- Ja w tej chwili wytężam wszystkie siły. Skierowałem pana ministra Pawła Muchę, bardzo profesjonalnego prawnika, świetnie przygotowanego, znającego doskonale funkcjonowanie sądów, do tego, aby ostatecznie te rozwiązania, które będą wniesione jako poprawki przez PiS, zostały wypracowane. Chciałbym, żeby te prace jak najszybciej się zakończyły - powiedział prezydent w wywiadzie dla TV Trwam i Radia Maryja.

- Mam niestety ten problem, że Prawo i Sprawiedliwość ostatnio nie bardzo się kwapiło do tych prac - mówił Duda.

Zwrócił uwagę, że jego projekty ustaw o KRS i SN od półtora miesiąca leżą w Sejmie i nie są procedowane. - Chciałbym, żeby ten projekt wreszcie znalazł się pod obradami, żeby wreszcie go uchwalono i żebym ja jako prezydent mógł go podpisać i wprowadzić w życie tę reformę wymiaru sprawiedliwości. Ja bym bardzo chciał, żeby to nastąpiło, bardzo mi na tym zależy, ale chciałbym, by to była dobra reforma - podkreślił prezydent.

 Jak zaznaczył jest przekonany, że "jeżeli tylko PiS będzie chciało, żeby reforma była, to ona będzie". - O tym mogę zapewnić - dodał. Podkreślił, że ta reforma będzie przede wszystkim "bardzo dobra dla Polski".

- Tutaj trzeba odrobinę spokoju. W dzisiejszej KRS na czterech posłów zasiada dwóch posłów opozycji. Dlatego, bo ich wybrano, i PiS zgodziło się na ten wybór, żeby dwóch posłów opozycji zasiadało. Przez całe lata w Sejmie zgodnie wybierano zawsze wybierano w sposób zgodny. Dlatego ja mówię: dlaczego robicie tak, że idziecie w całkowicie monopartyjny wybór, nie powinno tak być - powiedział prezydent.

"Telefonicznie ustalimy termin"

Z kolei Piotrowicz powiedział PAP, że umówili się z Muchą na wtorek na telefon, aby ustalić termin ich kolejnego spotkania. Pytany, czy do tego spotkania może dojść jeszcze w tym tygodniu, Piotrowicz odpowiedział, że "tego między innymi będzie dotyczyła ta rozmowa telefoniczna".

Poprzednio Mucha i Piotrowicz ws prezydenckich projektów ustaw dot. Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa oraz poprawek PiS zgłoszonych do nich, spotkali się dwukrotnie - we wtorek i w piątek - w ubiegłym tygodniu.

Mucha powiedział we wtorek w radiu Zet, że polecenie prezydenta Andrzeja Dudy jest dla niego wiążące i gdyby zaszła taka potrzeba, to rozmawiałby z Piotrowiczem codziennie. "Na pewno dzisiaj będę z panem przewodniczącym (Piotrowiczem) rozmawiał i będę go prosił o to, żeby jednak nastąpiło zdynamizowanie tych prac, dlatego że to nie jest kwestia grudnia, czy kwestia jakiejś odleglejszej perspektywy" - powiedział Mucha.

Stwierdził, że jest optymistą jeśli chodzi o rozmowy z Piotrowiczem ws projektów dot. SN i KRS. "Natomiast jest ilość rzeczy, które wymagają dopracowania i wiele wymaga dopracowania, jeżeli chodzi o tempo prac" - podkreślił.

Dopytywany, czy jego zdaniem, PiS nie spieszy się z osiągnięciem porozumienia, prezydencki minister odparł: "Chciałbym mieć takie przekonanie, że te prace są prowadzone w 100 proc. dynamicznie. Nie mam dzisiaj takiego przekonania, wiele można jeszcze zdynamizować".

"Mam takie poczucie, że z naszej strony jest pełna gotowość bardzo szybkiego tempa. Natomiast faktycznie tydzień nam zajęło umówienie spotkania z panem przewodniczącym Piotrowiczem, czyli od pierwszego mojego telefonu musiało minąć bodaj sześć dni zanim się to pierwsze spotkanie odbyło" - mówił prezydencki minister.

Na uwagę, że poseł Piotrowicz sugeruje, że to strona prezydenta jest powolna i leniwa, Mucha powiedział, że odczytuje niektóre fragmenty wypowiedzi Piotrowicza z pewnym zaskoczeniem. "Tak mi się wydaje, że mamy odmienne oceny co do pewnych faktów" - dodał.

Pytany, czy ma poczucie, że w tych negocjacjach pojawił się impas, Mucha powiedział, że jeżeli Piotrowicz zgodnie ze zobowiązaniami, które zostały - przez niego i osobę, która wraz z nim uczestniczyła w rozmowach - podjęte na pierwszym spotkaniu, przedstawi materiały, które miał przedstawić, "to jesteśmy w stanie bardzo mocno te prace przyspieszyć".

Dopytywany o osobę, która wraz z Piotrowiczem uczestniczyła w rozmowach, prezydencki minister powiedział, że to są negocjacje w szerszej formule, niż twarzą w twarz. "I jest znany dość ekspert, adwokat, który kiedyś w mediach też funkcjonował jako osoba do specjalnych poruczeń pana ministra Ziobry" - zaznaczył.

Pytany o nazwisko tej osoby, Mucha powiedział, że będzie bardziej elegancko, jeżeli ta informacja padnie ze strony Piotrowicza.

Na pytanie, czy sugeruje, że Piotrowicz nie chce porozumienia, wiceszef Kancelarii Prezydenta odpowiedział: "Nie, nie. Ja myślę, że PiS chce tego porozumienia". Dopytywany, czy sugeruje, że Piotrowicz jest zbyt zapracowaną osobą żeby rzeczywiście tak intensywnie pracować, jak chciałaby tego Kancelaria Prezydenta, Mucha odpowiedział: "Ale tu jest do pomocy chociażby całe Ministerstwo Sprawiedliwości. Ja nie widzę jakby żadnych kłopotów żeby te prace następowały z udziałem wszystkich ekspertów, departamentów".

Prezydencki minister zaznaczył, że w jego przekonaniu "Ministerstwo Sprawiedliwości ma pełną, 100 proc. wiedzę o prowadzonych negocjacjach, poprawkach i o materiałach".

"To właśnie był mój apel piątkowy: skoro państwo także reprezentujecie Ministerstwo Sprawiedliwości i macie pełną wiedzę, szczegółowy wgląd, to jeżeli Biuro Prawa i Ustroju w Kancelarii Prezydenta jest gotowe pracować w sobotę i niedzielę, to my prosimy, jeżeli chodzi o nasze szczegółowe uwagi, żeby Ministerstwo Sprawiedliwości pracowało w równie dynamicznym tempie" - powiedział Mucha.

Bo - jak dodał - "jest wolą prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, jest wolą prezesa Jarosława Kaczyńskiego, lidera Zjednoczonej Prawicy, lidera PiS, szybkie osiągnięcie porozumienia".

"Ja państwu przedstawiam pewne uwagi na piśmie i my takie uwagi, co najmniej, co do dwóch artykułów na piśmie sformułowaliśmy i oczekuję z państwa strony, że państwo także się odniesiecie zgodnie z ustaleniami sprzed tygodnia. Bo tydzień czekaliśmy na to spotkanie, nie chcemy kolejnego tygodnia czekać na kolejne uwagi pisemne. Ja dalej czekam, ale dzisiaj zgodnie z ustaleniami z panem przewodniczącym Piotrowiczem, będę dzwonił, będę pytał, bo dla mnie nie ulega wątpliwości, tak jak nie ulega dla większości Polaków, Polacy poparli weta prezydenta Andrzeja Dudy, Polacy chcą reformy wymiaru sprawiedliwości, badania wskazują, że ponad 70 proc. Polaków takiej reformy oczekuje" - powiedział wiceszef prezydenckiej kancelarii.

Podkreślił, że nikomu nie jest zamykana droga do wnoszenia w pracach legislacyjnych poprawek.

"Ale kiedy my mówimy w pewnym sensie sprawdzam i oczekujemy bardzo szybkiego tempa pracy... Ja pytałem o to w piątek pana przewodniczącego Piotrowicza, czy to jest kwestia, nie wiem, jakiś okoliczności, które mu uniemożliwiają podjęcie szybkich rozmów, czy to jest kwestia jakiś dodatkowych konsultacji, no i powiem zupełnie szczerze, że z pewnym zdziwieniem odnotowałem wypowiedzi pana przewodniczącego Piotrowicza, który wskazywał, że po stronie pana prezydenta tutaj należałoby zdynamizować. Myślę, że dzisiaj zaczniemy z panem przewodniczącym Piotrowiczem od pewnych wyjaśnień" - powiedział Mucha.