statystyki

W ewolucji nie jest sztuką być czyimś potomstwem, sztuką jest być czyimś przodkiem [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska01.01.2017, 19:00; Aktualizacja: 01.01.2018, 19:39
"Strach i związane z nim reakcje są komunikatami dla innych osobników wspólnoty, że dzieje się coś złego, co może zagrozić ich przetrwaniu."

"Strach i związane z nim reakcje są komunikatami dla innych osobników wspólnoty, że dzieje się coś złego, co może zagrozić ich przetrwaniu."źródło: ShutterStock

Dlaczego ludzie chcą oglądać horrory? To zależy od płci. Kobiety – które mają prawo bardziej odczuwać ewolucyjny lęk, gdyż są fizycznie słabsze – oglądają straszne filmy, bo mogą pokazać, jak bardzo się boją. Natomiast mężczyźni dostarczają sobie bodźców, które większości z nich nie są dostępne. Mogą udawać, że są odważni.

Reklama


Lęki człowieka to produkt ewolucyjny, ale ewolucja nie nadąża za rewolucją technologiczną. Na zdrowy rozum zamiast wzdragać się na widok węża czy pająka, powinniśmy krzyczeć z przerażenia na widok samochodu. Ryzyko śmierci czy poważnego urazu w przypadku zderzenia z pojazdem jest wielokroć wyższe niż to, że padniemy trupem po ukąszeniu gada.

Nasze współczesne otoczenie jest czymś nowym, nie ma nic wspólnego ze środowiskiem ewolucyjnej adaptacji, w jakim powstał i dojrzewał gatunek ludzki, kiedy kształtował się nasz mózg. Mówię o okresie społeczności zbieracko-łowieckiej, najdłuższym i najważniejszym dla naszego rozwoju. Nasz gatunek liczy jakieś 200 tys. lat. Proszę sobie wyobrazić – na okres społeczności łowiecko-zbierackich przypada przynajmniej 10 tys. pokoleń, podczas gdy od czasów Platona minęło ich zaledwie kilkaset, a od pojawienia się samochodów – kilka. Dlatego w zaprogramowanych przez ewolucję lękach nie ma samochodów, gniazdek elektrycznych, broni palnej, detergentów, alkoholu, papierosów, narkotyków, fast foodów – wszystkiego, co nam dziś faktycznie zagraża. I dlatego też rewolucja neolityczna zrobiła nam, jako gatunkowi, tak wiele krzywdy.

Rewolucja neolityczna to brzmi jak oksymoron. Mówimy o czymś, co się zdarzyło – według różnych szacunków – ok. 8 tys. lat przed naszą erą.

Ten proces dopiero rozpoczął się jakieś 10 tys. lat temu i polegał na tym, że ludzie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia, zajęli się rolnictwem i hodowlą, powstały osady, a potem miasta, w których zaczęli żyć. Ta zmiana w sposób zauważalny odbiła się na naszym rodzaju – ludzie z miast byli mniejsi, bardziej niedożywieni, cierpieli na wiele chorób, które łatwiej przenosiły się w większych skupiskach. Zmieniły się warunki gry i nasz gatunek nie miał czasu, żeby się do tego dostosować. A zasady gry zmieniają się coraz szybciej – dziś np. ludzkość zmaga się z nadwagą wynikającą z łatwego dostępu do wysokokalorycznego pożywienia. Nie znaczy to jednak, że mechanizmy zaprogramowane w naszych mózgach przez ewolucję zniknęły czy przestały działać. Weźmy jako przykład sposób wybierania partnerów seksualnych: to wciąż nie jest wyrozumowany proces, ale impuls, błysk, polegający na szybkim oszacowaniu przez nasz mózg parametrów potencjalnego partnera: wiek, wygląd, wyraz twarzy, gesty... Związek młodego mężczyzny ze starą kobietą jest nieopłacalny – nie będzie potomstwa. Co innego związek młodej samicy ze starszym samcem – jego plemniki wciąż działają, poza tym ma on już zgromadzone zasoby w postaci prestiżu i pieniędzy. To, jak się zachowujemy w ważnych z ewolucyjnego punktu widzenia sytuacjach, warunkują procesy automatyczne. Mamy zaprogramowane w mózgach moduły, które zostają uruchomione za pomocą wąskiej wiązki informacji, która do nich dociera.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Reklama

Komentarze (1)

  • Marek112(2018-01-01 22:47) Zgłoś naruszenie 13

    Nowa ustawa o epidemiach – nie chcesz przymusowych szczepień na grypę?Dorośli! Biorą się i za nas. Będą przymusowe szczepienia akcyjne np. na grypę pod karą grzywny do 50 tys. zł. Kwalifikować ma pielęgniarka żeby poszło szybciej. Rozwinięty zostanie proceder wymuszania szczepień przez miejsce pracy. Poszkodowanym przez powikłania szczepień chcą zamknąć usta pseudo funduszem kompensacyjnym – związek przyczynowy mają oceniać eksperci od szczepień – wszyscy regularnie zatrudniani przez producentów… Dziecko musi być 14 dni w szpitalu. Ale przecież NOPów niemal nie ma. Zamiatali i będą to robić nadal niemal perfekcyjnie. Inne ustawy zwiększają kontrolę nad rodziną i pacjentami (POZ, medycyna szkolne). Nikt się nie wymknie – ostrzegałam na portalu społecznościowym. http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12304556/katalog/12466357#12466357 PIS TO NWO ,szczepionkach będą czipy .Polacy to naród niewolników ,za 500+ sprzedał swoje prawa .Nie długo poczujecie bud pana , w innych ustawach .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama