czterech miesiącach od złożenia – czyli do końca stycznia. Jeśli ten termin nie zostanie dotrzymany, prezydent może rozwiązać parlament.

W środę budżet został przegłosowany przez Sejm i trafił do Senatu, który ma 20 dni na wprowadzenie poprawek, do których będą musieli się odnieść posłowie. Jeśli decyzje parlamentarzystów zapadną w ostatnich możliwych terminach, budżet trafi do prezydenta już w lutym – tym samym dając mu możliwość rozpisania przedterminowych wyborów. – Dotychczas ustawa budżetowa była uchwalana w grudniu, do Senatu trafiała na początku stycznia, w połowie miesiąca ostatecznie kończył nad nią prace Sejm. To dawało dwa tygodnie zapasu – zauważa senator Marek Borowski, który pierwszy zwrócił uwagę na możliwość przyspieszenia wyborów.

Gdyby Kaczyński zdecydował się na taki scenariusz, to głosowanie powinno odbyć się najdalej w ciągu 45 dni, czyli do końca marca.

Szansa na dobry wynik

Choć gra na wcześniejsze wybory byłaby zgodna z prawem, to jednak nie byłaby zgodna z duchem konstytucji. – Bo groźba rozpisania głosowania z powodu nieuchwalenia budżetu została do niej wpisana, by plan dochodów i wydatków państwa nie stał się przedmiotem przedłużającej się batalii rządu z opozycją – mówi konstytucjonalista dr hab. Ryszard Piotrowski. O takim konflikcie w tym parlamencie nie ma mowy, bo ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego panuje nad sytuacją.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (6)

  • prawnik(2018-01-13 18:02) Zgłoś naruszenie 122

    Nie będzie przedterminowych wyborów. Sondaże PiS są mocno przewartościowane. PiS ma praktycznie wszystkie instytucje. Konstytucja jest zmieniona/zniesiona w najwygodniejszy sposób: przez wyłączenie działania prawa. Więc po co ryzykować wybory?

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2018-01-13 18:30) Zgłoś naruszenie 83

    @J , Wiesz, coś w tym jest. Rewolucja Francuska sama zgilotynowała swich najlepszych przywódców. PIS zaczyna robić to samo. Może wystarczy poczekać.???

    Odpowiedz
  • obserwator(2018-01-14 11:30) Zgłoś naruszenie 40

    Tak jak za komuny? . PLAN PIĘCIOLETNI,PLAN DZIESIĘCIOLETNI itd.Po zmianach najważniejszy był PLAN BALCEROWICZA a teraz pokazał się nawet PLAN PETRU.Niech wymyślą coś innego bo to ich przecież KOMPROMITUJE?

    Odpowiedz
  • z drugiej strony(2018-01-14 09:18) Zgłoś naruszenie 10

    Nie będzie przedterminowych wyborów bo już kiedyś PIS dal się na te nawoływania nabrać. Sondaże PiS są mocno niedowartościowane z powodu przewartościowania opozycji. PiS ma praktycznie wszystkie instytucje. Konstytucja jest zmieniona w najwygodniejszy sposób: przez poparcie społeczeństwa. Więc po co ryzykować wybory?

    Odpowiedz
  • o(2018-01-14 10:09) Zgłoś naruszenie 05

    autor wszystko wie, bo mu zdradził Kaczyński

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie