statystyki

Nikt z nas nie zasługuje na kulę. Co się stało w Iranie

autor: Mariusz Janik05.01.2018, 07:16; Aktualizacja: 06.01.2018, 09:29
Każdy z demonstrujących dołącza do protestów z własnych powodów

Każdy z demonstrujących dołącza do protestów z własnych powodówźródło: ShutterStock

Iran wyszedł z międzynarodowej izolacji, kłębi się tu tłum przedstawicieli zachodnich koncernów, u steru rządów jest prezydent reformator. Tymczasem przez kraj przetacza się fala gwałtownych protestów. Są zabici i setki rannych.

Nasze żądania zbywano zbyt długo – skarżył się Jaser, mieszkaniec irańskiego miasta Talesz. – Demonstranci są umiarkowani, nie są sabotażystami. Niektórzy mają doktoraty, a inni magisterium. Chcą mieć pracę, dochody, chcą się ożenić. Żaden z nich nie zasługuje na kulę – dorzucał.

Każdy z demonstrujących dołącza do protestów z własnych powodów. Sanaz stracił oszczędności w parabanku i, jak twierdzi, urzędnicy nie zainteresowali się przekrętem, zaś Jaser od miesięcy szuka pracy. Jeszcze inni mają dosyć drożyzny: koszty utrzymania zaczęły ostatnio przytłaczać zarówno najbiedniejszych, jak i klasę średnią – zresztą w irańskich warunkach różnica nie jest wielka.

– Represje, po jakie sięgnęły instytucje mianowane przez Najwyższego Przywódcę, ajatollaha Chamenei, sprawiają, że cała krytyka i protesty zaczynają być kierowane w jego stronę – twierdzi Arash z Teheranu. – Przywódcy naszego kraju powtarzają, że protesty powinny mieć cywilizowaną formę, ale czy pozwolili na stworzenie partii? – pyta retorycznie. – Chcemy reformy, nie rewolucji – sekunduje mu Zahra. – Nie chcemy ściągać do Iranu przywódców spoza kraju i dawać im władzy, jak stało się w 1979 r. Chcemy reformy, która powstrzyma całe to nieszczęście – kwituje. To aluzja do haseł, które pojawiły się na niektórych demonstracjach: by ściągnąć do ojczyzny żyjącego na emigracji syna ostatniego szacha Iranu.

Bojowiec puszczony w majtkach

Jeżeli Polakami kilka tygodni temu wstrząsnęła informacja, że ceny jajek poszły w górę o kilkanaście procent, trudno dziwić się Irańczykom: przed Nowym Rokiem ceny jaj wzrosły średnio o 50 proc. Agencja informacyjna Mehr dopatrzyła się nawet miejsc, w których cena się podwoiła. Reporterzy znaleźli sklepy, w których tacka z 30 jajkami kosztowała w przeliczeniu 22 zł. To dwa razy więcej niż na początku grudnia. Hurtownicy i producenci bronią się, że tegoroczna jesień była wyjątkowo feralna: wzrosły koszty karmy, a jednocześnie do Iranu dotarła epidemia ptasiej grypy, która sprawiła, że miliony zwierząt trzeba było wybić.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • 2+2=22(2018-01-05 08:39) Zgłoś naruszenie 03

    Jeśli nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o powiększenie przez Jankesów strefy wpływów. USA to kraj żyjący z dostarczania broni innym po to aby przejąć kontrolę nad jego gospodarką.

    Odpowiedz
  • Valdemort(2018-01-07 21:36) Zgłoś naruszenie 00

    nikt ni zasługuje poza prominentami PIC - zwłaszcza Słońcem Żoliborza

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie