"Trzeba to publicznie ujawnić - siódmego grudnia, więc za dwa tygodnie - konferencja przewodniczących w Parlamencie Europejskim zadecyduje, kto będzie sprawozdawcą w sprawie Polski" - podał europoseł Czarnecki.

Wyjaśnił, że o rolę sprawozdawcy "walczą w tej chwili dwie frakcje: Zieloni oraz Liberałowie". Zaznaczył jednak, że posłanka z grupy Zielonych, Judith Sargentini zajmuje się już raportem w sprawie Węgier, dlatego zdaniem europosła prawdopodobnie "to liberałowie dostaną ten raport".

Czarnecki tłumaczył, że drugą osobą aspirującą do pełnienia funkcji sprawozdawcy w sprawie Polski jest posłanka z frakcji liberalnej Sophie In't Veld "znana z bardzo zjadliwych i antypolskich wystąpień".

Przyjęta przez PE rezolucja stwierdza, że sytuacja w Polsce stanowi "jednoznaczne ryzyko poważnego naruszenia wartości, o których mowa w art. 2 traktatu o UE". Deputowani wyrazili zaniepokojenie zmianami w przepisach dotyczących polskiego sądownictwa. Odnieśli się także do sytuacji polskiego Trybunału Konstytucyjnego, wyrażając ubolewanie, iż nie znaleziono kompromisowego rozwiązania problemu jego należytego funkcjonowania.

W rezolucji znalazło się też wezwanie do natychmiastowego "zawieszenia masowych wyrębów w Puszczy Białowieskiej" i "przestrzegania prawa do wolności zgromadzania się przez usunięcie z obecnej ustawy o zgromadzeniach zapisów dotyczących priorytetowego traktowania tzw. cyklicznych zgromadzeń cieszących się poparciem rządu".